Stan jamy ustnej, a zdrowie całego organizmu – najnowsze spojrzenie medyczne

Współczesna medycyna coraz wyraźniej podkreśla, że to, co dzieje się w obrębie zębów, dziąseł i błony śluzowej jamy ustnej, ma bezpośredni wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Zależność ta jest wyjątkowo silna, a często niestety bagatelizowana. Dr n. med. Aleksandra Kalandyk-Konstanty – specjalistka stomatologii z krakowskiej kliniki Loftdent i autorka pracy naukowej analizującej wpływ higieny jamy ustnej na zdrowie pacjentów po zabiegach kardiochirurgicznych ostrzega, że bakterie bytujące na zębach, dziąsłach czy w przyzębiu mogą w sprzyjających warunkach przedostawać się do krwiobiegu i powodować poważne choroby ogólnoustrojowe.
Aleksandra Załęska
Wczoraj 10:48
Udostępnij
Stan jamy ustnej, a zdrowie całego organizmu – najnowsze spojrzenie medyczne

Jama ustna jest integralną częścią organizmu. Nie możemy traktować jej jako odrębnego „systemu”. Jak mówi dr n. med. Aleksandra Kalandyk-Konstanty – specjalistka stomatologii z krakowskiej kliniki Loftdent jest on jak furtka do całego organizmu. To właśnie dlatego specjaliści zwracają coraz większą uwagę na prewencję, regularne leczenie i edukację pacjentów.

Niewidoczny problem: jak rozwija się próchnica i choroby przyzębia

Jama ustna jest środowiskiem sprzyjającym kolonizacji milionów bakterii. Już niewielkie zaniedbania mogą doprowadzić do rozwoju próchnicy, stanów zapalnych dziąseł oraz w bardziej zaawansowanych przypadkach do chorób przyzębia.

Utrzymująca się płytka nazębna jest źródłem toksyn i kwasów, które uszkadzają twarde tkanki zęba oraz struktury podtrzymujące zęby – wyjaśnia dr Aleksandra Kalandyk-Konstanty. – Jeśli nie usuwamy jej regularnie, proces zapalny szybko pogłębia się i obejmuje kolejne tkanki. -

Nieleczona próchnica nie kończy się na ubytku. Może prowadzić do ostrego zapalenia tkanek okołowierzchołkowych, a następnie do powstania ropni okołoszczękowych, wymagających leczenia chirurgicznego. Zlekceważenie tych objawów bywa niezwykle groźne – zakażenie może przemieścić się do przestrzeni głębokich, a nawet do mózgu, powodując zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych czy zakrzepowe zapalenie żył mózgowych.

Jama ustna jako źródło chorób ogólnoustrojowych

Nie każdy pacjent zdaje sobie sprawę, że infekcje pochodzące z zębów mogą być czynnikiem inicjującym choroby odległych narządów. Bakterie i ich toksyny przedostają się do krwiobiegu szczególnie łatwo w okresach obniżonej odporności.

Pacjenci nie łączą stanów zapalnych jamy ustnej z takimi chorobami jak zapalenie mięśnia sercowego, zapalenie nerek czy nawet sepsa, a to realne zagrożenia – podkreśla stomatolog kliniki Loftdent. - Badania jednoznacznie potwierdzają, że choroby przyzębia znacząco zwiększają ryzyko chorób sercowo-naczyniowych – nawet o 25–70%. Mechanizm jest wieloczynnikowy. Bakterie obecne w kieszonkach dziąsłowych uszkadzają tkanki miejscowe, a poprzez rozbudowaną sieć naczyń krwionośnych mogą przenikać do układu krążenia. W blaszkach miażdżycowych wykrywano materiał genetyczny bakterii dominujących w stanach zapalnych przyzębia - wyjaśnia dr n. med. Aleksandra Kalandyk-Konstanty – autorka pracy doktorskiej analizującej wpływ higieny jamy ustnej na zdrowie pacjentów po zabiegach kardiochirurgicznych.

