Ciało w ruchu, materiał w pracy: jak dzianiny reagują na wysiłek

Kupując odzież sportową, często zwracamy uwagę na kolor, fason, markę albo deklaracje producenta dotyczące „oddychalności” czy „elastyczności”. Rzadziej zastanawiamy się nad tym, co dzieje się z samym ubraniem w chwili, gdy zaczynamy biec, podnosić ciężary czy wspinać się na górski szlak. Tymczasem podczas treningu pracuje nie tylko nasze ciało. Pracuje również materiał. Rozciąga się, odprowadza wilgoć, reaguje na temperaturę skóry, odkształca się i wraca do pierwotnego kształtu. W pewnym sensie jest cichym partnerem wysiłku, którego obecność zauważamy dopiero wtedy, gdy przestaje spełniać swoją funkcję.
Iwona Sasin to psychostylistka, inżynier włókiennictwa i mentorka stylu, która od ponad 20 lat pracuje w branży mody w Polsce i za granicą. Łączy wiedzę technologiczną o tkaninach z psychologią ubioru i potrafi w bardzo przystępny sposób opow
Dzisiaj 12:05
Udostępnij
Ciało w ruchu, materiał w pracy: jak dzianiny reagują na wysiłek

Z perspektywy materiałoznawstwa odzież sportowa jest jednym z najbardziej wymagających zastosowań tekstyliów. Materiał musi jednocześnie być lekki, wytrzymały, elastyczny, odporny na wielokrotne rozciąganie, zdolny do transportu wilgoci i komfortowy dla skóry. Co więcej, wszystkie te właściwości powinny być zachowane podczas dynamicznego ruchu, kiedy ciało nieustannie zmienia swoją pozycję, temperaturę i poziom obciążenia.

Pierwszą rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę, jest fakt, że dzianina i tkanina nie są tym samym materiałem. W odzieży sportowej zdecydowanie częściej spotykamy dzianiny, ponieważ ich konstrukcja zapewnia naturalną rozciągliwość. Tkanina powstaje poprzez przeplatanie dwóch prostopadłych układów nitek, natomiast dzianina tworzona jest z połączenia oczek z przędzy. To właśnie te oczka sprawiają, że materiał może rozciągać się i dopasowywać do ruchów ciała nawet wtedy, gdy nie zawiera dużej ilości elastanu.

Dla użytkownika oznacza to bardzo ważną rzecz. Elastyczność materiału nie zależy wyłącznie od składu surowcowego. Dwie koszulki zawierające identyczną ilość elastanu mogą zachowywać się zupełnie inaczej podczas treningu, jeśli zostały wykonane z dzianin o różnych konstrukcjach. Jedna będzie miękko podążać za ruchem ciała, druga może stawiać większy opór lub szybciej tracić swój pierwotny kształt.

To prowadzi nas do jednego z najczęściej powtarzanych nieporozumień dotyczących odzieży sportowej, czyli przekonania, że każda elastyczność oznacza to samo. W rzeczywistości inżynierowie tekstylni rozróżniają kilka rodzajów zachowań materiału podczas rozciągania. Istotna jest nie tylko zdolność do wydłużenia, ale również sposób powrotu do pierwotnego wymiaru po ustaniu obciążenia.

Dobrym przykładem są legginsy sportowe. Materiał może rozciągnąć się podczas wykonywania przysiadu, ale prawdziwy test zaczyna się w momencie powrotu do pozycji wyjściowej. Jeśli dzianina nie odzyskuje szybko swojej formy, pojawiają się deformacje, wypychanie kolan lub stopniowa utrata dopasowania. Właśnie dlatego w profesjonalnej odzieży sportowej tak dużą uwagę zwraca się na sprężystość materiału, a nie wyłącznie na jego rozciągliwość.

Jednym z mniej znanych, a niezwykle istotnych parametrów odzieży sportowej jest tak zwany odzysk sprężysty materiału. Dla użytkownika oznacza on zdolność dzianiny do powrotu do pierwotnego kształtu po zakończeniu ruchu. Podczas treningu materiał jest nieustannie rozciągany, w trakcie przysiadów, wykroków, skrętów tułowia czy wymachów ramion. Sama możliwość rozciągnięcia nie jest jednak wystarczająca. Równie ważne jest to, jak szybko i jak skutecznie materiał wraca do swojej wyjściowej formy.

