Rozwój i zamożność średniowiecznych miast wytworzyły własną organizację życia, opartą na korporacjach rzemieślniczych (cechy) i kupieckich (gildie) oraz stały się centrami życia kulturalnego. Wytworzyły się tu również odrębne systemy wychowania młodzieży i szkolnictwa, odpowiadające potrzebom życia społecznego i przygotowania do przyszłej profesji handlowo-kupieckiej i rzemieślniczej. Szczególnie bogate były miasta włoskie, francuskie, angielskie i holenderskie. Na ziemiach polskich najbardziej rozwinięte były miasta śląskie.
1 | 2 | »
Młodzież plebejska przejawiała także dużą aktywność fizyczną, nie tylko w czasie zawodowej pracy, ale także w formie zabaw w czasie świąt, odpustów, jarmarków i innych niecodziennych okoliczności, kiedy miała czas wolny od pracy. Latem – chłopcy ćwiczyli się w skokach, rzutach, zapasach, dźwiganiu kamieni i kloców, a także w pływaniu; dziewczęta bawiły się i tańczyły. Zimą, kiedy zamarzały stawy i rzeki, modne były zabawy na lodzie.
Angielski kronikarz życia Londynu w XIII w. podaje np. taki opis gier i ćwiczeń fizycznych młodzieży szkolnej tego okresu:
„Każdego roku, w tłusty wtorek (...) uczniowie przynosili koguty i przedpołudnie spędzali na przyglądaniu się walkom kogutów; po obiedzie cała młodzież szła na plac zabawiać się piłką. Nauczyciele każdej szkoły mieli piłki albo laski w swych rękach.
W każdy w wielki piątek znaczne grupy młodzieży przyjeżdżały na plac konno pod wodzą najlepszego z jeźdźców. Marsz poprzedzali synowie obywateli i inni młodsi ludzie, z rozbrojonymi lancami i tarczami i ćwiczyli sztukę wojenną...”
Największą popularnością cieszyły się popisy strzeleckie z łuku lub kuszy, które wyrastały z potrzeby obrony miast przed wrogiem. Pod opieką korporacji miejskich ćwiczono młodzież w posługiwaniu się bronią ręczną, w strzelaniu z łuku, z broni palnej i rusznic. Z czasem zaczęły powstawać bractwa kurkowe. Najpierw w niemieckich miastach hanzeatyckich, a potem i w innych.
W Polsce, do najstarszych takich bractw należało bractwo kurkowe w Świdnicy na Śląsku. Książę Bolesław I w 1286 r. nadał mu przywileje i sam uczestniczył w zawodach, w strzelaniu do kura zatkniętego na wysokiej żerdzi. Podobne przykłady gier i zabaw odnajdujemy w Krakowie, w czasach Jagiellonów. Jedną z nich była zabawa w tzw. lajkonika na rynku krakowskim, albo puszczanie wianków późnym wieczorem na wody Wisły, Rudawy i Prądnika. Towarzyszyły tym zabawom śpiewy dziewcząt i tańce.
Znane były krakowianom zawody strzeleckie z kuszy. Na błoniach strzelano do umocowanego na wysokiej żerdzi gołębia. Zawodom tym przyglądała się niekiedy rodzina królewska. Zwycięzcę ogłaszano królem kurkowym, pito jego zdrowie, po czym zwycięzca wydawał ucztę dla zebranych. Liczne źródła wskazują, że place miejskie, ulice, fosy były terenem różnych form aktywności, zabaw i gier, w których brała udział nie tylko młodzież, ale i dorośli.
Te zabawy i gry miały ważny wymiar społeczny, bo dzięki nim młodzież przygotowywała się do obrony grodu przed wrogiem i przed grasującymi bandami.
Zadania obrony miast spoczywały na cechach i korporacjach miejskich. W miarę postępu sztuki wojskowej trzeba było się ćwiczyć nie tylko w posługiwaniu się bronią ręczną, strzelaniu z łuku, ale i strzelaniu z broni palnej. Przygotowanie to miało charakter zorganizowany i obejmowało całą ludność męską miast. W ten sposób jak pisze Z. Gloger w Encyklopedii Staropolskiej, powstały specjalne zrzeszenia (bractwa kurkowe), „dla ćwiczenia się w celnym strzelaniu z łuków, a później, gdy nastała broń palna, z rusznic. Królowie, uznając pożyteczność podobnych stowarzyszeń dla obrony kraju, chętnie potwierdzali ich ustawy i nadawali przywileje”.
1 | 2 | »