Największe błędy w dbaniu o skórę latem

Rozpoczynamy sezon letni, a przed nami więcej słońca, słonej wody, wyjazdów, przebywania na plaży. Pozwalamy też sobie na urlopowe odstępstwa od diety. To wszystko ma wpływ na wygląd naszej skóry i ogólny stan organizmu. Używanie SPF to za mało, jeśli chcesz uniknąć przesuszenia, przebarwień i zwiększonego stanu zapalnego. Jakie są największe błędy, które popełniamy latem w dbaniu o siebie, a przez to przyspieszamy starzenie skóry i jak ich uniknąć?
Aleksandra Załęska
Dzisiaj 08:24
Udostępnij
Największe błędy w dbaniu o skórę latem

Latem większość osób myśli o skórze głównie w kontekście SPF-u i ochrony przed słońcem. Tymczasem z perspektywy nowoczesnej medycyny estetycznej, regeneracyjnej i longevity problem jest zdecydowanie głębszy. Sam krem z filtrem nie wystarcza.

Największe problemy po wakacjach

Dzisiaj wiemy już bardzo dobrze, że ogromny wpływ na starzenie skóry oprócz promieniowania UV mają również przegrzewanie organizmu, przewlekły mikrostan zapalny, zaburzenia snu, nadmiar alkoholu, odwodnienie, przeciążenie układu nerwowego i zbyt agresywne traktowanie skóry latem.

- W gabinecie bardzo często obserwuję, że po wakacjach pacjentki wracają nie tyle „bardziej opalone”, co biologicznie przeciążone. Skóra staje się bardziej reaktywna, odwodniona, zmęczona, pojawiają się przebarwienia, większa wiotkość, zaostrzenia rumienia czy trądziku różowatego. I coraz wyraźniej widzimy, że nie odpowiada za to wyłącznie samo promieniowanie UV – tłumaczy dr Karolina Mołas, lekarka medycyny estetycznej i regeneracyjnej, ekspertka z zakresu longevity.

Między skórą „zaopiekowaną biologicznie”, a skórą, która jest cały czas przebodźcowana, również zabiegowo, istnieje ogromna różnica. Latem powinno się szczególnie zwrócić uwagę na kilka kwestii, takich jak promieniowanie UV, ale też przegrzewanie skóry, dobór zabiegów i pielęgnacji, aż po odpowiednie nawodnienie i sen.

Czy SPF 50 wystarczy, by chronić skórę?

To jeden z największych mitów, który krąży w przestrzeni każdego lata. Bardzo wiele osób nakłada filtr rano i ma poczucie, że skóra jest zabezpieczona przez cały dzień. Tymczasem filtry UV działają tylko wtedy, gdy są odpowiednio reaplikowane.

- Podczas upałów, pocenia, sportu, spacerów, kąpieli czy wielogodzinnej ekspozycji na słońce ochrona znacząco spada. Dlatego w praktyce klinicznej zawsze powtarzam pacjentkom, że największą ochroną anti-aging nie jest sam numer SPF, ale regularność jego stosowania – tłumaczy lek. Karolina Mołas.

Ogromne znaczenie ma również ochrona mechaniczna, a będzie to kapelusz, okulary przeciwsłoneczne, unikanie pełnego słońca między godziną 11 a 15. To właśnie te codzienne decyzje mają największy wpływ na procesy starzenia skóry.

Dlaczego latem skóra starzeje się szybciej, nawet jeśli używamy filtrów?

Po pierwsze pamiętać należy, że problemem nie jest wyłącznie promieniowanie UV. Coraz częściej mówimy dziś o tzw. inflammaging, czyli przewlekłym mikrostanie zapalnym przyspieszającym starzenie organizmu. Przegrzana skóra produkuje więcej wolnych rodników, szybciej degraduje kolagen, gorzej się regeneruje i staje się bardziej reaktywna naczyniowo. Dlatego warto ją chronić.

- Bardzo często obserwuję to również u siebie, po intensywnym słońcu czy okresach niedosypiania skóra staje się bardziej uwrażliwiona, mniej napięta i dużo szybciej odwodniona. I właśnie dlatego nowoczesna medycyna estetyczna coraz mocniej idzie dziś w stronę regeneracji, odbudowy i longevity, a nie wyłącznie „naprawiania” efektów starzenia. To bardzo dobry kierunek – mówi ekspertka.

