Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 22

Wątek: sport zdrowie i papieros

  1. #1
    Senior Member Awatar esia
    Dołączył
    Sep 2007
    Posty
    129

    Lightbulb sport zdrowie i papieros

    czesc zaczełam dbać o siebie i co z tego!! zdrowe odżywianie,ćwiczenia ruch i dopadło mnie pociąg do papierosów:x mam 30 lat i niewiem co się dzieje,zawsze byłam wrogiem palenia a teraz kusi mnie BARDZO MOCNO????!!! Boje się,ze zaczne palic -i to bedzie moja porażka.Sport to zdrowie wiem,powtarzam to sobie nomstop i ćwicze ciało i umysł,ale boje się,że przegram.Moze ktoś ma ten sam problem i wie jak sobie radzić.

  2. #2
    » Moderator Awatar TUSTUSKA
    Dołączył
    Apr 2007
    Posty
    516
    To tylko jakas mala slabosc, zwalczysz ja, tylko sie nie daj, bo szkoda zdrowia. To tak jak ze slodyczami, kusza ale mozna sie powstrzymac jak ktos ma silna wole Powodzenia

  3. #3
    Cytat Zamieszczone przez esia Zobacz posta
    czesc zaczełam dbać o siebie i co z tego!! zdrowe odżywianie,ćwiczenia ruch i dopadło mnie pociąg do papierosów:x mam 30 lat i niewiem co się dzieje,zawsze byłam wrogiem palenia a teraz kusi mnie BARDZO MOCNO????!!! Boje się,ze zaczne palic -i to bedzie moja porażka.Sport to zdrowie wiem,powtarzam to sobie nomstop i ćwicze ciało i umysł,ale boje się,że przegram.Moze ktoś ma ten sam problem i wie jak sobie radzić.
    Jeśli jeszcze nie zaczęłaś i nie paliłaś, to nawet nie próbuj. Wiem, co mówię, bo ja z nałogiem walczę już od kilku lat. Raz rzucam i nie palę przez dłuższy cza, a potem zdarzy mi sie np. zapalić na imprezie i znów sie zaczyna. Więc najlepiej w ogóle nie zaczynać, bo jak sie człowiek wciągnie, to później chęć na papierosa wraca.

    Mnie pomaga ruch. Raz sie mocno wk... wnerwiłem, że łapie zadyszkę przy niezbyt intensywnym treningu i to mnie zmobilizowało żeby rzucić palenie na długi czas. Ostatnio znów niestety popalam, ale zamierzam to zmienić

  4. #4
    Pozwoliłem sobie przenieść ten wątek tutaj, bo to materiał na ciekawą rozmowę o zdrowiu i nałogach. Zapraszam do dyskusji.

  5. #5
    Senior Member Awatar esia
    Dołączył
    Sep 2007
    Posty
    129

    silna wola

    czesc. ciesze się,że ktoś czytał moje wołanie.
    nigdy niepaliłam,pokusa była okropna,jeszcze większa jak na słodycze,kupiłam paczke i zapaliłam i odziwo ku mojemu szczęściu wcale mi niesmakowało i niepomogło.Niewyrzuciłam tej paczki,boje się,że jak to zrobie to.......!! więc leżą sobie w mojej szafie i straszą.Ajak weznie mnie ochota to wchodze na steper mszcze się za swoje zachcianki.
    Naprawde ciesze się cztyają wasze wypowiedzi,bo mój mąż(chociaż kiedyś palił) mnie nierozumie i niemoge z nim rozmawiać o mojej słabości Pozdrowienia i powodzenia dla RedActor-napewno damy rade :wink:

  6. #6
    » Moderator Awatar TUSTUSKA
    Dołączył
    Apr 2007
    Posty
    516
    Ja jestem wielkim przeciwnikiem palenia, nie pale, nie palilam nigdy /nawet w ustach nie mialam na chwile/ i nie mam zamiaru palic. Najgorszy to smrod na ubraniach w domu jak ktos pali i jak wszystko w domu smierdzi, firanki, reczniki, posciel .... fuuuuj

  7. #7
    I dlatego Tustuska nie zrozumiesz palacza. Dla nas to nie jest smród ale aromat

    Ale rozumiem twoje zdanie, dla osoby niepalącej zapach dymu może być naprawdę przykry.

    A wracając do prób rzucania: pomaga radykalna zmiana otoczenia i nawyków. Wiem, że to nie jest takie proste i nie zdarza sie na co dzień, ale naprawdę działa.

    I jeszcze jedno: palenie to 10% uzależnienia fizycznego i 90 % nawyków. Żeby to sprawdzić, wystarczy przełożyć papierosa do drugiej ręki (jeśli palisz trzymając papierosa w prawej ręce, przełóż go do lewej) lub zapalić przy zgaszonym świetle. Papieros wtedy po prostu nie smakuje. To jeden z dowodów na to ze to przede wszystkim nawyk. A raczej szereg nawyków, swego rodzaju rytuał, do którego człowiek sie przyzwyczaja. Cała zabawa przy rzucaniu polega na tym żeby znaleźć coś, czym zastąpimy ten rytuał.

  8. #8
    Senior Member Awatar esia
    Dołączył
    Sep 2007
    Posty
    129

    zmiana nawyków i otoczenia-to działa!!!!
    Zmieniłam prace,nowi ludzie,nowe otoczenie.Jest mi już lepiej,bo przebywam z ludzmi niepalącymi.
    Niedawno odwiedziła mnie koleżanka,która pali i zapaliła u mnie w domu.
    Zapach niemogłam wytępić przez pare dni.
    Teraz wiem,że zrobiłabym największą głupote :x -steper jest lepszy,mam teraz lepszy nałóg-wyniłek ;-)
    Pozdrawiam

  9. #9
    Junior Member
    Dołączył
    Apr 2007
    Posty
    10
    ja w takim razie zazdroszczę wszystkim tym, którym się udało przezwyciężyć ten głupi nałóg.
    Ja mimo tego, iż w większości przebywam z niepalącymi, to i tak od czasu do czasu nie potrafie sama się opanować i muszę spalić tego małego gnojka! ...wiem,wiem,wiem.... prowadze zajęcia aero i powinnam dawać przykład :sad: a mimo to popalam. Na codzień nie ciągnie mnie do palenia wcale, najczęściej bierze mnie chęć późnym wieczorkiem jak już wracam do domu i kończą sie obowiązki. Rano- jestem zła,bo wszystko śmierdzi od A do Z... a mimo to popalam...
    Człowieki !!! nie bierzcie nigdy tego świństwa do ust! "Popalanie" to też nałóg, tylko ładniej się nazywa

    Jakieś 4 lata temu przestałam palić...10miechów... i któregoś wieczoru filmik na kanapce,piwko (bezalkoholowe )... no i dopadł mnie gnojek, nawet nie wiem jak on sie znalazł w moim domu...

    Gratuluje wszystkim tym, którym się udało i nadal udaje przezwyciężać tego małego pypcia! BRAWA DLA WAS!

  10. #10
    Senior Member Awatar jagienkaFit
    Dołączył
    Feb 2008
    Posty
    1,285

    jak

    jesli bedziesz czula ze musisz zapalic to pomysl szybciutko jak szara cere mozesz miec, jak zabojczego raka, jak wzrosna ceny fajek i co mozesz za te pieniazki kupic! pozdrawiam, swiete słowa- jaknie palisz lepiej nie zaczynaj

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •