Plaża, góry czy tropiki – o tym nie zapomnij, by ból zęba nie popsuł urlopu

Nie zajmą dużo miejsca w bagażu, a uratują sytuację, gdy ból zęba nie będzie dawał spokoju. Nieszczelna plomba, afty, opuchnięte dziąsła czy nadwrażliwość mogą odezwać się w najmniej oczekiwanym momencie. Ratunkiem będzie stomatologiczna apteczka. Co powinno się w niej znaleźć?
Aleksandra Załęska
Dzisiaj 10:59
Udostępnij
Plaża, góry czy tropiki – o tym nie zapomnij, by ból zęba nie popsuł urlopu

Kiedy przygotowujemy się do wyjazdu, lista zadań wydaje się nie mieć końca: planowanie trasy podróży, rezerwacja hotelu, dokupienie ubrań, kosmetyków, niekiedy formalności związane z wyjazdem, a nawet uzupełnienie wymaganych szczepień. W ferworze nietrudno zapomnieć o zdrowiu zębów i zdać się na los, tymczasem wakacyjny pobyt może być najeżony sytuacjami, w których dadzą o sobie znać, najczęściej: bólem.

Miej je pod ręką: lista alergii i leki przeciwbólowe

Najważniejsze na początek: przed wyjazdem przygotowujemy dla siebie i rodziny listy chorób przewlekłych, przyjmowanych na stałe leków oraz alergii – zarówno pokarmowych, jak i tych na leki. W nagłej sytuacji bólowej zęba dentysta za granicą także może zalecić leki przeciwbólowe lub antybiotyki, odnotowujemy zatem nazwy międzynarodowe, np. amoxicillin. Listy chowamy do portfela lub dokumentów, które mamy przy sobie.

– Mamy dwie powszechne grupy leków dostępnych bez recepty, jedne działają stricte przeciwbólowo i przeciwgorączkowo, jak paracetamol, a druga grupa to tzw. NLPZ, czyli niesteroidowe leki przeciwzapalne, jak ibuprofen, ketoprofen czy naproxen, które oprócz działania przeciwbólowego oraz przeciwgorączkowego działają również przeciwzapalnie. Każda z nich ma inne ograniczenia. Paracetamol nie jest wskazany dla osób ze schorzeniami wątroby, a NLPZ: z chorobą wrzodową układu pokarmowego czy nadciśnieniem. Najlepiej w apteczce mieć zapas preparatów obu grup, pamiętając o wyraźnym opisaniu, jeśli wyjęliśmy blister z opakowania producenta – radzi lek. dent. Alicja Srebrna z Addent Medicover Stomatologia w Krakowie i dodaje: – W przypadku bólu zęba, na przykład o podłożu zapalenia miazgi, przeciwbólowo zalecane są leki z grupy NLPZ, jednak należy pamiętać, że nie wyleczą one stanu zapalnego, a jedynie pomogą wytrwać do najbliższej wizyty. Nie zwlekajmy z jej umówieniem!

Wspomagająco przeciwbólowo, jedynie doraźnie może zadziałać olejek z goździka dostępny w preparatach do kupienia w aptece. Aplikuje się go bezpośrednio na bolący ząb.

– Przyjmowanie preparatów uśmierzających ból nie powinno opóźniać decyzji o odwiedzeniu dentysty. Stan zapalny miazgi może się rozprzestrzeniać, powodując na przykład ropień okołowierzchołkowy, dlatego im szybciej zasięgniemy porady, tym lepiej – przestrzega dentystka.

Pasta wzmacniająca szkliwo

Nadwrażliwość odezwie się prędko, gdy rozgrzani słońcem sięgniemy po napoje chłodzące. Przeszywający ból wynika najczęściej z odsłoniętych szyjek zębowych, kwasowej erozji szkliwa, starcia i próchnicy.

– Pod palmami czy namiotem nie rezygnujmy ze szczotkowania. Osłabione zęby z łatwością reagują na bodźce termiczne, mechaniczne i fizyczne, jak właśnie skrajne temperatury czy kwasowe napoje gazowane lub soki. Pasta z fluorkami jest jak najbardziej wskazana, ale można użyć także takiej z hydroksyapatytem, by wzmocnić ochronę, a stricte przy skłonności do nadwrażliwości: dedykowanej temu problemowi pasty. Będzie ona miała w składzie związki potasu, jak potassium nitrate lub potassium chloride, związki strontu, przykładowo: strontium acetate, także: fluorek cyny (stannous fluoride), węglan wapnia (calcium carbonate) i/lub argininę – wymienia ekspertka Addent Medicover Stomatologia. – To powinno przynieść doraźną ulgę i wzmocnić szkliwo, natomiast jeśli takie epizody będą się powtarzały, zgłośmy się na konsultację.

Na wyjeździe wskazana jest szczoteczka o miękkim lub średnim włosiu, pasta o niskiej ścieralności, a więc na pewno nie wybielająca, oraz nitka lub podróżny irygator. 

Przed wyjazdem warto również sprawdzić zakres ubezpieczenia turystycznego. Wiele polis obejmuje wyłącznie nagłe przypadki bólowe i tylko do określonej kwoty, dlatego dobrze wiedzieć wcześniej, gdzie i na jakich zasadach można uzyskać pomoc stomatologiczną za granicą.

Żel na afty i czerwona płukanka

Zmiana klimatu, ale też klimatyzacja na pokładzie samolotu lub w hotelowym pokoju nie są bez znaczenia dla zdrowia jamy ustnej. Spada ilość ochronnej śliny, a to nierzadko szybciej niż nam się wydaje, odbije się na zdrowiu. Podrażnienia, afty, przerost Candida mogą stać się niechcianymi towarzyszami eskapady.

