Polacy wkręceni w białko. Dietetyk radzi, jak mądrze wybierać produkty proteinowe

Produkty proteinowe na dobre weszły do codziennej diety Polaków. Batony, puddingi, skyr czy pieczywo wysokobiałkowe coraz częściej zastępują klasyczne przekąski – szczególnie w okresie noworocznych postanowień. Białko kojarzy się z sytością, lepszą kontrolą apetytu i „zdrowszą” alternatywą dla słodyczy. Czy jednak moda na high protein zawsze idzie w parze ze zdrowiem? Sprawdzamy, na co zwracać uwagę i gdzie łatwo wpaść w pułapkę nadmiaru.
Aleksandra Załęska
Dzisiaj 15:42
Udostępnij
Polacy wkręceni w białko. Dietetyk radzi, jak mądrze wybierać produkty proteinowe

Noworoczne postanowienia a wybory żywieniowe Polaków

Z badań omnibusowych dotyczących zdrowego stylu życia, przeprowadzonych przez K+ Research, wynika, że Polacy coraz częściej postrzegają zdrową dietę jako sumę codziennych, prostych decyzji. Dla 43% badanych kluczowa jest regularność posiłków, 39% deklaruje ograniczanie fast foodów, a 38% – produktów wysoko przetworzonych. Istotnym elementem pozostaje również redukcja cukru, na którą wskazuje 36% respondentów.

Te deklaracje znajdują odzwierciedlenie w praktyce zakupowej. Dane platformy Glovo pokazują, że w styczniu 2025 roku użytkownicy zamówili o 20% więcej produktów proteinowych i o 12% więcej produktów wysokobiałkowych niż rok wcześniej. Nowy rok wciąż sprzyja zmianom – szczególnie tym, które mają poprawić sylwetkę, samopoczucie i kontrolę nad dietą.

Produkty proteinowe – zdrowy wybór czy marketingowy skrót?

Wśród najczęściej wybieranych produktów proteinowych królują batony bez dodatku cukru oraz puddingi wysokobiałkowe o klasycznych smakach – waniliowym i czekoladowym. Ich przewaga nad tradycyjnymi słodyczami jest oczywista: zawierają więcej białka i mniej cukru, często nawet dwukrotnie więcej protein niż standardowe odpowiedniki.

To jednak nie oznacza, że można sięgać po nie bezrefleksyjnie. Jak podkreślają dietetycy, wiele produktów high protein zawiera spore ilości słodzików, tłuszczów utwardzonych i dodatków technologicznych. W takiej formie sprawdzają się raczej jako awaryjna przekąska niż codzienny element diety.

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku naturalnych produktów wysokobiałkowych. Skyr, serek wiejski czy pieczywo wysokobiałkowe mogą realnie wspierać dietę – szczególnie u osób, które faktycznie mają problem z pokryciem zapotrzebowania na białko. Kluczowy jest jednak skład. Warto wybierać pieczywo na bazie pełnego ziarna, z dodatkiem nasion, a nie produkty oparte wyłącznie na izolatach białkowych.

Kiedy rzeczywiście potrzebujemy więcej białka?

Zapotrzebowanie na białko nie jest stałe i zależy od wieku, stylu życia oraz poziomu aktywności fizycznej. U zdrowej, dorosłej osoby, która nie trenuje regularnie, wystarczające jest około 0,83 g białka na kilogram masy ciała dziennie. Osoby starsze powinny spożywać nieco więcej – 1,0–1,2 g/kg masy ciała – aby przeciwdziałać utracie masy mięśniowej.

U osób aktywnych fizycznie potrzeby rosną nawet do 1,4–2,0 g/kg, w zależności od intensywności treningów. Wyższe zapotrzebowanie dotyczy także kobiet w ciąży i karmiących piersią, jednak w ich przypadku ilość białka powinna być ustalana indywidualnie.

Gdzie kończy się korzyść, a zaczyna przesada?

Moda na białko sprzyja uproszczeniom – szczególnie wśród osób oczekujących szybkich efektów sylwetkowych. Tymczasem diety bardzo wysokobiałkowe, przekraczające 2,5–3 g białka na kilogram masy ciała dziennie, mogą niekorzystnie wpływać na zdrowie. Nadmiar protein nie przyspiesza odchudzania, ponieważ organizm ma ograniczoną zdolność ich wykorzystania.

Zbyt duża ilość białka w diecie często wypiera warzywa, owoce i produkty pełnoziarniste, prowadząc do niedoborów błonnika, witamin i składników mineralnych. Może też zwiększać obciążenie nerek oraz ryzyko odwodnienia. Sytość to zaleta białka, ale nie powinna być jedynym kryterium planowania jadłospisu.

Najpopularniejsze mity o białku – komentarz dietetyka

Wokół produktów high protein narosło wiele uproszczeń. Najczęstsze z nich to przekonanie, że im więcej białka w diecie, tym szybciej można schudnąć – tymczasem kluczowy pozostaje bilans energetyczny. Kolejny mit dotyczy „zdrowości” produktów proteinowych – nie każdy baton czy pudding z wysoką zawartością białka ma dobry skład.

Często powtarza się również opinia, że pełnowartościowe białko pochodzi wyłącznie z mięsa. W praktyce białko roślinne, przy odpowiedniej różnorodności źródeł, także może pokrywać potrzeby organizmu. Wreszcie – dieta wysokobiałkowa nie oznacza eliminacji warzyw czy zbóż. Dobrze zbilansowany jadłospis zawsze opiera się na całości, a białko jest tylko jednym z elementów.

Jak wybierać produkty proteinowe z głową?

Jeśli produkty wysokobiałkowe mają realnie wspierać zdrowy styl życia, warto traktować je jako dodatek, a nie fundament diety. Dobrym sygnałem jest prosty skład, niska zawartość cukrów prostych i tłuszczów nasyconych oraz co najmniej 10 g białka na 100 g produktu lub 5 g na 100 ml.

Moda na białko w Polsce idzie dziś w parze z rosnącą świadomością żywieniową. Polacy coraz częściej sięgają po produkty proteinowe nie tylko z powodów smakowych, ale jako element długofalowej zmiany nawyków. Kluczem pozostaje jednak umiar, różnorodność i myślenie o diecie w perspektywie stylu życia – nie chwilowego trendu.