Rok 2026 stanowi przełomowy moment w procesie skalowania sieci bezobsługowych klubów Fit+ na polskim rynku. Firma notuje rekordowe wzrosty, realizując swój roczny cel (12 nowych umów franczyzowych) w zaledwie pięć miesięcy. Obecnie portfel sieci obejmuje 31 podpisanych umów (z czego 18 zawarto w bieżącym roku), a dynamika na poziomie od 3 do 5 nowych kontraktów miesięcznie pozwala prognozować osiągnięcie pułapu 50 umów do końca 2026 roku.
Rosnąca liczba podpisanych umów franczyzowych idzie w parze z realną rozbudową sieci. Obecnie sieć obejmuje 13 klubów Fit+, ale tempo ekspansji nie słabnie – do końca października liczba lokalizacji wzrośnie do 16, a na koniec roku prawdopodobnie osiągnie pułap 20 obiektów. Docelowo Fit+ planuje uruchomienie w Polsce 200 lokalizacji.
Jak podkreśla Marcin Dobrowolski, prezes Fit+ Polska, szybka ekspansji wymaga jednak niezawodnej infrastruktury i terminowego wyposażania kolejnych siłowni. Odpowiedzią na te wyzwania jest zacieśnienie współpracy z marką SHUA i podpisanie trzyletniego kontraktu strategicznego, który ma stanowić fundament pod tak szerokie skalowanie biznesu. – Nasze porozumienie wykracza poza standardową relację dostawca-klient. To strategiczny element rozwoju sieci Fit+, który daje naszym obecnym i przyszłym franczyzobiorcom poczucie bezpieczeństwa, gwarantując utrzymanie jednolitego, najwyższego standardu wyposażenia w każdej nowej lokalizacji – zapewnia Marcin Dobrowolski.
Natomiast z perspektywy producenta SHUA, współpraca z siecią, rozwijającą się w tak szybkim tempie to również kluczowy krok we własnej ekspansji.
– Decyzja o ścisłej umowie z Fit+ wynika z imponującej dynamiki jej rozwoju. To solidny partner z dobrze ułożonym modelem biznesowym. To połączenie sił, które przynosi realne korzyści obu stronom – komentuje Antoni Dominikowski, Poland Country Manager SHUA Fitness. Jak twierdzi, dla marki SHUA współpraca z Fit+ otwiera nowy rozdział ekspansji na polskim rynku. Jego zdaniem, trzyletnie porozumienie wykracza daleko poza realizację samych dostaw sprzętu – to strategiczne partnerstwo w ramach nowoczesnego i łatwo skalowalnego modelu biznesowego.
- Otwieranie kolejnych dziesiątek klubów zapewni obu firmom stabilny grunt pod długofalowy rozwój - dodaje Dominikowski
Jednak trochę to trwało
Współpraca obu firm to nie efekt szybkiej decyzji, lecz przemyślanego procesu. Pierwsze urządzenia SHUA pojawiły się w klubach Fit+ już półtora roku temu, jednak zarząd sieci celowo dał sobie czas na kompleksową weryfikację partnera przed podpisaniem długoterminowego kontraktu. W tym okresie przedstawiciele Fit+ przeprowadzili bezpośredni audyt w chińskiej fabryce producenta, badając procesy produkcyjne i procedury kontroli jakości. Odwiedzili również azjatyckie kluby, by ocenić wytrzymałość sprzętu przy intensywnej eksploatacji. Kluczowym argumentem okazał się jednak ostateczny sprawdzian na polskim rynku – maszyny SHUA przez kilkanaście miesięcy udowadniały swoją niezawodność i ergonomię w dotychczas działających siłowniach Fit+.
– Podpisanie kontraktu na trzy lata nie było kwestią przypadku, lecz wynikiem twardej kalkulacji, dokładnej weryfikacji jakości wszystkich urządzeń oraz wiarygodności partnera. Rozwijając sieć franczyzową nie możemy pozwolić sobie na żaden kompromis w kwestii sprzętu, ponieważ dobre wyposażenie stanowi fundament biznesu naszych partnerów – tłumaczy Marcin Dobrowolski prezes sieci siłowni bezobsługowych Fit+. – Nasi franczyzobiorcy dostają sprawdzony i powtarzalny produkt. Co istotne nowoczesną technologię i rozwiązania oparte na AI wprowadzamy również do mniejszych miejscowości, budując w nich siłownie na światowym poziomie - dodaje.