Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7

Wątek: ćwiczenia w ciąży!

  1. #1

    ćwiczenia w ciąży!

    Drogie przyszłe mamy, ćwiczycie w ciąży, jak ćwiczenia wpływają na wasze ciało, nie czujecie się zmęczone, jak wasze tętno no i jak zachowuje się maluszek?:grin:

  2. #2
    Junior Member
    Dołączył
    May 2012
    Posty
    3
    A czy ty ćwiczyłaś przed ciążą? Są różne opinie, wiele mam, ćwiczy jogę także przed ciążą. Dzięki prawidłowo wykonywanym asanom stabilizujesz swój organizm, ćwiczenia wpływają nie tylko na wewnętrzną gospodarkę organizmu ale i wygląd. Praktyka jogi w ciąży przygotowuje organizm do porodu, wzmacnia kręgosłup, poprawia krążenie i oddychanie.

  3. #3
    Senior Member Awatar Aga25a
    Dołączył
    Feb 2006
    Posty
    135

    ...

    ja ciągle czuję się zmęczona, ale po przyjściu z pracy po 2 h odpoczynku zmuszam się do ćw. w domu,
    przed ciążą a nawet w pierwszych tyg., kiedy nie byłam jej jeszcze świadoma, trenowałam crossfit i ogólnie b. intensywnie, ale teraz poprzestaję na delikatnym aerobiku, lekkich ciężarkach, jodze, pilatesie, marszach.
    To, że niektóre instruktorki, aktywne kobiety intensywnie ćwiczą w ciąży jak na razie wg mojej wiedzy wpływało niekorzystnie na poród a nawet doprowadziło w jednym znanym mi przypadku do zerwania mięśnia prostego brzucha ze względu na jego duże napięcie i nieumiejętność rozluźnienia;
    ja nie mam zamiaru ryzykować- UMIAR przede wszystkim!

    co do pływania, nie mam większej wiedzy, czy normalnie mogę pływać kraulem, skoro zawsze mocno pracują mięśnie brzucha podczas pływania?
    moje pływanie to nie jest "krajoznawczy dryf"... dlatego nie jestem pewna, czy to dobry pomysł...

  4. #4

    Aga25a

    Zmęczenie Ci minie ok 5 mc, będziesz miała siły i chętniej będzie ci się ćwiczyć. Ja też na początku była zmęczona, nie potrafię się do niczego zmuszać i dlatego przestałam ćwiczyć.I dlatego jak tylko najgorsze było za mną, na siłowni byłam 5-6 razy w tyg. i ćwiczyłam głównie areoby, oczywiście tak intensywnie jak czułam, że mogę. Skończyłam ćwiczyć dokładnie (teraz to już wiem) 7 dni przed porodem, który dzięki elastyczności mojego ciała trwał 2,5 godz. Ćwiczyła także ramiona-hantle, biodra i nogi- na macie. Polecam.
    Ps. Co do dziecka w brzuchu, to pamiętam moje dziecko się prawie nie ruszało. Większość lekarzy trochę panikowało, ale jeden mi dobrze powiedział, że dziecko się wybujało na siłowni i spacerach.

  5. #5
    Senior Member Awatar Aga25a
    Dołączył
    Feb 2006
    Posty
    135
    Cytat Zamieszczone przez Jasta81 Zobacz posta
    Zmęczenie Ci minie ok 5 mc, będziesz miała siły i chętniej będzie ci się ćwiczyć. Ja też na początku była zmęczona, nie potrafię się do niczego zmuszać i dlatego przestałam ćwiczyć.I dlatego jak tylko najgorsze było za mną, na siłowni byłam 5-6 razy w tyg. i ćwiczyłam głównie areoby, oczywiście tak intensywnie jak czułam, że mogę. Skończyłam ćwiczyć dokładnie (teraz to już wiem) 7 dni przed porodem, który dzięki elastyczności mojego ciała trwał 2,5 godz. Ćwiczyła także ramiona-hantle, biodra i nogi- na macie. Polecam.
    Ps. Co do dziecka w brzuchu, to pamiętam moje dziecko się prawie nie ruszało. Większość lekarzy trochę panikowało, ale jeden mi dobrze powiedział, że dziecko się wybujało na siłowni i spacerach.
    minęło, ćw. siłowo lekko 3, potem 2 x w tyg. + pilates dla kobiet w ciąży aż do 31 t.c., kiedy wylądowałam na izbie przyjęć w szpitalu...

    Lekarze ( dwaj) wybadali mnie, usg, ktg- niby ok, ale doszli do wniosku, że mam przeciążone przyczepy bliższe przywodzicieli uda ( zasłaniające otwór zasłonowy tworzony przez gałąź kości kulszowej i łonowej) i zakazali ćw. do końca ciąży... Ból, szczególnie w nocy był tak duży, że myślałam, że rodzę.
    Zwiększona produkcja elastyny działa na niekorzyść przy treningu.

    Może jestem felerna- nie wiem, najważniejsze, że aparat ciążowy w pełni wydolny, ale moje ciało to już inna historia, dlatego radzę mimo wszystko uważać na te ćwiczenia.

    Prawda jest jedna- każda kobieta jest inna i każda inaczej znosi ciążę. To, że Ty miałaś takie szczęście i mogłaś sobie ćwiczyć do końca ciąży niestety, nie oznacza, że każda tak może ( można tylko- pozytywnie rzecz jasna- pozazdrościć).
    Mojej znajomej koleżanka (notabene instruktorka fitness) też prowadziła zajęcia do końca ciąży i miała bardzo ciężki poród.
    Są sportsmenki, które też niewiele odpuszczają a poród znoszą ciężko.

    Podobnie jak moja koleżanka, siostra- zero mdłości w ciąży, zmęczenie niezbyt dotkliwe i ogólnie oprócz rosnącego ( niezbyt) brzuszka, nie było oznak uważanych za typowo ciążowe.

    U mnie było już inaczej i jak się okazało, siła fizyczna i psychiczna wykształcona przed ciążą nie wpłynęła w żaden pozytywny sposób na moją formę w tym okresie.
    Dzidziuś rusza się i czuję to bardzo wyraźnie.
    Mąż krzyczy na mnie, jak tylko zaczynam cokolwiek robić ( nawet ćwiczenia oddechowe) a na zakup nowego orbitreka kategorycznie się nie zgodził.

    Długie spacery też powodują nieprzespane noce i bolesne skurcze brzucha.

    Niestety, nie można bezkrytycznie wzorować się na innych, ani słuchać porad "ekspertów", że w ciąży trzeba ćwiczyć- trzeba słuchać własnego ciała i je uważnie obserwować, bo trenować można i po ciąży a najważniejsze, to ją donosić.

  6. #6
    Ja się wypowiem,w pierwszej ciazy cwiczylam pod koniec na orbitreku i nie odbilło się to negatywnie.( mialam cięcie więc nie znam polozenia ani długosci pępowiny). W drugiej nie ćwiczyłam bo ciąża była zagrożona.

  7. #7
    ja ćwiczyłam przez wiekszy okres ciąży, oczywiście były to inne ćwiczenia, niż te które wykonywałam zazwyczaj. Nie mogą przede wszystkim obciążać kręgosłupa, bo to podczas ciąży już jest dużymwyzwaniem. Ja na szczęście byłam w świetnej kondycji przed zajściem w ciążę. Używaliśmy natualnej antykoncepcji , a obliczanie dni płodnych umożliwiła mi apka którą sciągnełam na telefon

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •