Pies z głową w dół miał być momentem na spokojny oddech, ale dłonie znów zaczynają przesuwać się do przodu? W wojowniku tylna stopa delikatnie ucieka, a podczas deski zamiast myśleć o ustawieniu ciała, skupiasz się głównie na tym, żeby utrzymać pozycję?
Zanim uznasz, że potrzebujesz droższej maty, warto sprawdzić, dlaczego właściwie tracisz stabilność. Przyczyną może być nie tylko sama powierzchnia, ale również wilgoć, materiał, grubość maty, sposób jej pielęgnacji, a nawet technika wykonania pozycji.
To również jeden z najczęstszych błędów podczas wyboru sprzętu do jogi: szukamy „najlepszej maty”, podczas gdy taka mata właściwie nie istnieje. Model świetny dla osoby ćwiczącej spokojną hatha jogę może zupełnie nie odpowiadać komuś praktykującemu intensywną vinyasę. Powierzchnia, która dobrze współpracuje z suchymi dłońmi, może zachowywać się inaczej po pojawieniu się wilgoci.
Dlatego zamiast zaczynać od pytania „jaka mata jest najlepsza?”, lepiej zapytać: jaka mata jest najlepsza dla mnie i dla mojego sposobu ćwiczenia?
1. Mata ma zbyt małą przyczepność
Najbardziej oczywisty powód jest jednocześnie jednym z najczęstszych.
Nie każda mata do ćwiczeń została zaprojektowana z myślą o jodze. Model fitnessowy może dobrze amortyzować kolana czy plecy, ale podczas podporów nie zapewniać odpowiedniej stabilności dłoni i stóp.
Problem szczególnie szybko ujawnia się w takich pozycjach jak:
- pies z głową w dół,
- deska,
- wojownik I i II,
- wysoki wykrok,
- pozycje równoważne,
- dynamiczne przejścia charakterystyczne dla vinyasy.
Co ciekawe, pies z głową w dół może być bardzo prostym testem zarówno maty, jak i techniki. To właśnie w tej pozycji dłonie i stopy są mocno obciążone, a ciało musi utrzymać stabilność pomimo sił działających w różnych kierunkach.
W rozmowie dotyczącej wyboru mat Marek Rogowski zwraca uwagę, że właśnie w psie z głową w dół użytkownicy bardzo często zauważają problem ze ślizganiem. Jednocześnie podkreśla, że nie zawsze winna jest sama mata — znaczenie ma również ustawienie ciała i środka ciężkości.
Dlatego dobra mata powinna pomagać, ale nie wykonywać całej pracy za ciało.
Jeżeli jednak regularnie tracisz przyczepność również przy prawidłowym ustawieniu, warto zwrócić uwagę na modele stworzone właśnie z myślą o stabilnym kontakcie dłoni i stóp z powierzchnią. Jednym z takich rozwiązań jest antypoślizgowa mata Sayoga Performance Cosmic Alignment łącząca kauczukowy spód z warstwą poliuretanu.
Nie oznacza to oczywiście, że taki materiał będzie najlepszy dla każdego. I właśnie tutaj dochodzimy do znacznie ważniejszego pytania.
2. Materiał maty nie pasuje do tego, jak zachowują się Twoje dłonie
To jeden z najważniejszych, a jednocześnie najmniej oczywistych elementów wyboru maty.
W uproszczeniu warto zacząć od jednego pytania:
Czy podczas ćwiczeń masz suche, czy raczej wilgotne dłonie i stopy?
Różne powierzchnie reagują na wilgoć zupełnie inaczej.
Naturalny kauczuk
Dobrej jakości naturalny kauczuk może zapewniać bardzo dobrą przyczepność przy suchych dłoniach. Dlatego jest popularnym wyborem wśród osób, które zaczynają ćwiczyć regularnie.
Przykładami są między innymi Manduka eKO Lite czy maty Jade Yoga.
Warto jednak pamiętać, że określenie „mata kauczukowa” nie zawsze oznacza produkt wykonany w całości z kauczuku.
Bardzo często kauczuk jest jedynie spodem maty, którego zadaniem jest utrzymanie jej na podłodze. Warstwa, z którą stykają się dłonie, może być natomiast wykonana z poliuretanu, mikrofibry albo korka. Każda z tych powierzchni zachowuje się inaczej.
Poliuretan, czyli PU
Jeżeli trudno Ci przewidzieć, czy podczas ćwiczeń dłonie pozostaną suche, czy zaczną się pocić, ciekawym rozwiązaniem może być poliuretan.
