Coraz większą popularnością w Polsce cieszą się zajęcia Zumby. Taniec i żywiołowa muzyka opanowały grafiki klubów fitness. O fenomenie Zumby w Polsce rozmawiamy z Izabelą Kin
1 | 2 | »
Co Cię skłoniło, by zrobić kurs instruktora zumby?
Zaczęło się niewinnie, od przypadkowej lekcji Zumba, poszłyśmy z koleżanką w Waszyngtonie DC. Szczerze, to jako instruktorka aerobiku, przyzwyczajona do jednej choreografii nauczanej sukcesywnie, myślałam, że prowadząca jest nieprzygotowana dlatego zmienia piosenki i tańczy co chwilę inne kroki. Nie załapałam konceptu, ale zakochałam się w muzyce i ruchach. Zwłaszcza pamiętam jak ćwiczyłam ruchy w domu przed lusterkiem już po tych pierwszych zajęciach, po prostu bardzo mi się podobały. Nie ukrywam, iż wyglądało to zabawnie.
W niedługim czasie przeprowadziłam się na Florydę i już w pierwszym tygodniu zapisałam się na szkolenie. Zumba Fitness ma świetny program wspierający ZIN (Zumba Instructor Network) zapewniający, m.in. muzykę i choreografię, na który zapisałam się podczas szkolenia. Umożliwiło mi to przygotowanie i szybki start jako instruktor. Chciałam spróbować, a potem nic już nie mogło mnie powstrzymać :)
Zumba to niesamowicie energiczne zajęcia. Skąd pomysł?
Zabawnie to zabrzmi, ale tu znowu stało się to za sprawą małego przypadku. Pewnego dnia przybywszy do klubu w zamiarze prowadzenia zajęć z aerobiku, Alberto Perez zorientował się, iż nie ma przy sobie muzyki specjalnie przygotowanej na zajęcia. Skorzystał więc z muzyki, którą miał w samochodzie, ulubioną muzykę latynoską, którą słuchał na codzień i improwizując poprowadził zajęcia. Reakcja uczestników była totalnie niespodziewana, świetnie się bawili, a atmosfer była na tyle szalona, że klienci z siłowni zaczęli przyłączać się do zajęć. Alberto Perez „BETO” postanowił prowadzić zajęcia w takiej formie w Kolumbii, gdzie spotkały się one z ogromny sukcesem. W 2000 roku wyjechał do USA z zamiarem prezentacji swej autorskiej formy. W 2001 pierwszym udało mu się założyć tam firmę promującą jego koncept i nazwano ją Zumba Fitness, a program zyskał miano Zumba.
Jak Ci się wydaje, na czym polega fenomen zumby?
Przede wszystkim świetna zabawa i prostota. Każdy może dołączyć do zajęć Zumba, niezależnie od wieku, poziomu fitness, doświadczenia w tańcu, czy innych podobnych uwarunkowań, gdyż wszelkie wykonywane ruchy, intensywność oraz tempo można dostosować do własnych indywidualnych predyspozycji i potrzeb. Bardzo prosty przykład, powtarzam to wszystkim nowym klientom, jeśli nogi nie idą w parze z rękoma, wybierz jedno z dwóch, jeśli za duża prędkość lub intensywność, wykonaj mniejsze ruchy lub nie wykonuj podskoków, najważniejsze, abyście czuli się komfortowo, byli sobą i świetnie się bawili.
Niezmiernie ważnym elementem jest muzyka, która powoduje, iż uczestnicy całkowicie zapominają o wszystkim co się dzieje poza salą, totalnie się odstresowują i oddają zabawie. Co najważniejsze nigdy im się to nie nudzi, gdyż jest ogromna różnorodność rytmów, rodzajów i stylów muzyki, a muzyka się ciągle rozwija, więc Zumba wraz z nią.
Możesz opowiedzieć, jak wyglądają zajęcia Zumba?
Zaczynamy nieodzwonie od rozgrzewki, tak aby sukcesywnie przygotować organizmy naszych uczestników do wysiłku. Następnie w części głównej przewijają się różnorodne rytmy i towarzyszące im proste układy o zmiennej intensywności, tempie, stylu. Na koniec oczywiście wyciszenie i streching.
Jak oceniasz zainteresowanie zajęciami tego typu w Polsce?
Zainteresowanie na całym świecie, w tym również w Polsce jest ogromne. Oczywiście w niektórych regionach mniejsze, w innych większe, gdyż przede wszystkim ludzie muszą o tym najpierw usłyszeć, aby móc spróbować.
Aktualnie jeśli byśmy wzięli pod lupę większość klubów fitness, to nietrudno byłoby zauważyć, iż sala na zajęciach Zumby pęka w szwach, a częstotliwość zajęć w grafikach wzrasta. Bardzo pozytywne jest to, że coraz więcej osób, które nie były dotychczas aktywne zaczyna uprawiać Zumbę i zmieniać pozytywnie swój tryb życia.
1 | 2 | »