American College of Sports Medicine opublikowało 20 października raport „2027 ACSM Worldwide Fitness Trends”. To już 21. edycja badania. W prezentowanym rankingu wykorzystano odpowiedzi ponad 1400 specjalistów, którzy oceniali 50 potencjalnych trendów. ACSM podkreśla przy tym istotną różnicę: wysoka pozycja oznacza widoczność danego zjawiska w branży, a nie potwierdzenie skuteczności konkretnego produktu czy metody. Raport zawiera również odrębne zestawienia międzynarodowe — jego głównej listy nie należy automatycznie traktować jako rankingu polskiego rynku.
Technologia wygrywa. Liczy się jednak to, co zrobimy z danymi
Pierwsze miejsce ponownie zajmuje technologia ubieralna. Aplikacje treningowe awansowały z czwartej na drugą pozycję, a trening oparty na danych utrzymał ósmą lokatę. To trzy różne elementy coraz bardziej połączonego doświadczenia: urządzenie zbiera informacje, aplikacja organizuje aktywność, a analiza pomaga dopasować plan.
Dla ćwiczącego praktyczne pytanie brzmi więc: czy te narzędzia ułatwiają regularny ruch? Sam wykres nie wykona treningu. Może jednak stać się punktem wyjścia do rozmowy z trenerem o obciążeniach, odpoczynku i postępach. Dla klubu to z kolei okazja, by pomóc klientowi zrozumieć informacje, które już ma w telefonie.
Pilates na podium, ale trend jest szerszy niż reformery
Trzecie miejsce zajmuje kategoria „Balance, Flow, and Core Strength”, obejmująca pilates, jogę, barre i trening ukierunkowany na mobilność. Awansowała o dwie pozycje. Jej wspólnym mianownikiem są kontrola ruchu, stabilność i sprawność.
Michał Lachowicz, lider rozwoju produktu w OriginWay Longevity Living, w komentarzu na LinkedIn wiąże ten wynik z popularnością pilatesu. Warto jednak zachować szerszą perspektywę: raport nie wyodrębnia zajęć na reformerach. Dla właścicieli studiów może to być wskazówka, aby rozwijać ofertę wokół jakości prowadzenia zajęć i potrzeb uczestników, zamiast opierać ją wyłącznie na popularności jednego sprzętu.
Zajęcia grupowe odzyskują znaczenie
Zajęcia grupowe przesunęły się z 13. na 7. miejsce. Jednocześnie programy prowadzone przez influencerów i ambasadorów marek wróciły do pierwszej dwudziestki, zajmując dziesiątą pozycję.
Można odczytać te wyniki jako sygnał, że obok wygody treningu online ważne pozostają relacje. Stała godzina, znajomy instruktor i grupa, do której chce się dołączyć, dają ofercie klubu konkretny charakter. Popularny twórca może przyciągnąć uwagę, ale utrzymanie uczestników wymaga dobrze przygotowanego programu i sprawnej organizacji.
Siła i sprawność na kolejne lata
Programy dla osób starszych zajęły czwarte miejsce, a tradycyjny trening siłowy — piąte. ACSM opisuje pierwszą kategorię przez pryzmat samodzielności i sprawności w codziennym życiu, drugą zaś przez technikę oraz zaplanowane zwiększanie wymagań treningowych.
To dobry punkt wyjścia do rozmowy o longevity. Lachowicz zauważa, że długowieczność nie występuje w pierwszej dwudziestce jako osobne hasło. Można jednak interpretować kilka wysoko notowanych kategorii jako elementy myślenia o sprawności na lata. Dla klienta bardziej zrozumiałą obietnicą niż samo „longevity” może być możliwość swobodnego wejścia po schodach, noszenia zakupów czy kontynuowania ulubionej aktywności.
Regeneracja i zawody fitness przyciągają uwagę
W zestawieniu przytoczonym przez Lachowicza terapie ciepłem i zimnem zajmują 11. miejsce. Debiutują też zawody fitness na pozycji 15. oraz masaż, wibracje i kompresja na pozycji 16.
Dla klubów to dwa interesujące kierunki rozwoju oferty: przygotowanie do konkretnego wydarzenia i usługi związane z odpoczynkiem po wysiłku. Samo miejsce w rankingu nie rozstrzyga jednak, która forma regeneracji będzie odpowiednia dla konkretnej osoby. Podobnie zainteresowanie zawodami nie oznacza, że każdy klient potrzebuje planu podporządkowanego rywalizacji.
A gdzie sztuczna inteligencja?
W przytoczonej pierwszej dwudziestce nie ma AI jako odrębnej kategorii. Trudno jednak na tej podstawie wnioskować o braku zaufania do technologii, skoro cyfrowe rozwiązania zajmują tak wysokie miejsca. Trafniejszym pytaniem dla branży jest to, gdzie automatyzacja rzeczywiście poprawia usługę: pomaga zaplanować aktywność, zrozumieć postępy albo sprawniej kontaktować się z klubem.
Co warto przenieść do własnego planu?
Zestawienie można potraktować jako inspirację do przeglądu swoich potrzeb. Czy w planie jest miejsce na siłę, swobodny ruch i odpoczynek? Czy aplikacja pomaga ćwiczyć regularnie? Czy lepiej działa samodzielny trening, czy ustalona godzina zajęć z grupą?
Dla polskich klubów równie ważne będzie sprawdzenie tych pytań w rozmowach z własnymi klientami. Międzynarodowy raport podpowiada kierunki, ale o wartości oferty zdecyduje to, czy uczestnicy znajdą w niej aktywność, którą będą chcieli kontynuować.