fit.pl mobile logo

Czekolada - fakty i mity

Jedni uważają ją za śmiertelnego wroga. Oskarżają o to, że tuczy, dostarcza pustych kalorii i psuje zęby. Inni twierdzą, że jest znakomitym źródłem magnezu i pomaga opanować zdenerwowanie przed bardzo ważnym spotkaniem lub egzaminem. 12 kwietnia obchodzi swoje święto
Prawda, jak zwykle leży pośrodku. Najważniejszy jest umiar i rozsądek. Dwa kawałki czekolady poprawią ci nastrój, jednak pół tabliczki wpłynie niekorzystnie na kształt twoich bioder i zepsuje ci samopoczucie.


TAK
Szybko poprawia nastrój i pomaga zwalczyć stres. Jak najbardziej! Zawarte w czekoladzie aminokwasy (głównie z mleka w proszku) biorą udział w wytwarzaniu w organizmie serotoniny. Serotonina to hormon, który dba o twoje samopoczucie, sprawia, że czujesz się zadowolona, szczęśliwa i odprężona. Czekolada zawiera też związek o nazwie fenyloalanina, znakomicie poprawiający humor (obecny również w narkotyku extasy). Nic dziwnego, że kiedy trzymasz w ustach kawałek czekolady, czujesz się po prostu błogo! Jeśli w chwili smutku lub w jakiejś wyjątkowo nerwowej sytuacji sięgasz po kawałek (jeden!) czekolady, wszystko w porządku. Ta odrobina słodyczy nie sprawi, że utyjesz, a pomoże ci odzyskać równowagę psychiczną. Uważaj jednak, bo od czekolady naprawdę łatwo się uzależnić.

Zawiera mnóstwo pustych kalorii. Stugramowa tabliczka czekolady zawiera około 550 kalorii, a więc tyle samo co 15 jabłek, 60 krakersów albo 20 łyżeczek miodu. By to spalić, trzeba żwawo biegać przez 1,5 godziny! Czekolady z orzechami i rodzynkami są jeszcze bardziej kaloryczne. Stugramowy kawałek może zawierać nawet 700 kalorii. Prócz tłuszczu i cukru, czekolada zawiera niewiele składników odżywczych.

Lepiej wypić filiżankę czekolady niż zjeść część tabliczki. Czekolada pitna ma mniej kalorii niż ta w tabliczkach. Duży kubek czekolady zawiera około 150 kalorii, więc jedną czwartą tego co cała stugramowa tabliczka. Jest też łatwiej strawna i nie powoduje zaparć. Poza tym czekoladę w proszku zalewa się zwykle mlekiem, jest to więc dobry sposób, byś wzbogaciła swoją dietę w wapń, zwłaszcza jeśli nie lubisz pić mleka ani jogurtów.
  I TAK, I NIE ...
Kawałek gorzkiej czekolady to lekarstwo na biegunkę. Owszem, ale sięgaj po nią tylko w ostateczności: na wakacjach w leśnej głuszy lub w niedzielną noc, kiedy do najbliższej dyżurującej apteki jest naprawdę daleko. Zjedzenie paru kawałków czekolady rzeczywiście spowolni pracę jelit. Jeśli jednak powodem biegunki jest zatrucie, grozi to zatrzymaniem toksyn w organizmie!
Warto ją jeść przed trudnym egzaminem. Czekolada zawiera lecytynę, substancję poprawiającą pamięć i uwalniającą w mózgu związki pobudzające go do pracy. Dlatego kostka czekolady zjedzona przed egzaminem na pewno nie zaszkodzi. Hormon serotonina, który wytwarza się z udziałem zawartych w czekoladzie aminokwasów, wprawi cię w dobry nastrój, co przyda się przed sesją. Ziarno kakaowe jest obfitym źródłem magnezu, potrzebnego organizmowi do opanowania stresów oraz zapobiegania bezsenności. Niestety magnez zawarty w czekoladzie nie jest przez organizm wykorzystywany, gdyż jego wchłanianie uniemożliwiają obecne w niej fityniany i szczawiany. Jeśli więc potrzebujesz magnezu, zjedz raczej garść pestek z dyni albo schrup kilka orzechów, najlepiej włoskich.

Jest lepsza dla dzieci niż cukierki i inne łakocie. Tak, bo maluch po zjedzeniu dwóch czy trzech kawałków jest niż "zamulony", a uczucie słodkości towarzyszy mu dużo dłużej niż po cukierku. Dziecko zje więc w rezultacie mniej słodyczy, niż zjadłoby, opychając się innymi łakociami. Poza tym dla dzieci produkuje się wiele specjalnych czekolad, np. ze zwiększoną zawartością wapnia, z jogurtem lub z dodatkiem witamin. Jednocześnie jednak, dzieci, które często jedzą słodycze, zapominają o istnieniu innych smakołyków, uznając tylko ten jeden, i mogą zacząć odmawiać zjedzenia kanapki, jeśli nie jest z nutellą. Nie dawaj więc swojemu dziecku codziennie czekolady lub innych słodkości, nawet jeśli są to produkty specjalnie dla maluchów, zaspokajające ich dzienne zapotrzebowanie na wapń czy witaminy.
  NIE
Czekolada pokryta białym nalotem jest stara i spleśniała.
Biały nalot oznacza, że czekoladę zrobiono z ziarna kakaowego kiepskiej jakości, lub że w sklepie, w którym ją kupiłaś, było za ciepło. Nie jest ona jednak ani spleśniała, ani niebezpieczna dla zdrowia i nadal możesz ją zjeść. Jeśli odstrasza cię nieapetyczny wygląd czekolady, możesz wykorzystać ją na polewę lub dodać do ciasta.

Czekolada light jest doskonała dla tych, którzy dbają o linię. Słowo "light" na opakowaniu oznacza tylko tyle, że zamiast cukru dodano do czekolady słodzik. Mogą ją więc bezpiecznie jeść osoby chore na cukrzycę. Wciąż jednak znajduje się w niej tłuszcz kakaowy, a to oznacza, że czekolada nadal jest ciężkostrawna i wysokokaloryczna. Nie objadaj się więc czekoladą, jeśli chcesz pozostać szczupła!

Biała czekolada ma mniej kalorii niż ciemna. Biała nie znaczy wcale lekka! Wprost przeciwnie, to właśnie biała czekolada jest bardziej kaloryczna od czarnej! Trzeba do niej bowiem dodać więcej tłuszczu kakaowego niż do tradycyjnej, by zastąpić czymś miazgę kakaową, nadającą czekoladzie brązowy kolor. Nie łudź się zatem, że jadając białą czekoladę nie utyjesz. Nie jest ona także lżej strawna od tradycyjnej, ponieważ tłuszcz kakaowy może wywołać niestrawność. Jeśli już naprawdę musisz jeść czekoladę, kupuj piankową (tzw. dmuchaną), z pęcherzykami powietrza wewnątrz. Tabliczka takiej czekolady o tradycyjnej wielkości waży znacznie mniej niż 100g, przez co ma mniej kalorii.
www.dieta.fit.pl

PODZIEL SIĘ Z INNYMI

Napisz komentarz...
Zaloguj przez Facebooka

Redakcja
26-600 Radom
Ul. Okulickiego 39, IIP
TEL: 48 380 30 62 wew. 12
E-mail: biuro@portal.fit.pl

fit.pl profil na Facebooku
fit.pl kanał na Youtube
Forum dyskusyjne fit.pl