Kasze są doskonałym źródłem błonnika oraz substancji odżywczych, które zapewniają sytość na długi czas. Mimo to w domowym menu wciąż ustępują miejsca ryżowi, ziemniakom czy makaronom. Powodem są silnie zakorzenione w nas mity na temat smaku i wpływu kasz na układ trawienny.
Mit 1: Kasza jest nudna i niesmaczna
Biała, rozgotowana porcja kaszy, podana obok tradycyjnego kotleta, potrafi skutecznie zniechęcić do jedzenia. Kluczem do sukcesu jest jednak odpowiednie dopasowanie jej rodzaju do potrawy oraz wykorzystanie faktu, że kasze świetnie chłoną smaki, przyprawy i sosy.
- Niektóre kasze są bardziej intensywne w smaku, kremowe, inne - sypkie, a część ma wyczuwalny orzechowy posmak. Ta uniwersalność pozwala na podawanie ich zarówno na słodko, jak i wytrawnie. Jeśli pozwolimy sobie na nieco swobody w kuchni, z powodzeniem przygotujemy dzieciom i nastolatkom ciekawe posiłki, które chętnie zjedzą w domu lub zabiorą w lunchboxie do szkoły – tłumaczy Ada Błaszczyk.
Jak w praktyce smaczniej i atrakcyjniej podać kaszę? Dodawaj różne składniki i mieszaj je z kaszami:
• posiekane świeże zioła: natka pietruszki, koperek, kolendra, szczypiorek,
• przyprawy świeże i suszone: czosnek, suszone pomidory, cebula, a do słodkich dań z kaszą: cynamon, kardamon, wanilia,
• chrupiące elementy: pestki, nasiona, orzechy,
• dressingi: trzymaj się połączenia elementu kwaśnego (np. sok z cytryny) i słodkiego (miód); bazę niech stanowi dobrej jakości olej, dorzuć sól, pieprz i opcjonalnie: świeży czosnek, musztardę, ocet owocowy.
Mit 2: Kasza jest ciężkostrawna
Sama kasza nie obciąża żołądka – winne są zazwyczaj tłuste dodatki, z którymi ląduje na talerzu. Zawiesiste sosy na bazie śmietany, masła czy mięsna okrasa – to główni sprawcy dyskomfortu po obiedzie.
- Jeśli zmienimy proporcje i w miejsce tłustego mięsa wybierzemy lżejszą jego wersję, do tego dodamy porcję warzyw, która powinna stanowić połowę talerza, a resztę dopełnimy kaszą z odżywczymi dodatkami, nasze samopoczucie po posiłku znacznie się poprawi. To proste zmiany, które wcale nie oznaczają, że musimy rezygnować z ulubionych tradycyjnych dań – zapewnia dietetyczka.
W twoim domu wszyscy lubią klasyczny gulasz z kaszą jęczmienną? Kasza oczywiście zostaje, ale spróbuj wprowadzić drobne zmiany:
• dodaj do niej posiekaną natkę pietruszki i pestki dyni, a zwiększysz porcję żelaza w posiłku,
• tłuste mięso wymień na chudszą szynkę lub drób, bądź też rybę,
• w sosie zmniejsz ilość śmietanki, a masło wymień na olej roślinny,
• ze świeżych warzyw przygotuj sałatkę lub sezonowo ugotuj fasolkę, bób albo kalafiora.
Mit 3: Kasza pasuje tylko na obiad
Kasza z powodzeniem może zastąpić poranną owsiankę, np. niepalona kasza gryczana z prażonym jabłkiem lub kasza jęczmienna na napoju roślinnym. Sprawdza się też jako baza do domowej granoli (szczególnie gryczana biała lub jaglana), deserów i ciast z owocami (kasza manna, jaglana) oraz placuszków (jęczmienna, jaglana, gryczana, manna).
Dla starszych dzieci i nastolatków idealnym rozwiązaniem na nowoczesną kolację są kolorowe, pełne wartości odżywczych miski, czyli tzw. bowle, których składnikami mogą być np.:
• kasza jęczmienna pęczak + szarpany kurczak + świeże warzywa,
• kasza jaglana + pieczony łosoś + pieczona marchewka,
• kasza orkiszowa + pieczona dynia + ciecierzyca.
- Wprowadzenie tych kilku drobnych modyfikacji pozwala odczarować kaszę, zamieniając ją z nudnego obowiązku w zdrowy i smaczny element rodzinnych posiłków – podsumowuje ekspertka.