Zimowa fizjologia człowieka zaprogramowana jest na generowanie tłuszczu, aby zabezpieczyć organizm przed chłodem. Natura pomyślała o ludziach pierwotnych, a co z nami, którzy mamy problem ze zbyt dużą ilością kalorii w diecie? Więc jak nie przytyć przez zimę?
Smażone, duszone – schabowe i ryby w panierce przyrządźmy inaczej – upieczmy w folii z ziołami, czy ugotujmy na parze – o ¼ kalorii mniej. Smażone
potrawy mniej wchłoną
tłuszcz gdy wrzucimy je na dobrze rozgrzaną patelnię i poddamy krótkiemu podsmażeniu. Pamiętaj – nie zostawiaj potrawy na patelni – od razu przełóż na inne naczynie.
Jeśli frytki to z piekarnika – choć najlepszym wyjściem jest wykluczyć je z zimowego jadłospisu. Do frytek dobrze jest przygotować własny
sos pomidorowy lub czosnkowy ( pomoże podreperować odporność na zimny sezon). Przepisy sprawdź
TUTAJ >> i
TU >>
Włoski sposób na smarowanie chleba – oliwą z oliwek – nie podwyższa poziomu cholesterolu i pozwala na wchłoniecie się witamin A, D, E, K. Pamiętaj, ze już 10 g margaryny czy masła to dodatkowe 700
kalorii.
Kwaśne owoce to naturalne spalacze tłuszczu. Zawarta w nich
witamina C jest doskonałym antyoksydantem pozwalającym na zachowanie młodego wyglądu skóry i regulującym poziom złego cholesterolu. Wybierając owoce pamiętaj o cytrusach, jabłkach, porzeczkach, cytrynach, ananasach (zawarta w nich bromelia ułatwia trawienie tłuszczów).
Zupa w stylu light. Gdy chcesz pozbyć się tłuszczu z zupnego wywaru wstaw garnek do lodówki, po ścięciu się tłuszczu zdejmij go z powierzchni zupy. Zupy zagęszczaj jogurtem naturalnym – zastąp nim zasmażki z maki i tłuste śmietany. Coraz praktyczniejsze są
zupy kremy na bazie zmiksowanych warzyw – sycą, są lekkostrawne i mniej kaloryczne. Przepisy na zupy
TUTAJ >>
1 | 2 | »