W rozmowie o matach PU został wskazany jako jedna z najbardziej uniwersalnych powierzchni pod kątem przyczepności — dobrze sprawdzająca się zarówno przy suchych, jak i wilgotniejszych dłoniach. Jako przykłady pojawiają się między innymi Sayoga Performance, Liforme oraz Manduka GRP.
To właśnie dlatego nie warto patrzeć wyłącznie na napis „kauczuk”. Znacznie ważniejsze jest to, z czego wykonano górną warstwę maty.
3. Wybrałeś mikrofibrę, choć masz suche dłonie
To świetny przykład produktu, który może być dla jednej osoby rewelacyjny, a dla drugiej bardzo irytujący.
Maty z mikrofibrą przyciągają wzrok. Są miękkie w dotyku i pozwalają tworzyć efektowne wzory, dlatego często podobają się osobom kupującym pierwszą bardziej „osobistą” matę.
Problem?
Mikrofibra potrzebuje wilgoci.
W rozmowie dotyczącej materiałów podkreślono, że została ona stworzona przede wszystkim z myślą o osobach, którym podczas praktyki mocno pocą się dłonie i stopy. Przy wilgoci jej przyczepność może być bardzo dobra, dlatego sprawdza się chociażby podczas hot jogi czy dynamicznych zajęć.
Przy bardzo suchych dłoniach rezultat może być dokładnie odwrotny.
Dlatego kolorowa mata z przyjemną powierzchnią niekoniecznie będzie odpowiednim wyborem dla osoby praktykującej spokojną jogę w chłodnym mieszkaniu.
Dobrym przykładem tej konstrukcji są maty z serii Sayoga Intense, w których mikrofibrowa warstwa robocza współpracuje z kauczukowym spodem.
Takie rozwiązanie może być bardzo dobre dla jednej osoby i kompletnie nietrafione dla drugiej.
I właśnie dlatego sprzętu do jogi nie warto kupować wyłącznie oczami.
4. Pocą Ci się dłonie, ale ćwiczysz na powierzchni, która tego nie lubi
Problem działa również w drugą stronę.
Jeśli po kilku powitaniach słońca dłonie stają się wilgotne, powierzchnia dobrze trzymająca na początku sesji może stopniowo tracić przyczepność.
Dotyczy to szczególnie bardziej dynamicznych form praktyki:
- vinyasy,
- ashtangi,
- power jogi,
- hot jogi,
- długich sesji w ciepłym pomieszczeniu.
Wtedy warto zainteresować się materiałami, które dobrze współpracują z wilgocią.
Jednym z nich jest wspomniany wcześniej poliuretan.
Drugim ciekawym rozwiązaniem jest korek.
W wywiadzie Marek Rogowski zwraca uwagę, że korek dobrze sprawdza się właśnie wtedy, gdy dłonie zaczynają się pocić. Jego zachowanie można pod tym względem porównać do mikrofibry, choć odczucie powierzchni jest zupełnie inne.
Przykładem jest Sayoga Cork Mat, czyli mata łącząca korkową warstwę użytkową z kauczukowym spodem.
W podobnym kierunku idą również modele Sayoga Cork Mandala czy Sayoga Cork Elephant.
Jeżeli podczas intensywniejszej praktyki dłonie szybko stają się wilgotne, korek może być ciekawą alternatywą dla PU i mikrofibry.
5. Mata jest zabrudzona albo przed praktyką używasz kosmetyków
Czasami wcale nie trzeba zmieniać sprzętu.
Nawet dobra powierzchnia może stopniowo tracić swoje właściwości, jeśli odkładają się na niej:
- pot,
- sebum,
- kurz,
- balsam,
- krem do rąk,
- olejek do ciała,
- kosmetyki do pielęgnacji.
Szczególnie zdradliwy może być krem do rąk.
Jeżeli chwilę przed ćwiczeniami nałożysz kosmetyk pozostawiający tłustą warstwę, przeniesie się ona z dłoni bezpośrednio na powierzchnię maty.
Efekt?
Nagle mata, która wcześniej działała bez zarzutu, zaczyna wydawać się śliska.
Dlatego przed praktyką warto umyć i dokładnie osuszyć dłonie.
Samą matę również należy regularnie pielęgnować, ale nie oznacza to, że każdy materiał czyścimy w taki sam sposób.
