Rady dla rodziców - jak reagować i co mówić w temacie ataków w szkołach

WYPOWIEDŹ EKSPERCKA - Justyna Czerniawska, psycholog w Poradni Zdrowia Psychicznego HARMONIA Grupy LUX MED. Najważniejsze jest połączenie trzech rzeczy. Uznania emocji dziecka, sprawdzenia rzeczywistego zagrożenia i podtrzymania codziennej rutyny, o ile pozwala na to sytuacja. Celem nie jest zapewnienie: „Na pewno nic się nie wydarzy”, lecz budowanie bezpieczeństwa poprzez spokojną obecność dorosłych, rzetelną informację i jasny plan działania.
Aleksandra Załęska
Dzisiaj 21:16
Udostępnij
Rady dla rodziców - jak reagować i co mówić w temacie ataków w szkołach
 
 

1. Jak zarządzić własnym stresem i strachem o dziecko?

 
Lęk rodzica jest zrozumiały. Ważne jednak, żeby przed rozmową z dzieckiem zadbać o własne emocje. Dziecko potrzebuje dorosłego, który potrafi przyjąć jego obawy, a nie przenosi na nie ciężar własnego strachu. Oczywiście, rodzic nie musi udawać całkowitego spokoju. Może natomiast dać jasny komunikat dziecku, np. „Ta wiadomość mnie poruszyła, dlatego sprawdzam informacje i ustalam, co możemy zrobić”. W praktyce warto również zwrócić uwagę na oddzielenie tego, co już wiadomo, od tego czego się obawiamy. „Doszło do ataku w konkretnej szkole” nie oznacza automatycznie „W szkole mojego dziecka także jest zagrożenie”.
 
· Zamienić wielokrotne czytanie tych samych wiadomości na konkretne działanie.
· Sprawdzić komunikat szkoły, zapytać o procedury i sposób informowania rodziców.
· Ograniczyć śledzenie relacji oraz wyłączyć drastyczne materiały (ciągła ekspozycja na obrazy przemocy może zwiększać niepokój dzieci).
· Zachować zwykły rytm dnia, tzn. posiłki, sen, ruch i kontakt z bliskimi.
 
Podtrzymywanie rutyny pomaga odbudowywać poczucie „normalności” po niepokojących wydarzeniach.

2. Jak mądrze rozmawiać z dzieckiem o tej sytuacji – podział na wiek

 
W każdym wieku warto zacząć od pytania: „Co już słyszałeś/słyszałaś i co o tym myślisz?”. Dzięki temu nie przekazujemy niepotrzebnych szczegółów i możemy sprostować zasłyszane informacje. Zakres rozmowy powinny wyznaczać pytania dziecka, jego poziom rozwoju oraz stopień kontaktu ze zdarzeniem. Nie pokazujemy drastycznych nagrań, nie opisujemy obrażeń i nie wymuszamy rozmowy.
 
· Dzieci z młodszej podstawówki (orientacyjnie klasy I–III)
 
Potrzebują prostych, krótkich informacji i konkretnego wskazania, kto im pomoże. Jeśli dziecko nic nie wie i zdarzenie nie dotyczy jego otoczenia, nie trzeba rozpoczynać szczegółowej rozmowy o ataku. Można natomiast przypomnieć zwykłe zasady szukania pomocy. Przykładowy komunikat „W jednej ze szkół ktoś zrobił innym krzywdę. Dorośli zajmują się tą sytuacją. Rozumiem, że możesz się przestraszyć. Jeśli w swojej szkole coś cię niepokoi, powiedz od razu pani lub panu nauczycielowi”. Warto upewnić się, że dziecko potrafi wskazać konkretną osobę, do której może podejść.
·
Dzieci ze starszej podstawówki (orientacyjnie klasy IV–VIII)
 
W tej grupie istotne jest sprawdzenie, jakie informacje krążą w klasowych czatach i mediach społecznościowych. Warto oddzielić potwierdzone informacje od plotek i zapytać, co konkretnie dziecko niepokoi. Można powiedzieć: „To, że wiele osób przesyła ten sam film albo wiadomość, nie oznacza jeszcze, że znamy wszystkie fakty. Sprawdźmy, skąd pochodzi informacja. Jeśli ktoś grozi przemocą albo pokazuje niebezpieczny przedmiot, powiedz dorosłemu”. Należy wyraźnie rozróżnić zgłaszanie zagrożenia od donoszenia czy plotkowania. Dziecko nie powinno samodzielnie konfrontować osoby, której zachowanie budzi obawy.
 