– Organizm może reagować aftami na stres, ale także na zmieniające się warunki otoczenia. Przykładowo: na pokładzie samolotu wilgotność powietrza drastycznie spada poniżej komfortowych 40–60%, osiągając od 15 do nawet 5%. Drapanie w gardle, nosie, suchość w ustach i pod powiekami to pierwsze sygnały, że trzeba pić więcej wody. To wraz z chorobami jak cukrzyca czy lekami przyjmowanymi w astmie zwiększa ryzyko przerostu Candida, a więc drożdżaka. Objawi się to białawym nalotem na grzbiecie i bokach języka czy śluzówkach – ostrzega lek. dent. Alicja Srebrna. 

Bolesne zmiany na błonie śluzowej można pokrywać specjalnym żelem na afty; zależnie od producenta może mieć on działanie osłaniające i regenerujące (z kwasem hialuronowym), antyseptyczne (boraks, chlorheksydyna) lub przeciwbólowe i przeciwzapalne (salicylan choliny).

– W apteczce podróżnej pod kątem jamy ustnej i gardła na pewno powinno znaleźć się miejsce na tak zwane tabletki od bólu gardła, ale nie tylko ziołowe, ale z substancjami odkażającymi, które pomogą w razie zapalenia gardła, co nie jest wcale rzadkie po długim locie samolotem. Oprócz tego warto mieć także „czerwoną płukankę", czyli preparat odkażający do jamy ustnej, najczęściej z chlorheksydyną, stosowany przy stanach zapalnych dziąseł, aftach czy drobnych urazach śluzówki. Takie preparaty działają antyseptycznie i pomagają ograniczyć rozwój bakterii oraz grzybów. Trzeba jednak pamiętać, że nie powinny być używane przewlekle ani profilaktycznie przez cały urlop, bo mogą zaburzać naturalną florę bakteryjną jamy ustnej i powodować przebarwienia zębów – wymienia ekspertka. 

Dentyści przypominają też, że przy pojawieniu się białego nalotu, pieczenia języka, pękających kącików ust czy utrzymującej się suchości w ustach nie warto bagatelizować objawów. Jeśli dolegliwości nasilają się lub utrzymują kilka dni, konieczna może być konsultacja lekarska lub stomatologiczna.

W czasie podróży warto również pamiętać o prostych zasadach profilaktyki: regularnym nawadnianiu, ograniczaniu bardzo słodkich napojów i alkoholu oraz unikaniu zasypiania bez umycia zębów. Nawet krótki wyjazd może bowiem wystarczyć, by niewielkie problemy jamy ustnej szybko się zaostrzyły.

Tymczasowa plomba? Jak nazwa wskazuje: tylko na chwilę

W aptekach dostępne są preparaty zawierające tymczasowy cement stomatologiczny, które mogą pomóc doraźnie zabezpieczyć uszkodzony ząb do czasu wizyty u dentysty. Takie rozwiązania bywają szczególnie przydatne podczas wyjazdów, gdy nagle ukruszy się ząb, ale jest... „ale".

– Tymczasowe materiały stomatologiczne mogą ograniczyć kontakt odsłoniętych tkanek z bakteriami, jedzeniem czy śliną, dzięki czemu zmniejszają dyskomfort i ryzyko dalszego zakażenia. Trzeba jednak podkreślić, że są to rozwiązania wyłącznie awaryjne i doraźne. Taki opatrunek nie wyleczy zęba i nie powinien zastępować właściwego leczenia stomatologicznego, dlatego zakładając go, umawiajmy się od razu do dentysty – podkreśla lek. dent. Alicja Srebrna. 

Zwlekanie z wizytą po zastosowaniu tymczasowej plomby może doprowadzić do pogłębienia próchnicy, stanu zapalnego miazgi, a nawet konieczności leczenia kanałowego lub usunięcia zęba. Wypełnienia, zwłaszcza te stałe, mogą jednak dać o sobie znać w zupełnie nieoczekiwany sposób.

Jeśli pod nieszczelnym wypełnieniem lub w zębie znajdują się pęcherzyki gazu, mogą zmieniać objętość pod wpływem zmian ciśnienia atmosferycznego, wywołując silny ból określany jako barodontalgia.

– Pacjenci czasem dopiero w samolocie orientują się, że mają problem z nieszczelną plombą lub stanem zapalnym zęba. Ból może pojawić się nagle podczas startu albo lądowania, ale także podczas nurkowania na większych głębokościach. Nawet jeśli nic nas nie boli i nie podejrzewamy u siebie problemów z jamą ustną, przed dalszym wyjazdem warto poświęcić kilkanaście, kilkadziesiąt minut na kontrolę stomatologiczną. To często najlepsza, a co też ważne: najtańsza polisa ubezpieczeniowa przed urlopem – zachęca ekspertka.

Wakacyjne aktywności sprzyjają też urazom mechanicznym zębów, jak te podczas jazdy na rowerze, sportów wodnych, trekkingu czy zabaw z dziećmi. Jeśli dojdzie do wybicia stałego zęba, nie należy go szorować ani dezynfekować. Najlepiej delikatnie przepłukać go wodą lub solą fizjologiczną, umieścić w mleku, soli fizjologicznej albo w jamie ustnej między policzkiem a zębami i jak najszybciej zgłosić się do dentysty. W wielu przypadkach szybka reakcja pozwala uratować ząb.

Przed urlopem warto więc potraktować kontrolę stomatologiczną równie poważnie jak pakowanie leków czy wykupienie ubezpieczenia turystycznego. Bo choć o zębach najczęściej przypominamy sobie dopiero wtedy, gdy zaczynają boleć, wakacje zdecydowanie lepiej wspominać z fotografii niż z awaryjnej wizyty u dentysty.