Napoje zero cukru w szkołach. Nowe przepisy już obowiązują – co mogą kupić uczniowie?

Od 1 września 2026 roku obowiązują nowe zasady dotyczące żywności i napojów sprzedawanych dzieciom i młodzieży w szkołach. Zmiany mają ograniczyć ilość cukru, soli i tłuszczu w produktach dostępnych na terenie placówek. Czy oznacza to również koniec napojów typu „zero”? Nie do końca.
Aleksandra Załęska
Dzisiaj 21:58
Udostępnij
Napoje zero cukru w szkołach. Nowe przepisy już obowiązują – co mogą kupić uczniowie?

Powrót uczniów do szkół w roku szkolnym 2026/2027 przyniósł nie tylko nowe podręczniki i plan lekcji. Zmieniły się również zasady dotyczące tego, co może znaleźć się w szkolnym sklepiku, automacie vendingowym czy ofercie placówki.

Nowe regulacje wynikają z rozporządzenia Ministra Zdrowia z 16 lutego 2026 r. i dotyczą zarówno produktów sprzedawanych dzieciom i młodzieży, jak i zasad żywienia zbiorowego w szkołach i innych placówkach oświatowych.

Co zmieniło się w szkolnych sklepikach?

Nowe przepisy wprowadzają bardziej szczegółowe wymagania dotyczące produktów dostępnych na terenie placówek oświatowych. Chodzi przede wszystkim o ograniczenie produktów zawierających duże ilości cukru, soli i tłuszczu.

W praktyce szkolny asortyment powinien opierać się m.in. na wodzie, produktach zbożowych, warzywach, owocach, wybranych produktach mlecznych oraz produktach bez dodatku cukrów i substancji słodzących. Dla części kategorii określono również konkretne limity zawartości cukrów, tłuszczu i soli.

To oznacza, że prowadzący sklepiki i automaty nie mogą już kierować się wyłącznie tym, czy dany produkt jest popularny wśród uczniów. Konieczne jest sprawdzenie jego składu oraz wartości odżywczej.

A co z napojami „zero”?

To właśnie ta kwestia może budzić największe zainteresowanie zarówno uczniów, jak i rodziców.

Samo określenie „zero cukru” nie oznacza automatycznie, że każdy taki napój jest wykluczony ze szkolnej sprzedaży. Kluczowe są skład produktu i wymagania określone w nowych przepisach.

Rozporządzenie przewiduje możliwość sprzedaży m.in. napojów bez dodatku cukrów i substancji słodzących. Wśród dopuszczonych produktów znalazła się również woda, która pozostaje podstawowym napojem rekomendowanym w środowisku szkolnym.

Dlatego rodzic, który chce sprawdzić, czy konkretny napój może być sprzedawany w szkole, powinien zwrócić uwagę nie tylko na hasło znajdujące się z przodu opakowania. Najważniejsze informacje znajdują się w składzie i tabeli wartości odżywczej.

„Bez cukru” nie zawsze oznacza to samo

Na etykietach można spotkać różne określenia: „zero cukru”, „bez cukru”, „bez dodatku cukru” czy „light”. Nie są one synonimami.

Szczególnie istotne jest rozróżnienie między produktem, do którego nie dodano cukru, a takim, który został dodatkowo dosłodzony substancjami słodzącymi. W kontekście szkolnych regulacji ma to znaczenie, ponieważ nowe przepisy odnoszą się nie tylko do ilości cukru, ale również do stosowania substancji słodzących.

Dlatego sama nazwa handlowa produktu nie wystarczy do oceny, czy może on znaleźć się w szkolnym automacie lub sklepiku.

Woda nadal najważniejsza

Choć dyskusja wokół nowych przepisów często koncentruje się na słodkich napojach i produktach „zero”, ich założenia są znacznie szersze.

Jednym z celów regulacji jest zwiększenie udziału produktów korzystniejszych z punktu widzenia codziennego żywienia dzieci i młodzieży. Wśród nich szczególne miejsce zajmuje woda.

To ważne również z perspektywy koncentracji i samopoczucia uczniów. Dziecko spędza w szkole znaczną część dnia, dlatego produkty dostępne w tym środowisku mogą wpływać na jego codzienne wybory żywieniowe.

Nie tylko sklepiki. Zmiany dotyczą również szkolnych posiłków

Nowe przepisy obejmują nie tylko sprzedaż produktów w sklepikach i automatach. Zmieniają się także zasady dotyczące żywienia zbiorowego dzieci i młodzieży.

Placówki muszą uwzględniać m.in. odpowiednie planowanie jadłospisów, większy udział warzyw, produktów roślinnych, strączków i ryb oraz ograniczanie nadmiaru cukru, soli i tłuszczu.

Zmianie uległy również zasady dotyczące napojów przygotowywanych na miejscu. W przypadku takich napojów jak herbata, kakao czy napoje mleczne obowiązuje od września 2026 r. niższy limit dodanego cukru – maksymalnie 5 g w 250 ml napoju.

Co uczeń znajdzie teraz w szkolnym sklepiku?

Nowe przepisy nie oznaczają, że oferta szkolnych sklepików zostanie ograniczona wyłącznie do wody i jabłek.

Wśród produktów, które mogą znaleźć się w sprzedaży, znajdują się m.in.:

  • woda,
  • wybrane produkty mleczne, takie jak jogurty, kefiry czy maślanki,
  • produkty zbożowe,
  • warzywa i owoce,
  • orzechy i nasiona spełniające określone wymagania,
  • soki, przeciery i musy bez dodatku cukrów i substancji słodzących,
  • wybrane napoje roślinne wzbogacane w wapń i witaminę B12,
  • koktajle owocowe i warzywne bez dodatku cukrów i substancji słodzących,
  • inne napoje spełniające wymagania określone w rozporządzeniu,
  • bezcukrowe gumy do żucia.

W przypadku części produktów obowiązują dodatkowe limity dotyczące zawartości cukru, tłuszczu lub soli.

Co to oznacza dla rodziców?

Nowe przepisy mogą być okazją do rozmowy z dzieckiem o tym, dlaczego w szkole nie wszystkie produkty dostępne wcześniej pozostają w sprzedaży.

Nie chodzi przecież o to, aby każde dziecko nigdy nie jadło słodyczy czy nie sięgało po mniej wartościowe produkty. Szkoła jest jednak miejscem, w którym dzieci spędzają wiele godzin każdego dnia, dlatego ograniczenie dostępności produktów o wysokiej zawartości cukru, soli czy tłuszczu ma przede wszystkim kształtować bardziej sprzyjające zdrowiu środowisko żywieniowe.

Warto również pamiętać, że odpowiedzialność za sposób odżywiania dziecka nie spoczywa wyłącznie na szkole. To przede wszystkim dom i codzienne nawyki mają największe znaczenie dla tego, co ostatecznie trafia na dziecięcy talerz.

Nowe zasady już obowiązują

Od 1 września 2026 r. szkoły, przedszkola, sklepiki, automaty vendingowe oraz podmioty odpowiedzialne za żywienie dzieci i młodzieży muszą stosować nowe wymagania.

W przypadku napojów nie można więc sprowadzać zmian wyłącznie do prostego hasła „koniec napojów zero”. O tym, czy konkretny produkt może być sprzedawany w szkole, decydują jego skład oraz parametry określone w przepisach.

Najważniejsza zmiana jest jednak szersza: szkolne otoczenie żywieniowe ma w większym stopniu sprzyjać wyborom opartym na wodzie, warzywach, owocach, produktach zbożowych i mniej przetworzonej żywności.