O seksie, kobietach, amerykańskiej kuchni i boksie rozmawiamy z pięściarzem Mariuszem Wachem "Wikingiem", który 5 listopada w Mohegan Sun Casino stoczy walkę z pogromcą Lennoxa Lewisa, Oliverem McCallem
1 | 2 | »
Podobają ci się kobiety w Stanach?
(śmiech) A mieliśmy rozmawiać o boksie! - Na pewno nie są tak ładne jak w Polsce. Są różne do wyboru i do koloru. Każdy facet znajdzie dla siebie jakąś. Ale ja się za dziewczynami nie oglądam, bo w Polsce mam ukochaną, narzeczoną Martę , matkę mojego synka Oliwierka.
Wiele miesięcy jesteś w Stanach, więc jest to chyba związek na odległość....
Tak, ale przyznam, że nam to tylko dobrze robi. Lubię te powroty do domu po długich rozłąkach. Nie mamy też wtedy okazji by się kłócić, bo szkoda nam na to czasu. Jesteśmy w ciągłym kontakcie. Codziennie piszemy do siebie smsy i rozmawiamy przez skypa. Dzięki technice, mimo, że dzieli nas tyle kilometrów, jest tak jakbyśmy widzieli się na żywo.
A jak jest z sexem też przez skype?
(śmiech) Kiedy ciężko trenujesz masz mniej siły i energii i nie myslisz o tym. Po za tym lepiej zachować adrenaliną na walkę.
No właśnie, twój przeciwnik Oliver McCall, z którym zmierzysz się w listopadzie ma już 46 lat, nie boisz się, że fani zaczną mówić, po tej że obijasz emerytów?
(śmiech) Zawsze będą coś mówić. Ja się już dawno tym gadaniem i komentarzami w interencie przestałem przejmować. Prawda jest taka, że Oliver McCall jest bardzo dobrym zawodnikiem. W 2005 roku na gali bokserskiej w Chicagowskiej United Center, na tej samej, na której Tomasz Adamek zwyciężył z Paulem Briggsem, McCall pokonał przez nokaut Przemysława Saletę. W 1994 pokonał przez nokaut Lennoxa Lewisa, z którym kilka lat później przegrał. McCall jest bardzo dobrym zawodnikiem z ogromnym doświadczeniem. Jest w doskonałej formie. Spójrz na Bernarda Hopkinsa też ma 46 lat i ciągle walczy i to jak!
1 | 2 | »