Skąd problemy finansowe?
Z dostępnych informacji wynika, że na trudną sytuację spółki złożyło się kilka czynników. Wśród najważniejszych wymienia się rosnące koszty energii oraz produktów spożywczych, które w ostatnich latach znacząco obciążyły branżę gastronomiczną. Istotny wpływ miał także wzrost kosztów pracy, w tym podwyższenie płacy minimalnej.
Dodatkowym wyzwaniem okazał się spadek ruchu w galeriach handlowych po pandemii COVID-19. To właśnie centra handlowe były kluczową lokalizacją dla wielu restauracji sieci, a mniejsza liczba klientów bezpośrednio przełożyła się na wyniki sprzedażowe.
W 2024 roku spółka odnotowała 4,35 mln zł straty netto, co znacząco pogorszyło jej sytuację finansową.
Czy restauracje znikną z rynku?
Samo złożenie wniosku o upadłość nie oznacza automatycznego zamknięcia lokali. O dalszych losach spółki zdecyduje sąd. Możliwe są różne scenariusze – od ogłoszenia upadłości likwidacyjnej, przez próbę restrukturyzacji, po ewentualne przejęcie przez inwestora.
Jedno jest jednak pewne: wniosek o upadłość to sygnał, że spółka nie jest obecnie w stanie regulować swoich zobowiązań. Dla rynku gastronomicznego to kolejny przykład, jak silnie branża odczuwa skutki rosnących kosztów i zmieniających się nawyków konsumentów.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy North Fish zdoła utrzymać się na rynku, czy też marka zniknie z mapy polskich galerii handlowych.