Dlaczego trzeba poćwiczyć przed wyjazdem na „białe szaleństwo”? Jest kilka powodów...
1 | 2 | 3 | »

Jest kilka powodów:
1. Sporty zimowe wymagają zarówno silnych mięśni , szczególnie, kiedy chcemy trochę poszaleć, a nie tylko zsuwać się asekuracyjnie ze stoku.
2. Potrzebujemy kondycji, żeby wytrzymać trudy kilku godzin jazdy i zabłysnąć przed żoną, mężem, czy znajomymi;-)
3. Ćwicząc, wzmacniamy swój układ więzadłowo-stawowy, dzięki czemu w znacznym stopniu niwelujemy ryzyko kontuzji!
4. Dzięki regularnemu treningowi połączonemu z racjonalną dietą można zrzucić parę zbędnych kilogramów, co również ułatwi nam jazdę po białym puchu.
Kiedy najlepiej zacząć?
Trenerzy fitness klubów często spotykają się w pracy trenerskiej z osobami, które mówią: „Za 2 tygodnie wyjeżdżam na narty. Proszę o taki plan treningowy, żebym był(a) w formie.” Pamiętajmy, że lepiej późno niż wcale, jednak to zdecydowanie za krótki czas, żeby w naszym organizmie zaszły jakieś istotne zmiany.
Oczywiście najlepiej być aktywnym cały rok, ale jeśli jednak odkładaliśmy pierwszą wizytę w fitness klubie, koniecznie zmobilizujmy się do treningu minimum 2-3 miesiące przed wyjazdem na narty czy deskę!
Jak często powinniśmy trenować?
Oczywiście im częściej, tym lepiej, ale minimum to 2-3 razy w tygodniu po 45-60 min. Obecnie zalecaną przez trenerów dawką ruchu jest trening 6-7 razy w tygodniu po 45-60 min. Osoby trenujące regularnie mogą stopniowo zwiększać liczbę i częstotliwość treningów.
Pamiętajmy o systematyczności! Najlepiej wyznaczyć sobie określone dni i godziny, których ściśle będziemy przestrzegać. To pomoże organizmowi osiągnąć równowagę, dzięki czemu z każdym treningiem będzie łatwiej i przyjemniej ćwiczyć.
1 | 2 | 3 | »