Polki odniosły trzecie zwycięstwo w grupie. Po raz trzeci nie dały rywalkom ugrać nawet seta. Tym samym przypieczętowały awans do ćwierćfinału Mistrzostw Europy
Trener Alojzy Świderek postanowił desygnować do gry w meczu z Rumunkami rezerwowy skład. Na rozegraniu pojawiła się Joanna Wołosz. Niespodziewanie od pierwszych piłek dominowały Rumunki, które prowadziły nawet czterema punktami. Jednak trudna zagrywka Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty zniwelowała straty i wyprowadziła Biało-czerwone na prowadzenie. W decydującym momencie pojedynku stopniowo swój styl gry zaczęły narzucać rywalkom Polki i dzięki dobrej grze Skowrońskiej doprowadziły do wygranej w pierwszym secie, tym samym przypieczętowując swój awans do ćwierćfinału.
Polki grały swobodnie, momentami zbyt swobodnie. To co błyskawicznie zdobyły, szybko też traciły. Na szczególną pochwałę zasługiwała Joanna Wołosz, która wyraźnie z każdą minutą nabierała większej pewności w swoich poczynaniach. Dobra gra Wołosz i Anity Kwiatkowskiej zapewniła wygraną w drugiej partii.
W trzecim secie Polki dominowały od początku. ontrolowały przebieg spotkania, nie pozwalając złapać rywalkom wiatru w żagle. Ostatecznie reprezentantki Polski zwyciężyły 25:22 i trzecim zwycięstwem w grupie C przypieczętowały swój awans do ćwierćfinału mistrzostw Europy.
Z kim zmierzą się biało-czerwone w kolejnej rundzie przekonamy się po meczach barażowych, które rozegrane zostaną jutro.
www.fit.pl