Polacy walczą ze stresem. Jak? Coraz częściej wyjeżdżamy

Polacy podróżują często i różnorodnie – zarówno w kraju, jak i za granicą, a krótkie wyjazdy cieszą się szczególnym zainteresowaniem. Niemal połowa badanych (49 proc.) wyjeżdża na krótkie wyjazdy przynajmniej 3-4 razy w roku, a co dziesiąty z nas – aż do sześciu razy w roku. Coraz częściej jednak nie chodzi już o zmianę miejsca, ale o regenerację – poprawę snu, obniżenie napięcia i odzyskanie równowagi.
Aleksandra Załęska
Dzisiaj 08:53
Udostępnij
Polacy walczą ze stresem. Jak? Coraz częściej wyjeżdżamy

Skala przeciążenia: stres i wypalenie jako punkt wyjścia

Za tą zmianą stoi realna kondycja psychiczna i zawodowa społeczeństwa. Z badań z wynika, że prawie co drugi pracownik w Polsce czuje się wypalony zawodowo. Główne powody to przeciążenie obowiązkami (33 proc.). Jednocześnie tylko 21 proc. deklaruje, że zawsze ma czas na regenerację po pracy. Oznacza to, że prawie 80 proc. z nas nie wypoczywa w domu. Coraz więcej osób w weekendy stawia na krótkie tripy, by złapać oddech. Dla zapracowanych Polaków znaczenie ma nie tyle obiekt, w którym będą odpoczywać, co doświadczenia jakie oferuje.

– Kluczowa staje się wartość całego doświadczenia, jakie daje nam pobyt w hotelu. Goście coraz częściej są gotowi zapłacić więcej pieniędzy, jeśli w zamian otrzymują wygodę, spójnie zaprojektowany pobyt i brak konieczności zajmowania się organizacją czasu. Poszukują wysokiej jakości gastronomii, obiektów ze strefą wellness i terenów zielonych – mówi Ewa Rennack, dyrektor generalna Lake Hill Mazury Resort & Spa należącego do Grupy Radisson.

Nowa funkcja wyjazdu: fundamentem jest znalezienie spokoju

W tym kontekście zmienia się rola samego wyjazdu. Przestaje on być nagrodą, a zaczyna pełnić funkcję wyrównawczą. Goście nie szukają już wyłącznie atrakcji, ale warunków, które pozwolą im odzyskać równowagę. Dlatego rośnie znaczenie elementów takich jak sen, cisza, kontakt z naturą, lekka kuchnia czy aktywność fizyczna. Nie są już dodatkiem do pobytu, ale jego fundamentem.

Dla wielu osób wyjazd oznacza dziś nie tylko zmianę miejsca, ale też przerwę od siedzącego trybu życia – przeciętny pracownik spędza przed ekranem nawet 8–10 godzin dziennie, co przekłada się na chroniczne napięcie, przeciążenie układu nerwowego i problemy z kręgosłupem. Kilka dni poza tym rytmem działa jak realny reset – zarówno fizyczny, jak i psychiczny.

Wyjazd coraz częściej oznacza też naturalny „digital detox” – kilka dni bez ciągłej ekspozycji na ekran, co bezpośrednio wpływa na jakość snu, poziom regeneracji i zmniejszenie przebodźcowania. Już krótkie odcięcie od nadmiaru bodźców przekłada się na zauważalną poprawę poziomu energii.

To właśnie w tych obszarach najczytelniej widać zmianę w rozumieniu luksusu – z czegoś, co było widoczne i mierzalne, w coś, co jest odczuwalne i często niewidoczne. Jakość snu, brak bodźców, możliwość wyciszenia – to dziś elementy, które coraz częściej definiują wartość pobytu.

Natura jako realny element zdrowia, nie tło

Zmiana dotyczy także sposobu postrzegania lokalizacji. Morze, góry czy jeziora nie są już tylko kierunkiem turystycznym. Stają się środowiskiem wspierającym regenerację.

– Kluczowe nie jest to, że hotel znajduje się nad jeziorem tylko czy potrafimy wykorzystać to otoczenie jako element doświadczenia gościa – tak, żeby realnie wspierało jego regenerację – podkreśla Ewa Rennack z Lake Hill Mazury Resort & Spa.

Kontakt z naturą, zwłaszcza z wodą, ma udowodniony wpływ na obniżenie poziomu stresu i szybszą regenerację układu nerwowego – już sam widok jeziora może realnie wpływać na tempo wyciszenia organizmu. Przebywanie w naturalnym otoczeniu poprawia koncentrację, pamięć i zdolność podejmowania decyzji, co oznacza, że odpoczynek zaczyna przekładać się nie tylko na samopoczucie, ale także na codzienną efektywność.

Segment premium: redefinicja wartości

Największą zmianę widać w segmencie premium. Klienci coraz rzadziej płacą za luksus rozumiany jako standard materialny. Coraz częściej oczekują jakości doświadczenia. To oznacza większy nacisk na detale: przestrzeń, sposób obsługi, przewidywalność. Elementy mniej spektakularne, ale kluczowe z punktu widzenia regeneracji. Jak wskazuje raport „Czym dziś jest luksus dla Polaków?”, luksus coraz częściej utożsamiany jest z ciszą, brakiem stresu i czasem wolnym, a nie z dobrami materialnymi.

– W segmencie premium goście nie szukają już tylko wysokiego standardu. Szukają miejsc, które pomagają im się zatrzymać i odzyskać równowagę. To zupełnie inny sposób myślenia o wartości pobytu – mówi Ewa Rennack.

Kierunek na kolejne lata: zdrowie jako nowy standard

Z jednej strony rośnie przeciążenie i problemy zdrowotne, z drugiej – rośnie świadomość i potrzeba profilaktyki. W efekcie wyjazd zaczyna pełnić nową rolę: nie tylko odpoczynku, ale realnego wsparcia w codziennym funkcjonowaniu.

I to jest zmiana, która redefiniuje całą branżę – od sposobu projektowania oferty po sposób podejmowania decyzji przez gości.