Jaki majonez wybrać na święta? Dietetyczka podpowiada, na co naprawdę zwrócić uwagę

Majonez co roku wraca na wielkanocne stoły i co roku budzi te same wątpliwości. Czy rzeczywiście jest tak niezdrowy, jak się powszechnie uważa? - Majonez sam w sobie nie zasługuje na złą reputację. Jego wpływ na zdrowie zależy przede wszystkim od ilości, jakości składu i całego kontekstu diety - podkreśla mgr Anna Janiszewska-Janowicz, dietetyk Grupy LUX MED. Jak więc wybierać mądrze i nie popaść w żywieniowe pułapki?
Aleksandra Załęska
Dzisiaj 20:20
Udostępnij
Jaki majonez wybrać na święta? Dietetyczka podpowiada, na co naprawdę zwrócić uwagę
Współczesna dietetyka odchodzi od prostego podziału produktów na dobre i złe. Jak podkreśla Anna Janiszewska-Janowicz, dietetyczka Grupy LUX MED, w przypadku majonezu najważniejsze jest to, ile go jemy i w jakim towarzystwie: - Jeśli pojawia się w diecie okazjonalnie, np. na Wielkanoc i w umiarkowanej ilości, nie stanowi zagrożenia. Problem pojawia się dopiero przy jego nadmiarze, zwłaszcza w połączeniu z innymi ciężkostrawnymi potrawami - podkreśla ekspertka.

Wcale nie chodzi o kalorie

Choć majonez jest produktem wysokokalorycznym, sama liczba kalorii nie powinna być jedynym kryterium wyboru. - O wartości majonezu nie decyduje sama kaloryczność, lecz przede wszystkim profil kwasów tłuszczowych — zaznacza ekspertka.
 
Najlepszym wyborem będą produkty na bazie oleju rzepakowego lub oliwy z oliwek. To one dostarczają korzystnych jednonienasyconych kwasów tłuszczowych i mogą wspierać utrzymanie prawidłowego poziomu cholesterolu. Z kolei majonezy oparte na oleju palmowym czy mieszankach tłuszczów zawierają więcej kwasów nasyconych, które przy częstym spożyciu działają mniej korzystnie.

Krótki skład to podstawa

Najprostsza zasada? Im krótszy i bardziej zrozumiały skład, tym lepiej. - Dobry majonez to kilka prostych składników: olej, żółtka, musztarda, ocet lub sok z cytryny i przyprawy – przypomina dietetyczka. I podpowiada, na co szczególnie zwrócić uwagę, czytając skład. – Na pewno na obecność prawdziwych żółtek zamiast proszku jajecznego, brak zbędnych dodatków technologicznych oraz jakość użytego oleju - to właśnie te elementy najbardziej zbliżają produkt do wersji domowej – wyjaśnia ekspertka LUX MED.

Gdy skład nie jest krótki

Na etykietach często pojawiają się składniki takie jak stabilizatory, konserwanty czy zagęstniki. - Jeśli chodzi o bezpieczeństwo żywności, dodatki technologiczne nie powinny nas niepokoić. Są dopuszczone do stosowania i ocenione jako bezpieczne. Natomiast z punktu widzenia jakości diety nie są one potrzebne w tradycyjnym majonezie i zwiększają stopień przetworzenia produktu - tłumaczy dietetyczka. Innymi słowy: nie są groźne, ale nie są też oznaką wysokiej jakości.

A może majonez light?

Produkty typu „light” kuszą niższą kalorycznością, ale często ma to swoje konsekwencje: - Tego typu produkty mają mniej tłuszczu, ale w zamian więcej dodatków - skrobi, cukru lub zagęstników. Całościowo często przekłada się to na bardziej przetworzony produkt spożywczy - zauważa ekspertka.

Rozsądna porcja, czyli ile?

Majonez stał się głównym winnym wielkanocnego stołu, tymczasem największym problemem świątecznej diety jest częściej suma wszystkiego, co trafia na talerz. - Warto pamiętać, że większym problemem niż sam majonez jest suma kalorii pochodząca ze wszystkich świątecznych potraw - podkreśla dietetyczka.

Jak „odchudzić” wielkanocne potrawy bez utraty smaku?

Dobra wiadomość: nie trzeba rezygnować z majonezu, żeby jeść lżej. Jednym z najprostszych trików jest mieszanie majonezu z jogurtem naturalnym lub skyrem. Ekspertka podpowiada jeszcze jedno rozwiązanie: zwiększenie udziału warzyw w potrawach. - To jedno z najbardziej praktycznych rozwiązań, obniża kaloryczność, zwiększa zawartość białka i poprawia lekkość potrawy bez dużej straty smaku - podsumowuje ekspertka.