W rozmowie o sprzęcie zwrócono uwagę, że PVC jest stosunkowo łatwe do pielęgnacji i często wystarczy je przetrzeć. W przypadku czystego kauczuku trzeba być ostrożniejszym. Pojawia się między innymi metoda przecierania powierzchni ściereczką zwilżoną roztworem wody i octu jabłkowego, ale jednocześnie mocno podkreślona zostaje ostrożność przy detergentach i praniu.
Najbezpieczniejsza zasada?
Zawsze sprawdź instrukcję pielęgnacji konkretnego producenta.
Domowy sposób znaleziony w internecie może działać na jednym materiale i jednocześnie skrócić żywotność innego.
6. Mata jest zbyt gruba albo zbyt miękka do Twojej praktyki
Grubsza mata automatycznie wydaje się wygodniejsza.
Ale podczas jogi więcej amortyzacji nie zawsze oznacza więcej komfortu.
Jeżeli podłoże jest bardzo miękkie, stopa lekko się zapada, a ciało musi wykonywać większą liczbę niewielkich korekt, żeby utrzymać równowagę.
Najłatwiej wyobrazić sobie to na przykładzie stania na jednej nodze.
Na twardej podłodze jest stosunkowo łatwo.
Na materacu — znacznie trudniej.
Z matą działa podobna zasada, tylko różnice są oczywiście dużo mniejsze.
Dlatego podczas dynamicznej jogi i pozycji równoważnych często lepiej sprawdza się stabilna powierzchnia o umiarkowanej grubości niż bardzo miękka mata fitnessowa.
Z drugiej strony osoby praktykujące spokojniejsze odmiany jogi, dużo klęczące albo wykonujące wiele pozycji regeneracyjnych mogą bardziej docenić dodatkową amortyzację.
Nie ma więc zasady „im grubsza mata, tym lepsza”.
A co z pilatesem?
To również ważna różnica.
Mata do jogi i mata do pilatesu nie zawsze powinny wyglądać tak samo.
W rozmowie pojawia się spostrzeżenie, że modele przeznaczone typowo do pilatesu bywają grubsze i bardziej miękkie, ponieważ większa część ćwiczeń odbywa się w kontakcie z podłożem, a maksymalna antypoślizgowość nie zawsze jest aż tak ważna jak podczas jogi.
Dlatego jedna mata „do wszystkiego” będzie zawsze pewnym kompromisem.
7. Problem nie leży w sprzęcie, tylko w technice
To prawdopodobnie najważniejszy punkt całego artykułu.
Można kupić świetną matę i nadal ślizgać się w psie z głową w dół.
Dlaczego?
Ponieważ mata nie poprawi ustawienia barków, dłoni, bioder ani sposobu przenoszenia ciężaru.
Podczas podporów warto zwrócić uwagę, czy:
- palce są swobodnie rozstawione,
- cała dłoń pracuje z podłożem,
- ciężar nie skupia się wyłącznie na nadgarstkach,
- barki pozostają aktywne,
- ciało nie „wisi” biernie w pozycji,
- nie próbujesz na siłę wejść głębiej, niż pozwala Ci aktualna mobilność.
W materiale dotyczącym wyboru mat bardzo mocno wybrzmiewa właśnie ta myśl: nawet najlepsza mata czasami nie rozwiąże problemu, jeśli przyczyna leży w ustawieniu ciała.
Sprzęt ma pomagać, a nie zastępować technikę.
Jeżeli dopiero rozpoczynasz praktykę, warto przynajmniej kilka pierwszych zajęć odbyć pod okiem dobrego nauczyciela albo skorzystać z materiałów przygotowanych dla początkujących.
Niewielka zmiana ustawienia dłoni czy barków potrafi zrobić większą różnicę niż zmiana maty.
Nie istnieje jedna najlepsza mata. I to dobra wiadomość
Szukając sprzętu, łatwo wpaść w pułapkę rankingu:
„Która mata jest najlepsza?”
Tymczasem znacznie lepiej zadać kilka prostych pytań:
Jak ćwiczę?
Jak często ćwiczę?
Czy pocą mi się dłonie?
Ćwiczę w domu czy noszę matę do studia?
Potrzebuję przyczepności czy większej amortyzacji?
Czy mata ma podróżować ze mną?
Właśnie dlatego specjalistyczne sklepy takie jak YogaBazar oferują obok siebie bardzo różne konstrukcje — od kauczuku, przez PU i mikrofibrę, po korek oraz klasyczne PVC.
I zamiast szukać najdroższego modelu, warto najpierw zrozumieć różnice między nimi.
