Aleksandra Kobielak to najbardziej utytułowana polska fitnesska. Założycielka Akademii Fitness Sportowego. Portalowi FIT.pl opowiedziała o szkoleniu dzieci, swoich osiągnięciach, a także ostatnim występie w telewizji
Wszystko o: Aleksandra KobielakZdjęcia Oli KobielakBiografia Oli KobielakOla Kobielak na Fit ExpoWywiad z Aleksandrą Kobielak
1 | 2 | »
Ostatnio wystąpiła Pani w programie Jaka to melodia, w którym zbieraliście pieniądze na fundację ZA SZYBĄ. Czy lubi Pani pomagać innym?
To była przyjemność i jest to zawsze dla mnie przyjemność, jeśli mogę pomoc dzieciom. W 2004 roku założyłam Akademię Fitness Sportowego dzieci i młodzieży, praca z nimi to ogromna satysfakcja dla mnie jako trenera.
Trudno było Panią namówić na wzięcie udziału w programie?
Nie trzeba było mnie namawiać, raczej większy problem był z czasem, ale dla chcącego nie ma, nic trudnego.
Długo przygotowywała się Pani do występu w programie?
W ostatniej chwili, dostałam muzykę od producenta programu, wiedziałam ze scena jest nieduża, ale zdążyłam poukładać sobie w głowie choreografie.
Pani zdjęcie wygrało w konkursie FitFotka Miesiąca na portalu FIT.pl. Skąd pomysł na zdjęcie? Kto je wykonywał?
Zdjęcie zostało zrobione po zawodach IFBB Pro na sesji w Parku w Sacramento. Fotografował mnie Weifred WATSS.
Zobacz zwycięskie zdjęcie konkursu FitFotka Miesiąca
Na pewno spotyka się Pani z zainteresowaniem otoczenia. Pytają, jak wypracowała Pani taką sylwetkę, czy tylko podziwiają?
Odważni mają odwagę pytać i robią to zawsze sympatycznie. Ci, którym się nie podobam, nie mają ze mną kontaktu. Osobiście jestem dla siebie największym krytykiem, nie ulegam opinii publicznej. Każdy ma prawo do własnego stylu.
Założyła Pani Akademię Fitness Sportowego, gdzie szkoli Pani dzieci. Skąd taki pomysł?
Wszystkie jesteśmy Gdańszczankami, bo to moje rodzime miasto. Pomysł narodził się z własnych podszeptów, z poczucia obowiązku. Chcę promować fitness, bo to naprawdę świetne show na wysokim poziomie sportowym.
Jak wygląda praca z dziećmi?
Dzieci rozwijają wszystkie cechy motoryczne i robią postępy – lubię być tego świadkiem. Mają swoje pasje, bawią się, uczą się systematyki. Nie jest to łatwa praca, bo zaczynamy od początku, czyli od przewrotu w przód, i stania na rękach. Dzieci lubią się uczyć i naśladować, wiec szybko robią postępy, a ja cieszę tym widokiem moją duszę. Układam im choreografie, projektuję kostiumy, robimy makijaże. Każda z nas robi to co lubi, i to jest fajne w tej pracy.
1 | 2 | »