W niedzielę 1 lipca 2012 w Klagenfurt w Austrii odbędą się zawody dla prawdziwych ludzi z żelaza - zawody Ironman 2012, czyli pływanie - 3,8 km / rower - 180 km / bieg - 42,1 km
1 | 2 | »
O imprezie
Ironman Austria ze swoim wspaniałym usytuowaniem i przepięknym krajobrazem do uprawiania triathlonu przyciąga co roku ponad 2000 sportowców z ponad 50 krajów.
Jezioro Wörthersee z krystalicznie czystą wodą oferuje idealne warunki do pływania, jazda na rowerze odbywa się poprzez serce Karyntii, a trasa maratonu przebiega po zupełnie płaskim terenie.
Trudno sobie wyobrazić lepsze warunki na zawody dla najlepszych z najlepszych.
Skąd się wziął IRONMAN
Historia zawodów IRONMANa zaczęła się na Hawajach, gdy major John Collins postanowił sprawdzić, który ze sportowców jest najlepszy: pływak, kolarz, czy biegacz.
Postanowił połączyć trzy wyścigi: pływacki Waikiki Roughwater Swim (dystans 2.4 mili) ze 112 – milowym Around-O’ahu Bike Race (pierwotnie dwudniowy wyścig na dystansie 114 mil), a następnie 26.2-milowym biegu na takiej samej trasie, na jakiej odbywa się maraton w Honolulu. Imprezę zaanonsowano pod koniec 1977 roku podczas bankietu z okazji rozdania nagród pływackiego klub Waikiki (Waikiki Swim Club Awards). “Zawody rozpoczną się o 7 rano, zegar będzie biegł, a kto pierwszy skończy, tego nazwiemy Ironmanem” – miał powiedzieć Collins.
18 lutego 1978 roku 15 zawodników, w tym Collins, przybyło na wybrzeże Waikiki, by wziąć udział w zawodach. Przed startem każdy z nich otrzymał trzy kartki papieru ze spisanymi zasadami zawodów. Na ostatniej z nich ręcznie napisano: „przepłyń 2,4 mili, przejedź rowerem 112 mil, przebiegnij 26,2 mili! Szczyć się tym przez resztę swojego życia!” Pierwszym Ironmanem został Gordon Haller, taksówkarz, entuzjasta sportu, który cały dystans zawodów pokonał w czasie 11 godzin 46 minut 58 sekund.
Już w kolejnym roku w zawodach wzięła udział pierwsza kobieta Lynn Lemaire. Poszło jej bardzo dobrze – zajęła 5. miejsce.
Od trzeciej edycji zawody cieszyły się zawsze już dużym zainteresowaniem mediów. Ironman w 1980 roku był już transmitowany przez stację ABC w Stanach Zjednoczonych.
W 1981 roku Valerie Silk, która odpowiadała za organizację zawodów, podjęła decyzję o ich przeniesieniu z Waikiki na wybrzeże Kona, na wyspie Big Island na Hawajach. Wyspa jest pochodzenia wulkanicznego, a obszar zwany Kona znajduje się w jej zachodniej części. Na wyspie występuje 11 z 13 stref klimatycznych, jakie ma nasza planeta. W krótkim czasie można przejść od słonecznej plaży do góry pokrytej śniegiem.
Z czasem zawody Ironman stały się niezwykle popularne, a następnie wraz ze wzrostem liczby chętnych i koniecznością jej ograniczenia z powodów organizacyjnych, stały się również imprezą ekskluzywną. W związku z nieludzkim wysiłkiem, jaki wkładają w każde zawody uczestnicy, pojawiło się oficjalne motto zawodów, które brzmi: ANYTHING IS POSSIBLE.
IRONMAN w Klagenfurcie
Pierwsze zawody IRONMAN w Klagenfurcie w Austrii odbyły się w 1998 roku. Wzięło w nich udział 124 sportowców. Za ich organizację odpowiadało trzech ludzi: Georg Hochegger, Helge Lorenz i Stefan Petsching z agencji eventowej Triangle. To właśnie im klagenfurcki IRONMAN zawdzięcza strategię biznesową oraz marketingową, która sprawiła, iż po niespełna trzynastu latach stał się on jedną z największych imprez tego typu na świecie.
Nie bez znaczenia dla sukcesu całego przedsięwzięcia był fakt, iż każdy z organizatorów pierwszych zawodów był czynnym triathlonistą. Trzy dyscypliny złączone w jedno i trzech przyjaciół dążących do tego samego celu. Agencja przez nich założona nie mogła się zatem nazywać inaczej niż Triangle, a ostateczny cel ich działań być inny niż zorganizowanie cyklicznych zawodów, które z czasem będą aspirować do miana jednych najlepszych na świecie.
I to się udało. Miarą sukcesu przedsięwzięcia jest to, iż rok po debiucie imprezy na starcie stanęło 802 zawodników, a zatem o 678 więcej niż w jej pierwszej odsłonie. W 2011r. było ich już 2800. Tyle tylko, że ta liczba to maksymalna ilość sportowców, jacy mogli zgodnie z ustaleniami organizatorów wziąć udział w zawodach, a że zapisy trwały niecałe 30 minut, kto się zagapił i nie wypełnił szybko formularza zgłoszeniowego, ten musiał obyć się smakiem, względnie wcielić w rolę kibica. A takich „spóźnialskich” był legion, co już samo przez się daje wyobrażenie o renomie klagenfurckiego
1 | 2 | »