Jaki materiał wybrać? Prosta ściąga
W dużym uproszczeniu można kierować się następującymi zasadami:
|
Twoja sytuacja |
Co warto rozważyć |
|
Raczej suche dłonie |
naturalny kauczuk |
|
Suche i czasem wilgotne dłonie |
poliuretan PU |
|
Mocno pocące się dłonie |
PU, korek lub odpowiednia mikrofibra |
|
Hot joga, Bikram |
mikrofibra, korek lub PU |
|
Dynamiczna praktyka |
stabilna mata o wysokiej przyczepności |
|
Spokojna joga |
większy wybór materiałów, priorytetem może być komfort |
|
Ćwiczenia głównie w domu |
pełnowymiarowa, stabilna mata |
|
Częste dojazdy na zajęcia |
lżejsza konstrukcja |
|
Podróże |
cienka mata typu travel |
To jednak wskazówka, a nie sztywna reguła.
Ciało dwóch osób wykonujących dokładnie tę samą sekwencję może zachowywać się zupełnie inaczej.
A może nie potrzebujesz nowej maty, tylko akcesoriów?
Kiedy pojawia się problem ze stabilnością, pierwszą reakcją często jest chęć kupienia nowej maty.
Tymczasem czasami lepszym rozwiązaniem będzie odpowiednio dobrany klocek albo pasek.
Klocek korkowy
Klocki pomagają zmniejszyć dystans między ciałem a podłogą i pozwalają wykonywać pozycję w zakresie odpowiednim dla aktualnej mobilności.
Do uniwersalnego zastosowania ciekawym rozwiązaniem może być korek.
W rozmowie zwrócono uwagę, że klocki korkowe są cięższe i stabilniejsze od piankowych, a jednocześnie znacznie lżejsze od drewnianych. W pozycjach, w których klocek ma być solidnym punktem podparcia, ta dodatkowa stabilność może być bardzo przydatna.
Pasek do jogi
Pasek przydaje się przede wszystkim wtedy, kiedy ograniczona mobilność sprawia, że próbujemy „dociągać” ciało do pozycji.
Zamiast zaokrąglać plecy albo napinać barki, można zwiększyć zasięg ręki.
To mały i prosty element wyposażenia, ale w wielu pozycjach potrafi zrobić większą różnicę niż kolejny centymetr rozciągnięcia.
Wałek lub bolster
Wałek kojarzy się przede wszystkim ze spokojną, regeneracyjną jogą, ale właśnie dlatego jest jednym z ciekawszych dodatków.
Może podpierać ciało w pozycjach relaksacyjnych, podczas otwierania klatki piersiowej czy przy savasanie.
W rozmowie dotyczącej sprzętu zwrócono uwagę również na wałki wypełnione łuską gryki. Ich zaletą jest możliwość ułożenia wypełnienia tak, aby dopasować wysokość i kształt podparcia do konkretnej pozycji.
Wśród takich produktów można znaleźć również wałki Sayoga.
Nie oznacza to jednak, że początkujący powinien od razu kupować cały zestaw.
Najpierw warto poćwiczyć i zobaczyć, czego rzeczywiście brakuje.
Mata do domu czy mata do noszenia?
To jeszcze jeden parametr, o którym łatwo zapomnieć podczas zakupów: waga.
Jeżeli mata cały czas leży w domu, różnica między lekkim a cięższym modelem właściwie nie ma znaczenia.
Jeżeli jednak trzy razy w tygodniu jedziesz z nią autobusem, metrem albo idziesz kilometr do studia, zaczyna mieć ogromne znaczenie.
Do domu można więc wybrać solidniejszą, cięższą konstrukcję.
Do regularnego transportowania warto rozważyć lżejszy model.
A do podróży służą zupełnie inne maty — bardzo cienkie modele typu travel, które zajmują niewiele miejsca. Przykładem takiego kierunku jest Sayoga Performance Travel Mat.
Mniejsza masa oznacza jednak również mniejszą amortyzację.
Znów wracamy więc do tej samej zasady:
każda zaleta wiąże się z jakimś kompromisem.
Czy droższa mata zawsze jest lepsza?
Nie.
Cena może wynikać z jakości materiału, trwałości, technologii produkcji czy rodzaju powierzchni, ale sam wysoki koszt nie gwarantuje, że produkt będzie odpowiedni właśnie dla Ciebie.
Jeżeli dopiero zaczynasz, nie zawsze ma sens natychmiastowe inwestowanie w najdroższą matę.
