Historia relacji sportu i mody przez wiele lat wyglądała dość przewidywalnie. Projektanci czerpali inspiracje z ubrań sportowych, upraszczali ich formę lub przenosili pojedyncze elementy do codziennych kolekcji. Dziś proces przebiega w odwrotnym kierunku. To sportowcy stają się projektantami trendów, ambasadorami luksusowych marek, współautorami kolekcji i jednymi z najważniejszych współczesnych autorytetów stylu.
Jednym z pierwszych ludzi, którzy zmienili sposób myślenia o odzieży sportowej, był René Lacoste. Francuski tenisista doskonale rozumiał, że strój powinien wspierać zawodnika podczas gry, a nie ograniczać jego ruchy. Z tej potrzeby narodziła się koszulka polo wykonana z dzianiny pique, która zapewniała znacznie większą przewiewność i swobodę niż sztywne koszule noszone wcześniej na kortach. Lacoste zapisał się jednak w historii nie tylko jako innowator materiałowy. Był również pierwszym sportowcem, który umieścił logo swojej marki na zewnętrznej stronie odzieży. Niewielki zielony krokodyl stał się czymś znacznie więcej niż znakiem firmowym. Zapoczątkował sposób myślenia o ubraniu jako nośniku tożsamości i przynależności, który do dziś pozostaje jednym z fundamentów współczesnej mody.
Od tamtej pory granica pomiędzy sportem, a modą zaczęła stopniowo zanikać. Coraz większe znaczenie miały nie tylko wyniki osiągane przez zawodników, lecz również ich osobowość, sposób ubierania się i wartości, które reprezentowali poza sportową areną.
Dobrym przykładem jest Andre Agassi, który w latach dziewięćdziesiątych całkowicie zmienił estetykę tenisa. Kolorowe stroje, dżinsowe szorty, długie włosy i odwaga w łamaniu obowiązujących konwencji sprawiły, że tenis przestał kojarzyć się wyłącznie z konserwatywną elegancją. Agassi pokazał, że ubiór może być formą indywidualnej ekspresji nawet w dyscyplinie o bardzo silnie zakorzenionych tradycjach.
Podobną rolę we współczesnym tenisie odgrywają Serena Williams, Naomi Osaka i Aryna Sabalenka. Każda z nich buduje własny język estetyczny, choć robi to w zupełnie inny sposób. Serena Williams od lat udowadnia, że odzież sportowa może jednocześnie spełniać wymagania sportu wyczynowego i być narzędziem wyrażania osobowości. Jej projekty wielokrotnie nawiązywały do świata haute couture, jednocześnie wykorzystując nowoczesne dzianiny techniczne, które zapewniały odpowiednią elastyczność, oddychalność i stabilizację ruchu. Naomi Osaka stała się z kolei jedną z najważniejszych ikon współczesnego nurtu tenniscore. Jej styl łączy minimalizm z modą luksusową i kulturą uliczną, a współprace z największymi markami pokazują, że współczesny sportowiec coraz częściej staje się współtwórcą nowych kodów estetycznych. Aryna Sabalenka reprezentuje natomiast wizerunek oparty na sile, pewności siebie i nowoczesnej kobiecości, który doskonale wpisuje się w oczekiwania współczesnych marek modowych.
Zmiana ta nie dotyczy wyłącznie tenisa. Trudno wyobrazić sobie historię współczesnej mody bez Michaela Jordana. Współpraca z marką Nike doprowadziła do powstania linii Air Jordan, która całkowicie zmieniła sposób postrzegania sneakersów. Przestały być wyłącznie obuwiem sportowym. Stały się symbolem kultury, kolekcjonerstwa i statusu społecznego. Co ciekawe, sukces tej linii nie wynikał jedynie z marketingu. Buty projektowano z myślą o konkretnych wymaganiach biomechanicznych koszykówki. Odpowiednia amortyzacja, stabilizacja stawu skokowego czy konstrukcja podeszwy były równie istotne jak ich wygląd. To właśnie tutaj moda i inżynieria materiałowa zaczęły mówić tym samym językiem.
Podobną drogę przeszedł David Beckham. Był pierwszym piłkarzem, który na tak dużą skalę stał się symbolem elegancji, współpracując z markami Armani czy H&M. Pokazał, że sportowiec może równie naturalnie funkcjonować na okładkach magazynów modowych, jak na boisku piłkarskim. Jego styl znacząco wpłynął na sposób postrzegania męskiej elegancji. Garnitur przestał być strojem zarezerwowanym wyłącznie dla biznesmenów, a zaczął kojarzyć się również z nowoczesną męskością, aktywnością i pewnością siebie.
Psychologia stylu tłumaczy to zjawisko bardzo ciekawie. Ludzie znacznie chętniej identyfikują się z osobami, których osiągnięcia postrzegają jako wynik pracy, dyscypliny i konsekwencji niż wyłącznie popularności. Sportowiec staje się więc wiarygodnym ambasadorem nie dlatego, że jest rozpoznawalny, lecz dlatego, że jego wizerunek niesie ze sobą określone wartości. Ubranie nabiera dzięki temu nowego znaczenia. Przestaje być wyłącznie produktem. Staje się symbolem stylu życia, z którym chcemy się utożsamiać.
Szczególnie wyraźnie widać to w świecie Formuły 1. Lewis Hamilton od wielu sezonów udowadnia, że paddock może być równie ważnym miejscem prezentowania mody jak wybieg podczas tygodnia mody w Paryżu. Jego współprace z Dior czy Burberry nie są przypadkiem. Hamilton konsekwentnie buduje wizerunek oparty na indywidualności, odwadze i świadomym podejściu do mody. To właśnie dlatego jego styl jest analizowany równie uważnie jak wyniki osiągane na torze.