Z tego powodu dwa modele legginsów o identycznym składzie mogą po kilku miesiącach użytkowania wyglądać zupełnie inaczej. W jednym przypadku dzianina zachowuje pierwotne dopasowanie, w drugim pojawiają się deformacje, wypychanie kolan lub utrata stabilności w okolicy pasa. Różnica nie wynika wyłącznie z zawartości elastanu, ale również z konstrukcji dzianiny, rodzaju zastosowanych przędz oraz jakości procesu produkcyjnego.

Z inżynierskiego punktu widzenia równie interesującym zjawiskiem jest histereza materiału. Choć nazwa brzmi bardzo technicznie, opisuje coś, co większość z nas zna z codziennego użytkowania ubrań. Niektóre materiały po rozciągnięciu wracają do pierwotnego kształtu niemal natychmiast, inne robią to wolniej lub nie wracają do niego całkowicie. W efekcie z czasem mogą pojawiać się deformacje, utrata dopasowania czy charakterystyczne „wyciąganie się” materiału. Im większa histereza, tym szybciej dzianina traci swoją sprężystość i zdolność do zachowania pierwotnej formy podczas kolejnych treningów. W praktyce oznacza to, że wysoka jakość odzieży sportowej nie zależy wyłącznie od składu surowcowego, ale także od tego, jak materiał zachowuje się po setkach cykli rozciągania i relaksacji. To właśnie dlatego profesjonalna odzież przeznaczona do sportów wyczynowych poddawana jest licznym testom zmęczeniowym, które mają symulować wielokrotne użytkowanie w rzeczywistych warunkach treningowych.

Podczas aktywności fizycznej materiał znajduje się również pod wpływem sił działających w wielu kierunkach jednocześnie. Ramię wykonujące wymach, tułów skręcający się podczas biegu czy noga unoszona podczas wykroku generują zupełnie inne naprężenia. Oznacza to, że dobra dzianina sportowa musi pracować wielokierunkowo. Nie wystarczy, aby rozciągała się tylko wzdłuż lub wszerz. Musi reagować na złożony ruch ludzkiego ciała.

W nowoczesnej odzieży sportowej coraz częściej wykorzystuje się dzianiny określane jako „four-way stretch”, czyli rozciągające się w czterech kierunkach. Dzięki temu materiał może podążać za ruchem bez tworzenia nadmiernych naprężeń i punktów ucisku. Dla użytkownika oznacza to większą swobodę, ale również mniejsze zmęczenie wynikające z konieczności nieustannego pokonywania oporu stawianego przez odzież.

Jednak ruch to nie jedyny czynnik wpływający na zachowanie materiału. Drugim jest temperatura. W trakcie wysiłku temperatura skóry wzrasta, a organizm rozpoczyna proces termoregulacji. Pojawia się pot, którego zadaniem jest chłodzenie powierzchni ciała. W tym momencie rozpoczyna się kolejny etap pracy dzianiny.

Wbrew obiegowym opiniom większość nowoczesnych materiałów sportowych nie „odprowadza potu” w dosłownym znaczeniu. Pot nie jest aktywnie usuwany przez materiał. Działa tutaj zjawisko transportu wilgoci. Odpowiednio zaprojektowana struktura dzianiny przenosi wilgoć z powierzchni skóry do zewnętrznych warstw materiału, gdzie może ona szybciej odparować. Ogromne znaczenie ma tutaj nie tylko rodzaj włókna, ale również geometria przędzy, wielkość porów w strukturze materiału oraz sposób wykończenia powierzchni. Dlatego dwie koszulki wykonane z poliestru mogą zachowywać się zupełnie inaczej podczas treningu. Jedna pozostanie względnie sucha, druga będzie sprawiała wrażenie mokrej i ciężkiej.

Nowoczesna odzież sportowa coraz częściej wykorzystuje również koncepcję określaną jako body mapping, czyli mapowanie ciała. Projektanci i inżynierowie materiałowi analizują, które partie organizmu produkują najwięcej ciepła, gdzie pojawia się największa ilość potu, a które obszary wymagają dodatkowej stabilizacji lub ochrony.

