Schody zamiast windy – czy taka codzienna aktywność naprawdę daje efekty?

Nie masz czasu na trening? A gdyby zacząć od czegoś prostszego – wybrać schody zamiast windy? Taka decyzja zajmuje zaledwie kilka minut, nie wymaga karnetu na siłownię ani specjalnego stroju. Czy jednak kilka pięter dziennie rzeczywiście może coś zmienić?
Aleksandra Załęska
Dzisiaj 11:53
Udostępnij
Schody zamiast windy – czy taka codzienna aktywność naprawdę daje efekty?

Okazuje się, że tak. Choć wejście po schodach nie zastąpi każdego treningu, regularna codzienna aktywność może być ważnym elementem zdrowego stylu życia.

Schody zamiast windy – mała zmiana, więcej ruchu

W ciągu dnia wykonujemy wiele czynności, które nie kojarzą nam się z ćwiczeniami. Chodzimy do sklepu, sprzątamy, spacerujemy, przemieszczamy się po pracy czy właśnie wchodzimy po schodach.

Tego rodzaju aktywność określa się jako NEAT (Non-Exercise Activity Thermogenesis) – czyli wydatek energetyczny związany z codziennym ruchem, który nie jest zaplanowanym treningiem.

I właśnie dlatego schody mogą mieć znaczenie. Jeśli każdego dnia zamiast windy wybierzesz schody, zwiększasz ilość ruchu bez konieczności wygospodarowania dodatkowego czasu na trening.

Co daje chodzenie po schodach?

Wchodzenie po schodach angażuje przede wszystkim mięśnie nóg i pośladków. Pracują m.in. mięśnie czworogłowe i dwugłowe ud oraz łydki.

To także aktywność, która stosunkowo szybko podnosi tętno. Kilka pięter może sprawić, że poczujesz przyspieszony oddech – szczególnie jeśli na co dzień masz niewiele ruchu.

Regularne wchodzenie po schodach może być elementem budowania i podtrzymywania wydolności oraz sprawności fizycznej.

Nie chodzi jednak o to, aby za każdym razem wchodzić najszybciej, jak się da. W codziennej aktywności najważniejsza jest regularność.

Czy schody pomagają spalać kalorie?

Tak, wejście po schodach zwiększa wydatek energetyczny, ale trudno podać jedną uniwersalną liczbę spalonych kalorii.

Zależy to m.in. od masy ciała, liczby pokonanych pięter, tempa oraz czasu trwania aktywności.

Dlatego nie warto traktować schodów jako sposobu na „spalenie” konkretnego posiłku czy deseru. Znacznie lepiej spojrzeć na nie jako na dodatkową porcję ruchu w ciągu dnia.

Kilka pięter dziś, kilka jutro i kolejne w następnych dniach – właśnie takie małe decyzje składają się na codzienny poziom aktywności.

Schody a mięśnie nóg i pośladków

Jeśli chcesz trochę mocniej zaangażować dolne partie ciała, schody są ciekawym elementem codziennego ruchu.

Podczas wchodzenia ciało musi pokonać grawitację, dlatego mięśnie nóg wykonują większą pracę niż podczas spokojnego chodzenia po płaskiej powierzchni.

Regularne pokonywanie schodów może wspierać siłę i wytrzymałość mięśniową nóg, szczególnie u osób, które wcześniej prowadziły mało aktywny tryb życia.

Nie oznacza to jednak, że same schody zastąpią trening siłowy. Jeśli zależy ci na rozwoju siły lub masy mięśniowej, potrzebny będzie odpowiednio zaplanowany trening oporowy.

A co z kondycją?

Tutaj również schody mają coś do zaoferowania.

Wchodzenie po schodach jest wysiłkiem o stosunkowo wysokiej intensywności w porównaniu ze spokojnym spacerem. Regularne podejmowanie takiej aktywności może być jednym ze sposobów na zwiększenie codziennego ruchu i wspieranie wydolności.

Dla osoby początkującej nawet kilka pięter może być wyzwaniem. Z czasem może się jednak okazać, że ta sama trasa przestaje powodować zadyszkę.

To dobry znak, że organizm przyzwyczaja się do wysiłku.

Nie musisz od razu rezygnować z windy

Jeśli mieszkasz na dziesiątym piętrze i obecnie prawie w ogóle się nie ruszasz, nie musisz od jutra za każdym razem pokonywać całej trasy schodami.

Zacznij od małej zmiany.

Możesz na przykład:

  • wejść schodami na 2–3 piętra, a dalej skorzystać z windy,

  • wybierać schody w pracy,

  • rezygnować z windy podczas krótkich tras,

  • zwiększać liczbę pokonywanych pięter stopniowo,

  • połączyć schody ze spacerem.

Najważniejsze, żeby poziom aktywności był dopasowany do twojej kondycji.

Schody zamiast windy – dobry sposób na więcej ruchu w pracy

Praca siedząca sprawia, że łatwo spędzić większość dnia niemal bez ruchu. Dlatego każda okazja do aktywności ma znaczenie.

Zamiast wysyłać wiadomość do osoby siedzącej kilka biurek dalej, możesz czasem podejść do niej osobiście. Zamiast windy – schody. Zamiast samochodu przy krótkiej trasie – spacer.

To niewielkie decyzje, ale powtarzane każdego dnia mogą zwiększać całkowitą ilość ruchu.

Czy schody są dla każdego?

Nie zawsze.

Osoby z chorobami układu krążenia, poważnymi problemami ze stawami, znaczną dusznością podczas wysiłku lub innymi dolegliwościami powinny dobrać poziom aktywności odpowiednio do swojego stanu zdrowia.

Jeżeli podczas wchodzenia po schodach pojawia się ból w klatce piersiowej, silna duszność, zawroty głowy lub inne niepokojące objawy, należy przerwać wysiłek i skonsultować się z lekarzem.

Aktywność ma pomagać w dbaniu o zdrowie, a nie być powodem do ignorowania sygnałów wysyłanych przez organizm.

Nie licz pięter. Licz regularność

Czy schody zamiast windy dają efekty? Tak, jeśli są częścią większej zmiany i pojawiają się regularnie.

Nie ma potrzeby obsesyjnie liczyć każdego piętra ani sprawdzać, ile kalorii udało się spalić. Znacznie ważniejsze jest to, aby w ciągu dnia było po prostu więcej ruchu.

Spacer, schody, dojście do sklepu pieszo, krótka przerwa od siedzenia – wszystkie te elementy tworzą naszą codzienną aktywność.

Nie zawsze potrzebujesz godziny na trening. Czasem warto zacząć od kilku pięter. ????

A następnym razem, gdy staniesz przed wyborem: winda czy schody? – może warto wybrać te drugie.