Sam filtr UV nie wystarczy. „Urban aging” przyspiesza starzenie skóry nawet kilkukrotnie

Stosujesz krem z SPF i masz poczucie, że robisz wszystko, by chronić skórę przed zmarszczkami? Niestety, w realiach dużych miast to może być za mało. Coraz więcej badań wskazuje, że połączenie promieniowania słonecznego z zanieczyszczeniami powietrza znacząco przyspiesza procesy degeneracyjne w skórze. W niektórych analizach wykazano, że jednoczesna ekspozycja na smog i UVA może zwiększać produkcję wolnych rodników nawet o 245% w porównaniu z działaniem tych czynników osobno.
Aleksandra Załęska
Dzisiaj 10:35
Udostępnij
Sam filtr UV nie wystarczy. „Urban aging” przyspiesza starzenie skóry nawet kilkukrotnie

Efekt? Kolagen ulega szybszej degradacji, a skóra traci jędrność i jednolity koloryt znacznie wcześniej, niż wynikałoby to wyłącznie z metryki.

Czym jest „miejskie starzenie się” skóry?

Pojęcie urban aging opisuje proces przyspieszonego starzenia wywołanego czynnikami środowiskowymi typowymi dla aglomeracji: smogiem, pyłem zawieszonym PM2,5, tlenkami azotu czy metalami ciężkimi. To nie czas jest tu głównym wrogiem skóry, lecz ekspozycja na mikroskopijne cząsteczki zanieczyszczeń.

W Polsce problem jest szczególnie odczuwalny w sezonie grzewczym, kiedy stężenia PM2,5 w wielu miastach znacząco przekraczają normy rekomendowane przez WHO. Te drobne cząstki osadzają się na powierzchni skóry, a następnie – poprzez mikrouszkodzenia bariery hydrolipidowej – mogą penetrować głębsze warstwy naskórka.

W konsekwencji dochodzi do:

  • wzrostu stresu oksydacyjnego,

  • aktywacji przewlekłego, niskiego stanu zapalnego,

  • przyspieszonego rozpadu włókien kolagenowych i elastynowych.

To właśnie kolagen – kluczowe białko podporowe skóry – odpowiada za jej sprężystość i gęstość. Gdy jego struktura ulega degradacji, pojawiają się zmarszczki, bruzdy i utrata owalu twarzy.

Jak smog wpływa na zmarszczki i przebarwienia?

Wśród najbardziej problematycznych składników smogu znajdują się policykliczne węglowodory aromatyczne (PAHs). Te związki chemiczne aktywują w komórkach skóry receptor AhR (aryl hydrocarbon receptor). Jego pobudzenie inicjuje kaskadę reakcji prowadzących do zwiększonej produkcji enzymów rozkładających kolagen.

Dodatkowo zanieczyszczenia nasilają melanogenezę, czyli proces powstawania barwnika skóry. W efekcie osoby żyjące w obszarach o wysokim poziomie zanieczyszczeń częściej obserwują:

  • plamy pigmentacyjne,

  • nierówny koloryt,

  • ziemisty odcień cery,

  • szybszą utratę elastyczności.

To dlatego tzw. „plamy starcze” coraz częściej pojawiają się u osób w wieku 30–40 lat, zwłaszcza mieszkających w dużych miastach.

Smog + słońce = podwójny stres oksydacyjny

Promieniowanie UVA generuje wolne rodniki, które uszkadzają lipidy, białka i DNA komórek skóry. Gdy do tej ekspozycji dołączają cząsteczki smogu, powstaje efekt synergii – stres oksydacyjny dramatycznie wzrasta.

Oznacza to, że sam filtr SPF, choć niezbędny, nie zabezpiecza skóry w pełni przed konsekwencjami środowiskowymi. Ochrona przeciwsłoneczna blokuje promieniowanie UVB i częściowo UVA, ale nie neutralizuje reaktywnych form tlenu generowanych przez zanieczyszczenia.

Dlatego w miejskich warunkach pielęgnacja powinna wykraczać poza klasyczne „nałóż filtr i gotowe”.

Pielęgnacja anti-pollution – co realnie działa?

Strategia ochrony skóry w mieście powinna opierać się na trzech filarach: oczyszczaniu, antyoksydacji i barierze ochronnej.

1. Dokładne oczyszczanie

Mikrocząsteczki PM2,5 są na tyle małe, że tradycyjne mycie twarzy może nie wystarczyć. Skuteczniejsze okazują się preparaty micelarne oraz dwuetapowe oczyszczanie (olejek + żel), które pozwala usunąć zarówno sebum, jak i przylegające do niego zanieczyszczenia.

2. Silne antyoksydanty

Warto włączyć do rutyny składniki neutralizujące wolne rodniki:

  • witaminę C (stymuluje syntezę kolagenu),

  • niacynamid (wspiera barierę naskórkową),

  • resweratrol,

  • ekstrakt z zielonej herbaty,

  • peptydy biomimetyczne.

Połączenie antyoksydantów z filtrem przeciwsłonecznym w badaniach klinicznych wykazało redukcję widocznych oznak starzenia nawet o ponad 30% w ciągu kilku tygodni stosowania.

3. Fizyczna bariera ochronna

Filtry mineralne, takie jak tlenek cynku czy dwutlenek tytanu, tworzą na powierzchni skóry warstwę odbijającą promieniowanie i częściowo ograniczającą kontakt z cząstkami zanieczyszczeń. Coraz częściej kosmetyki anti-pollution zawierają również polisacharydy lub biopolimery, które działają jak „tarcza” przeciwko smogowi.

Wniosek? SPF to fundament, ale nie cała strategia

W środowisku miejskim skóra funkcjonuje w warunkach permanentnego stresu oksydacyjnego. Sam krem z filtrem nie jest w stanie zatrzymać wszystkich procesów prowadzących do degradacji kolagenu.

Jeśli zależy Ci na realnym spowolnieniu starzenia, potrzebujesz kompleksowego podejścia: codziennej ochrony UV, antyoksydacyjnego wsparcia oraz skutecznego oczyszczania. Dopiero taka synergia działań może ograniczyć skutki „miejskiego starzenia” i pomóc zachować jędrność skóry na dłużej.