Czy to koniec North Fish? Właściciel sieci składa wniosek o upadłość

Sieć restauracji rybnych North Fish, przez lata nazywana „polskim McDonald’s” w segmencie dań z ryb, znalazła się w poważnych tarapatach finansowych. Właściciel marki, spółka North Food, złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości do Sąd Rejonowy w Kielcach. Powodem decyzji jest utrata płynności finansowej, co w praktyce oznacza brak możliwości terminowego regulowania zobowiązań wobec kontrahentów i instytucji finansowych.
Ilona WIlk
Dzisiaj 16:37
Udostępnij
Czy to koniec North Fish? Właściciel sieci składa wniosek o upadłość

Skąd problemy finansowe?

Z dostępnych informacji wynika, że na trudną sytuację spółki złożyło się kilka czynników. Wśród najważniejszych wymienia się rosnące koszty energii oraz produktów spożywczych, które w ostatnich latach znacząco obciążyły branżę gastronomiczną. Istotny wpływ miał także wzrost kosztów pracy, w tym podwyższenie płacy minimalnej.

Dodatkowym wyzwaniem okazał się spadek ruchu w galeriach handlowych po pandemii COVID-19. To właśnie centra handlowe były kluczową lokalizacją dla wielu restauracji sieci, a mniejsza liczba klientów bezpośrednio przełożyła się na wyniki sprzedażowe.

W 2024 roku spółka odnotowała 4,35 mln zł straty netto, co znacząco pogorszyło jej sytuację finansową.

Czy restauracje znikną z rynku?

Samo złożenie wniosku o upadłość nie oznacza automatycznego zamknięcia lokali. O dalszych losach spółki zdecyduje sąd. Możliwe są różne scenariusze – od ogłoszenia upadłości likwidacyjnej, przez próbę restrukturyzacji, po ewentualne przejęcie przez inwestora.

Jedno jest jednak pewne: wniosek o upadłość to sygnał, że spółka nie jest obecnie w stanie regulować swoich zobowiązań. Dla rynku gastronomicznego to kolejny przykład, jak silnie branża odczuwa skutki rosnących kosztów i zmieniających się nawyków konsumentów.

Najbliższe tygodnie pokażą, czy North Fish zdoła utrzymać się na rynku, czy też marka zniknie z mapy polskich galerii handlowych.