· Młodzież licealna
 
Nastolatka warto traktować jak partnera rozmowy. Wysłuchać jego opinii, zapytać o emocje i wspólnie przeanalizować dostępne informacje. Nastolatki mogą mieć własne zdanie o tym, dlaczego dochodzi do przemocy i pomysły na to, jak zwiększyć bezpieczeństwo w szkole. Nie należy jednak oczekiwać, że sami udźwigną odpowiedzialność za ochronę szkoły. Przykładowy komunikat „Nie chcę ani bagatelizować tego, co się stało, ani cię straszyć. Co cię w tym najbardziej poruszyło? Co wiadomo na pewno, a czego jeszcze nie wiemy? Ustalmy, komu zgłosisz niepokojącą sytuację i gdzie sprawdzimy komunikaty szkoły”. W każdym wieku lepiej powiedzieć: „Rozumiem, że się boisz”, niż: „Nie ma się czego bać”.
Uznanie emocji nie oznacza potwierdzenia niebezpieczeństwa.

3. Jak nie wpaść w pułapkę fake newsów i narodowej histerii?

 
Określenie „narodowa histeria” lepiej zastąpić „zbiorowym nasileniem lęku”. Strach rodziców jest realny. Nie oznacza to jednak, że każda rozpowszechniana informacja jest wiarygodna. Przed udostępnieniem wiadomości warto sprawdzić, czy to komunikat szkoły lub policji, materiał redakcji, czy anonimowy wpis? Czy nagranie rzeczywiście dotyczy obecnego zdarzenia, a nie innego kraju lub wcześniejszego incydentu? Czy informację potwierdzają niezależne, wiarygodne źródła, czy kolejne konta jedynie kopiują ten sam wpis? Co jest faktem, a co domysłem, oceną lub sensacyjnym nagłówkiem? Na grupie rodziców pomocna będzie wiadomość: „Czy mamy potwierdzenie tej informacji ze szkoły lub policji?”, zamiast: „Podaję dalej na wszelki wypadek”. Jeżeli wiadomość zawiera konkretną groźbę wobec placówki, należy przekazać ją odpowiednim służbom i szkole, a nie organizować publiczne „śledztwo” na czacie.

4. Co powiedzieć dziecku przed poniedziałkowym wyjściem do szkoły?

 
Najlepiej przeprowadzić krótką, spokojną rozmowę wcześniej, a rano nie powtarzać dramatycznych scenariuszy. Przed wyjściem wystarczy przypomnieć proste komunikaty, przykładowo, „Możesz powiedzieć mi, że się boisz”, „Jeśli coś cię niepokoi, zgłoś to nauczycielowi lub innej osobie”, „W sytuacji zagrożenia stosuj się do poleceń pracowników szkoły”.
Warto przypomnieć zasady obowiązujące w konkretnej placówce, zamiast tworzyć własny, szczegółowy scenariusz zachowania podczas ataku. Rozmowa powinna wzmacniać orientację dziecka w tym, gdzie szukać pomocy, a nie budować wrażenie, że za chwilę wydarzy się katastrofa.

5. A może nie posyłać dziecka do szkoły?

 
Sam niepokój po wiadomościach medialnych nie powinien automatycznie przesądzać o pozostawieniu dziecka w domu. Jeżeli nie ma informacji o zagrożeniu dotyczącym jego placówki, szkoła działa normalnie, a dziecko jest w stanie uczestniczyć w zajęciach, warto podtrzymać zwykły rytm dnia. Zalecenia po wydarzeniach związanych z przemocą wspierają utrzymywanie codziennych aktywności, ale jednocześnie przestrzegają przed naciskaniem na dzieci, które są przytłoczone.
 

Kiedy potrzebna jest dodatkowa pomoc?

 
Warto obserwować zmiany w śnie, apetycie, zachowaniu i funkcjonowaniu szkolnym, a nie tylko pytać: „Czy się boisz?”. Nie każde dziecko opowiada o lęku wprost. Jeśli reakcje są silne, nasilają się albo wyraźnie utrudniają codzienne życie, należy skonsultować się z psychologiem. Nie trzeba czekać, aż minie określona liczba dni.