W efekcie jedna koszulka czy para legginsów może zawierać kilka różnych struktur dzianinowych rozmieszczonych w strategicznych miejscach. W okolicy pleców, pod pachami lub za kolanami stosuje się bardziej otwarte konstrukcje wspomagające wentylację. W miejscach narażonych na większe obciążenia mechaniczne pojawiają się gęstsze i bardziej wytrzymałe struktury. Z kolei w strefach wymagających lepszego podtrzymania projektuje się obszary o większej kompresji.
Dla użytkownika wszystkie te rozwiązania pozostają zazwyczaj niewidoczne. To właśnie ich skuteczność sprawia, że podczas treningu przestajemy myśleć o ubraniu. Z punktu widzenia psychologii ubioru jest to jeden z najważniejszych wyznaczników dobrze zaprojektowanej odzieży sportowej. Materiał nie powinien domagać się uwagi. Powinien pozwalać skierować ją tam, gdzie jest najbardziej potrzebna, czyli na ruch, technikę i wysiłek. Być może właśnie dlatego najlepsza odzież sportowa coraz częściej przypomina dobrze zaprojektowany system współpracujący z ciałem. Nie jest już jedynie warstwą materiału okrywającą skórę. Staje się aktywnym elementem wspierającym termoregulację, biomechanikę ruchu i komfort psychiczny użytkownika.

Warto pamiętać, że na właściwości mechaniczne materiałów wpływa również wilgoć. Niektóre włókna zmieniają swoje zachowanie po absorpcji wody. Dotyczy to szczególnie włókien naturalnych, takich jak bawełna. Mokra bawełna staje się cięższa, wolniej schnie i może powodować uczucie chłodu po zakończeniu wysiłku. To jeden z powodów, dla których w intensywnych aktywnościach sportowych dominują obecnie włókna syntetyczne.

Coraz częściej jednak obserwujemy powrót włókien naturalnych w nowoczesnej odsłonie. Przykładem jest wełna merino, która potrafi absorbować znaczną ilość wilgoci bez sprawiania wrażenia mokrej. Dzięki swojej strukturze wspomaga utrzymanie stabilnego mikroklimatu przy skórze, a jednocześnie ogranicza rozwój nieprzyjemnych zapachów.
Mówiąc o pracy materiału podczas wysiłku, nie można pominąć wpływu konstrukcji na komfort psychiczny użytkownika.

Psychologia ubioru od lat wskazuje, że nasze samopoczucie zależy nie tylko od wyglądu odzieży, ale również od sposobu, w jaki oddziałuje ona na ciało. Jeżeli materiał wymaga ciągłego poprawiania, zsuwa się, roluje lub powoduje punktowy ucisk, część uwagi zostaje skierowana na zarządzanie ubraniem zamiast na wykonywaną aktywność. Z perspektywy psychologicznej są to dodatkowe bodźce obciążające uwagę. Mogą wydawać się nieistotne, ale podczas długiego treningu ich wpływ staje się zauważalny.

Dobrze zaprojektowana dzianina działa inaczej. Nie wymaga ciągłego monitorowania. Nie odciąga uwagi od ruchu. W efekcie pozwala organizmowi skoncentrować się na wykonywanym zadaniu. To właśnie dlatego najlepsza odzież sportowa często jest niemal niezauważalna podczas użytkowania.

W świecie inżynierii materiałowej coraz częściej mówi się o projektowaniu tekstyliów w oparciu o biomechanikę człowieka. Oznacza to tworzenie materiałów i konstrukcji odzieży uwzględniających sposób pracy mięśni, zakres ruchu stawów oraz zmiany zachodzące w organizmie podczas wysiłku. Dzianina nie jest już biernym elementem stroju. Staje się aktywnym uczestnikiem doświadczenia ruchu. Być może właśnie dlatego współczesna odzież sportowa jest znacznie bardziej zaawansowana niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Za prostą koszulką treningową kryją się dziesiątki decyzji projektowych dotyczących włókien, przędz, konstrukcji dzianiny, parametrów rozciągliwości i transportu wilgoci. To wszystko po to, aby materiał mógł wykonywać swoją pracę równie skutecznie, jak ciało wykonuje swoją.

Podczas treningu nie pracują wyłącznie mięśnie. Pracuje również materiał. A im lepiej rozumiemy tę współpracę, tym łatwiej dostrzec, że nowoczesna odzież sportowa jest nie tylko produktem mody, ale także rezultatem zaawansowanej wiedzy z zakresu materiałoznawstwa, inżynierii i projektowania doświadczeń użytkownika.

Iwona Sasin - https://www.instagram.com/iwonasasin_trenerstylu/