Jakich zabiegów nie warto wykonywać tuż przed urlopem?

Przed wyjazdem często chcemy odrobinę poprawić nasz wygląd i udajemy się do naszych lekarzy medycyny estetycznej. Nie wszystkie zabiegi jednak powinno się wykonywać przed urlopem. Mocne lasery, intensywne peelingi, agresywne złuszczanie czy bardzo silne terapie retinoidami nie są rekomendowane.

- Nie mamy co liczyć na szybkie „odświeżenie” takimi zabiegami, gdyż lato nie jest momentem na przeciążanie skóry stanem zapalnym. Oczywiście wiele zabiegów można wykonywać całorocznie, ale ogromne znaczenie ma odpowiednia kwalifikacja pacjenta, styl życia, ekspozycja UV i późniejsza pielęgnacja – tłumaczy lek. Karolina Mołas z Molas Clinic - Latem zdecydowanie lepsze będzie podejście regeneracyjne. W swojej praktyce dużo częściej rekomenduję spokojną biostymulację, skinboostery, mezoterapie regeneracyjne, odbudowę bariery hydrolipidowej, terapie LED czy zabiegi poprawiające jakość skóry bez nadmiernego stanu zapalnego.

W longevity medicine coraz mniej chodzi o to by działać „mocno”, a coraz bardziej o to by było „mądrze biologicznie”.

Czy retinol i kwasy trzeba odstawić latem?

Retinoidy same w sobie nie są „zakazane” latem, ale wymagają ogromnej świadomości. Problem zaczyna się wtedy, gdy skóra jest przeciążona, odwodniona, eksponowana na intensywne UV i jednocześnie dostaje zbyt wiele aktywnych terapii naraz. W praktyce dużo lepiej sprawdzają się mniejsze częstotliwości, spokojniejsza przebudowa skóry i większy nacisk na regenerację. Za dużo bodźców naraz także nie jest dobre dla skóry.

Dlaczego sen jest jednym z najważniejszych zabiegów anti-aging?

Skóra to nasz największy organ i regeneruje się wtedy, kiedy regeneruje się układ nerwowy. Latem wiele osób śpi gorzej, później chodzi spać, jest bardziej przebodźcowanych, częściej sięga po alkohol. Efekt bardzo szybko widać na twarzy.
Skóra staje się bardziej obrzęknięta, zmęczona, szara, bardziej reaktywna zapalnie. Pojawia się większa tendencja do zatrzymywania wody, zaburzeń bariery naskórkowej i szybszego starzenia biologicznego.

Lekarka Karolina Molas podkreśla, że nie ma dziś nowoczesnej medycyny estetycznej bez rozmowy o śnie, kortyzolu, regeneracji i zdrowiu metabolicznym. Gdy nie potrafimy zachować odpowiedniej higieny snu, żadne zabiegi czy kosmetyki nie przyniosą optymalnych rezultatów.

Jak wspierać organizm i skórę latem od środka?

Latem organizm potrzebuje przede wszystkim wsparcia przeciwzapalnego i regeneracyjnego. W praktyce ogromne znaczenie ma odpowiednie nawodnienie, elektrolity, omega-3, odpowiednia ilość białka, magnez, antyoksydanty oraz dbanie o mikrobiotę i stabilizację glukozy.

-  Coraz częściej obserwujemy, że piękna skóra nie jest efektem jednej procedury czy jednego kremu, ale biologicznego dobrostanu całego organizmu. I właśnie dlatego longevity medicine tak mocno zmienia dziś podejście do estetyki. Najpiękniejsza skóra to nie skóra najbardziej opalona czy „najmocniej zrobiona”. To skóra spokojna biologicznie, zdrowa, dobrze regenerująca się i zaopiekowana długoterminowo – podsumowuje lek. Karolina Molas.

Latem warto więc myśleć o skórze nie tylko w kategorii „ochrony przed słońcem”, ale przede wszystkim ochrony własnej biologii. To zagwarantuje nam powrót po wakacjach w dobrej kondycji.