Efektem takiego stanu jest szybszy rozwój zmian miażdżycowych, zwiększone ryzyko zawału serca oraz udaru mózgu.

Dla mnie jako lekarza szczególnie istotne jest to, że jama ustna często staje się „cichym zapalnikiem” problemów sercowo-naczyniowych. Dlatego współpraca stomatologa z kardiologiem powinna być standardem w sytuacji, gdy pacjent choruje na serce lub z diabetologiem, gdy ma cukrzycę – dodaje dr Aleksandra Kalandyk-Konstanty.

Jak się okazuje, choroby przyzębia wpływają również bowiem na przebieg cukrzycy. Stymulując przewlekły stan zapalny, podnoszą poziom glukozy we krwi i utrudniają prowadzenie skutecznej terapii. U pacjentów z istniejącą cukrzycą proces zapalny przebiega silniej, szybciej niszcząc tkanki podtrzymujące zęby.

Dr Aleksandra Kalandyk-Konstanty zdecydowanie podkreśla, że pacjent z grupy ryzyka musi być pod stałą opieką stomatologiczną. - Osoby obciążone chorobami serca, z zaburzeniami metabolicznymi, cukrzycą czy nadciśnieniem powinny wyjątkowo dbać o higienę jamy ustnej. Ocena stanu dziąseł i zębów powinna być szczególnie pilnowana u takich osób. -

Dlaczego pacjenci wciąż zaniedbują jamę ustną?

Mimo rosnącej świadomości społecznej wciąż obserwujemy wysoki poziom zachorowalności na próchnicę i choroby przyzębia w Polsce oraz niedostateczne nawyki higieniczne. Badania wskazują, że Polacy rzadko szczotkują zęby odpowiednią techniką i częstotliwością, a nitkowanie czy oczyszczanie języka nadal pozostają rzadkością.

Najbardziej niepokojące jest to, że podstawowe zachowania takie jak dokładne szczotkowanie dwa razy dziennie nadal nie są oczywistością – zauważa specjalistka. – A to właśnie te podstawowe nawyki najskuteczniej chronią przed chorobami jamy ustnej.

Co istotne, często powtarzany argument o barierach finansowych nie znajduje pełnego potwierdzenia w danych. W analizach wykazano, że jedynie 22 proc. osób uprawnionych do bezpłatnej opieki stomatologicznej faktycznie z niej korzystało. Oznacza to, że problemem jest przede wszystkim brak edukacji i świadomości, a nie tylko koszt leczenia.

Zaniedbania w jamie ustnej nie są więc jedynie problemem estetycznym. To potencjalne źródło infekcji, które mogą wpływać na funkcjonowanie serca, nerek, trzustki, a nawet mózgu. Rozwój medycyny coraz wyraźniej potwierdza, że zdrowie ogólne zaczyna się w jamie ustnej.

Podstawą jest codzienna, dokładna higiena: szczotkowanie zębów i języka, stosowanie pasty z fluorem, nitkowanie oraz używanie dodatkowych środków higienicznych (irygatory, płyny, szczoteczki międzyzębowe). Ważną rolę odgrywa również zdrowa dieta oraz ograniczenie cukrów. Regularna higienizacja oraz kontrola stanu zębów i przyzębia, to fundamenty ochrony zdrowia ogólnego.

Pacjenci obciążeni chorobami serca, z zaburzeniami metabolicznymi, cukrzycą czy nadciśnieniem powinni szczególnie dbać o higienę jamy ustnej. Ocena stanu dziąseł i zębów powinna stać się rutynowym elementem profilaktyki u takich osób.

– Zawsze powtarzam pacjentom: zdrowie jamy ustnej to inwestycja w zdrowie całego organizmu. I to inwestycja, której nie da się niczym zastąpić - podkreśla dr n. med. Aleksandra Kalandyk-Konstanty z krakowskiej kliniki Loftdent.