W rozmowie z Markiem Rogowskim pojawia się bardzo praktyczna rada: jeżeli masz możliwość, najpierw sprawdź różne maty w studiu, pożycz sprzęt albo przetestuj kilka powierzchni, zanim zdecydujesz się na konkretny model.
To szczególnie rozsądne, kiedy jeszcze nie wiesz, czy wybierzesz spokojną hatha jogę, dynamiczną vinyasę czy może z czasem bardziej zainteresuje Cię pilates.
Nie oceniaj maty wyłącznie po napisie „eko”
Coraz więcej osób zwraca uwagę nie tylko na właściwości produktu, ale również na jego trwałość i materiały.
To dobry kierunek, ale również tutaj warto patrzeć szerzej niż na marketingowy napis na opakowaniu.
W materiałach strategicznych YogaBazar pojawia się ciekawa zasada: jakość i trwałość mogą być równie istotne jak sam rodzaj materiału. Produkt kupiony raz i używany przez wiele lat może w praktyce okazać się rozsądniejszym wyborem niż mata oznaczona jako ekologiczna, którą trzeba szybko wymienić.
Dobrym przykładem są wysokiej jakości maty PVC, takie jak Manduka PRO, cenione przede wszystkim za bardzo dużą trwałość.
Nie oznacza to, że PVC automatycznie jest bardziej ekologiczne.
Pokazuje jedynie, że odpowiedzialny wybór produktu nie powinien ograniczać się do jednego słowa w opisie.
Warto brać pod uwagę:
- trwałość,
- częstotliwość wymiany,
- możliwość pielęgnacji,
- jakość wykonania,
- rzeczywiste potrzeby użytkownika.
To podejście jest też spójne z kierunkiem komunikacji wypracowanym dla YogaBazar: mniej greenwashingu i marketingowych deklaracji, więcej konkretnej informacji o jakości, materiałach i realnym zastosowaniu produktów.
Zrób pięciominutowy test swojej obecnej maty
Zanim zaczniesz szukać nowego modelu, wykonaj prosty test.
Pies z głową w dół
Zostań w pozycji przez pięć spokojnych oddechów.
Czy dłonie zaczynają przesuwać się do przodu?
Deska
Aktywnie odpychaj się od maty.
Czy możesz skupić się na ustawieniu ciała, czy co chwilę poprawiasz dłonie?
Wojownik II
Zwróć uwagę na obie stopy.
Czy pozostają stabilne pomimo nacisku działającego w różnych kierunkach?
Pozycja równoważna
Stań na jednej nodze.
Czy podłoże zapewnia pewne podparcie, czy jest tak miękkie, że stopa zaczyna się zapadać?
Klęk lub pozycja dziecka
Na koniec oceń amortyzację.
Czy kolana i kostki czują się komfortowo?
Po tych kilku minutach możesz wiedzieć o swojej macie więcej niż po przeczytaniu kilkunastu opisów produktów.
Dobra mata powinna w pewnym momencie przestać zwracać na siebie uwagę
Mata nie nauczy Cię prawidłowej techniki.
Nie poprawi automatycznie mobilności.
Nie wykona za Ciebie psa z głową w dół.
Może jednak stworzyć stabilną, wygodną przestrzeń, w której łatwiej skoncentrować się na tym, co naprawdę ważne: ruchu, ustawieniu ciała i oddechu.
Jeżeli podczas praktyki cały czas zastanawiasz się, czy za chwilę nie rozjadą Ci się dłonie, warto sprawdzić, skąd bierze się problem.
Czasem rozwiązaniem będzie inny materiał.
Czasem wyczyszczenie maty.
Czasem zmiana techniki.
A czasem okaże się, że używana od kilku lat mata po prostu przestała odpowiadać temu, jak obecnie ćwiczysz.
Nie szukaj więc najlepszej maty na rynku. Szukaj takiej, która najlepiej odpowiada Twojej praktyce.
I właśnie wtedy sprzęt zaczyna spełniać swoją najważniejszą funkcję — przestajesz o nim myśleć i możesz po prostu ćwiczyć.
Aby dowiedzieć się jaką matę do jogi wybrać, sprawdź polecenia Marka Rogowskiego, właściciela Yoga Bazar w podcaście Portal Yogi.
Zobacz także:
- Aktywność fizyczna jako najlepsze postanowienie noworoczne – co wybrać, jeśli nie lubisz siłowni?
- Ćwiczenia, które pomagają w walce ze stresem
- Nowa joga z Berlina, która trwa tylko 11 minut – czy naprawdę działa?