Podobne zjawisko można obserwować w piłce nożnej. Héctor Bellerín od lat uznawany jest za jednego z najlepiej ubranych sportowców świata. Jego współpraca z Louis Vuitton za czasów Virgila Abloha oraz udział w projektowaniu bardziej zrównoważonych kolekcji dla H&M pokazały, że piłkarz może być nie tylko ambasadorem marki, ale również aktywnym uczestnikiem dyskusji o przyszłości mody. Bellerín udowodnił również, że estetyka określana dziś mianem blokecore nie narodziła się wyłącznie w mediach społecznościowych. Jej źródłem była autentyczna kultura piłkarska i sposób, w jaki zawodnicy interpretowali sportową garderobę poza boiskiem.
Jeszcze dalej poszedł Russell Westbrook, który zamienił przedmeczowe przejścia prowadzące do hali NBA w prawdziwe pokazy mody. Tak zwane tunnel walk przestały być jedynie drogą do szatni. Stały się przestrzenią prezentowania indywidualnego stylu, eksperymentowania z sylwetką oraz budowania własnej narracji wizualnej. Założona przez Westbrooka marka Honor The Gift doskonale pokazuje, że współczesny sportowiec coraz częściej nie inspiruje projektantów, lecz sam staje się projektantem.
Z perspektywy materiałoznawstwa ta ewolucja ma równie duże znaczenie. Nowoczesna moda coraz częściej przejmuje ze sportu nie tylko estetykę, ale również technologie. Dzianiny o kontrolowanej rozciągliwości, materiały wspomagające transport wilgoci, bezszwowe konstrukcje, laserowe cięcia czy trójwymiarowe struktury poprawiające wentylację coraz częściej pojawiają się również w odzieży codziennej i luksusowej. Rozwiązania opracowywane z myślą o zawodowych sportowcach znajdują dziś zastosowanie w ubraniach noszonych do pracy, podczas podróży czy w czasie wolnym.
To zjawisko ma także wymiar psychologiczny. Coraz częściej oczekujemy od ubrań nie tylko estetyki, ale również wsparcia naszego codziennego funkcjonowania. Komfort, swoboda ruchu, odpowiednia termoregulacja i przyjemność kontaktu materiału ze skórą stają się elementami wpływającymi na sposób, w jaki odbieramy własne ciało i własne możliwości. Moda coraz częściej korzysta więc z doświadczeń sportu, ponieważ to właśnie tam od dziesięcioleci rozwijano rozwiązania projektowane z myślą o człowieku pozostającym w ruchu.
Co z tego wynika dla nas? Przede wszystkim warto spojrzeć na własną garderobę nie tylko przez pryzmat trendów, ale również funkcji. Coraz częściej kupujemy ubrania, które mają dobrze wyglądać na zdjęciu, zapominając, że towarzyszą nam przez wiele godzin każdego dnia. Tymczasem odzież może wspierać nasze codzienne aktywności równie skutecznie, jak wspiera zawodowych sportowców, pod warunkiem, że jest dobrze dopasowana do naszego stylu życia.
Przy kolejnych zakupach warto zwrócić uwagę nie tylko na fason czy kolor, ale również na skład materiałowy, konstrukcję dzianiny oraz sposób wykonania. Miękka, sprężysta dzianina, płaskie szwy, odpowiednia elastyczność czy właściwości wspomagające odprowadzanie wilgoci nie są rozwiązaniami zarezerwowanymi wyłącznie dla odzieży treningowej. Coraz częściej pojawiają się również w ubraniach przeznaczonych do pracy, podróży czy codziennego funkcjonowania, ponieważ odpowiadają na te same potrzeby ludzkiego ciała.
Warto również zadać sobie pytanie, czy ubrania, które nosimy na co dzień, rzeczywiście pracują razem z nami. Czy zapewniają swobodę ruchu, komfort termiczny i dobre samopoczucie, czy raczej wymagają ciągłego poprawiania, ograniczają ruch lub odciągają uwagę od wykonywanych zadań? To pozornie drobne różnice, ale właśnie one wpływają na jakość codziennego funkcjonowania, koncentrację i poczucie pewności siebie.
Jedną z większych lekcji, jaką moda może dziś czerpać ze sportu, jest przekonanie, że dobrze zaprojektowane ubranie nie kończy się na atrakcyjnym wyglądzie. Powinno współpracować z człowiekiem, wspierać jego aktywność i pozwalać mu skupić się na tym, co naprawdę ważne. To właśnie takie podejście sprawia, że rozwiązania wypracowane dla sportowców coraz częściej znajdują miejsce również w naszych codziennych szafach.
Być może właśnie dlatego sport zmienił język współczesnej mody. Nie dlatego, że nauczył projektantów projektować bluzy, sneakersy czy legginsy. Zmienił go dlatego, że wprowadził do świata mody nowe wartości. Autentyczność, sprawczość, wytrwałość i świadomą pracę nad sobą. Dzisiejszy luksus coraz rzadziej opowiada o dystansie wobec codzienności. Znacznie częściej opowiada o człowieku, jego możliwościach i jego historii. Sportowcy stali się jednymi z najważniejszych narratorów tej opowieści, a ich wpływ na modę wykracza dziś daleko poza stadion, kort czy tor wyścigowy. Trafia do naszych szaf i zmienia sposób, w jaki myślimy o ubraniach każdego dnia.
Iwona Sasin - https://www.instagram.com/iwonasasin_trenerstylu/