Ciąża to nie tylko czas nieopisanej radości i oczekiwania na narodzenie nowego członka rodziny, ale przede wszystkim okres, w którym każda kobieta powinna wykazać się ogromną odpowiedzialnością i świadomością. By zadbać o bezpieczeństwo i zdrowie swoje i swojego dziecka, kobiety ciężarne muszą pamiętać o kalendarzu badań prenatalnych, zdrowym odżywianiu i aktywności fizycznej 
fit.pl
2014-04-02 00:00
Udostępnij
Przyszła mamo - badaj się!


Każde badanie, które ma ocenić stan zdrowia maluszka, gdy jest on jeszcze w łonie matki, można nazwać prenatalnym, czyli wykonywanym przed urodzeniem. W prawidłowo przebiegającej ciąży zdrowie ciężarnej i jej dziecka powinno być kontrolowane przez położnika około 10-15 razy.

USG na dobry początek

Jednym z podstawowych badań prenatalnych jest USG. Nie wiąże się ono z żadnym ryzykiem. Kobieta ciężarna powinna je wykonać co najmniej cztery razy. Po raz pierwszy – do dziesiątego tygodnia ciąży. Badanie potwierdza ciążę, informuje o ilości zarodków i określa rozwój dziecka.

Teoretycznie każda ciężarna kobieta obciążona jest ryzykiem urodzenia dziecka z zespołem Downa lub innymi nieprawidłowościami. Ryzyko to zwiększa się wraz z wiekiem matki, dlatego też tak istotne jest kolejne badanie USG, które robi się pomiędzy 11 a 14 tygodniem ciąży. – Dokonuje się wtedy pomiaru przestrzeni z płynem za karkiem płodu tzw. przezierności karkowej. Dzieci w tym okresie mają w tym miejscu niewielką ilość płynu. Natomiast u dzieci m.in. z zespołem Downa, zespołem Turnera czy też z wrodzonymi wadami serca przestrzeń ta jest poszerzona – mówi dr n. med. Natalia Fischer z poznańskiej Kliniki Promienistej. Ustala się przewidywany termin porodu, sprawdza czy dziecko rozwija się prawidłowo, ocenia się czynność serca i obecność kości nosowej. W przypadku podejrzeń nieprawidłowości ocenia się także przepływ krwi przez zastawkę trójdzielną i przez przewód żylny. – Brak kości nosowej w tym okresie ciąży to cecha charakterystyczna dzieci z zespołem Downa – komentuje dr n. med. Natalia Fischer.

Ultrasonografię wykonywaną między 11 a 14 tygodniem ciąży należy uzupełnić badaniem krwi matki w kierunku wad uwarunkowanych genetycznie. – Test PAPP-A, w którym oznacza się białko i hormon bHCG pozwala na określenie ryzyka wystąpienia u dziecka zespołu Edwardsa, Patau, Tunera oraz Downa – mówi dr n. med. Natalia Fischer. Jeśli połączymy badanie tych parametrów z badaniem USG, w którym ocenia się przezierność karku i obecność kości nosowej możemy osiągnąć 95 proc. współczynnik wykrywalności wad genetycznych.

Droga do bezpiecznego rozwiązania

Po raz kolejny o badaniu USG ciężarna powinna pamiętać między 18 a 23 tygodniem ciąży. – Jest to czas, w którym wyklucza się lub rozpoznaje defekty w budowie płodu, np. rozszczep kręgosłupa czy podniebienia. Dokładnie bada się mózg, ocenia serce, kręgosłup, kończyny, twarz, narządy klatki piersiowej i jamy brzusznej dziecka – dodaje dr n. med. Natalia Fischer. Możliwe jest wtedy również rozpoznanie płci. Podczas czwartego badania, około 30 tygodnia, dokładnie mierzy się poszczególne części ciała dziecka, szacuje się jego wagę, bada ruchy, ocenia budowę narządów wewnętrznych.

Zazwyczaj ciężarna ogląda swojego potomka na obrazie dwuwymiarowym, który jest dla niej niezbyt czytelny. Jednak najnowocześniejszy sprzęt umożliwia uzyskanie obrazu trójwymiarowego 3D, a nawet 4D – trójwymiarowego w ruchu. Zdjęcia z takiego badania są niezwykle wyraźne, realistyczne i można odnieść wrażenie, że kamera znajduje się w brzuchu. – Badanie 3D i 4D nie tylko pozwala przyszłej mamie dobrze obejrzeć swoje dziecko, ale przede wszystkim ułatwia potwierdzenie obecności wad wrodzonych i cech nieprawidłowych – mówi dr n. med. Natalia Fischer.

Dla ciąży podwyższonego ryzyka stosuje się badanie dopplerowskie – bardzo czułą metodę oceny przepływów w naczyniach matki i dziecka. Badanie pozwala ocenić ukrwienie poszczególnych struktur płodu oraz zbadać przepływy w małych naczyniach niewidocznych podczas standardowego USG.

Istotnym badaniem podczas ciąży jest również kardiotokografia (KTG), dzięki której możliwe jest monitorowanie czynności serca nienarodzonego jeszcze dziecka z jednoczesnym zapisem czynności skurczowej macicy. – Wykonuje się je pod koniec ciąży i podczas porodu, by wiedzieć w jakim stanie jest dziecko i by móc w razie zagrożenia jak najszybciej zareagować – dodaje dr n. med. Natalia Fischer z poznańskiej Kliniki Promienistej. Wynik badania przedstawia się za pomocą dwóch różnych wykresów. Na ich podstawie lekarz może wyciągnąć wnioski dotyczące bezpieczeństwa dziecka i stopnia jego zaopatrzenia w tlen. Co ważne, badanie jest bezbolesne i proste w wykonaniu. Za niepokojący przyjmuje się wynik, na którym zarejestrowano częstotliwość uderzeń serca niższą niż 100 i wyższą niż 170 uderzeń na minutę, a także wykres, który przyjmuje cały czas taki sam kształt bez widocznych wychyleń.

www.dziecko.fit.pl