Problem ma poważne konsekwencje zdrowotne. Równolegle rośnie odsetek dzieci z nadwagą i otyłością – według niektórych analiz w wieku wczesnoszkolnym może on sięgać nawet 40 proc. W odpowiedzi na te wyzwania w kilku krajach Europy, w tym w Polsce, realizowany jest projekt B-challenged, którego celem jest zwiększenie aktywności fizycznej najmłodszych poprzez działania tworzone wspólnie z lokalnymi społecznościami.
Coraz mniej ruchu – zarówno lekkiego, jak i intensywnego
Specjaliści od lat obserwują spadek aktywności dzieci – zarówno tej codziennej, niewymagającej dużego wysiłku, jak spacery czy zabawa na podwórku, jak i intensywniejszej, która powinna pojawiać się przynajmniej kilka razy w tygodniu i wyraźnie podnosić tętno.
Zgodnie z wytycznymi WHO dzieci i młodzież powinny być aktywne fizycznie przez co najmniej 60 minut dziennie, najlepiej w formie ruchu o umiarkowanej lub wysokiej intensywności. W praktyce jednak tylko niewielki odsetek spełnia te zalecenia regularnie. Badania pokazują, że w Polsce dotyczy to około 17 proc. młodzieży w wieku 11–15 lat. W grupie najmłodszych dzieci odsetek ten jest jeszcze niższy.
Co więcej, dokładniejsze pomiary aktywności – prowadzone z wykorzystaniem specjalistycznych urządzeń – pokazują, że nawet wśród ośmiolatków jedynie około 45 proc. osiąga zalecany poziom ruchu.
Dzieci coraz rzadziej bawią się na świeżym powietrzu
Jeszcze kilkanaście lat temu naturalnym elementem dzieciństwa była codzienna zabawa na podwórku czy boisku. Dziś ten model wyraźnie się zmienia. Dzieci rzadziej wychodzą na zewnątrz, a ich czas wolny w coraz większym stopniu wypełniają aktywności siedzące – głównie związane z korzystaniem z urządzeń elektronicznych.
Choć niemal połowa dzieci deklaruje, że podejmuje przynajmniej dwie godziny aktywnej zabawy dziennie, eksperci podkreślają, że ogólny poziom ruchu wciąż jest niewystarczający. Skutki widoczne są nie tylko w kondycji fizycznej, ale również w zdrowiu psychicznym i społecznym.
Ekrany zamiast ruchu
Z raportów wynika, że młodzież spędza w internecie średnio blisko pięć godzin dziennie w dni robocze, a w weekendy jeszcze więcej. To bezpośrednio ogranicza czas przeznaczony na aktywność fizyczną i sen.
Efektem jest pogarszająca się sprawność fizyczna. W testach porównawczych dzieci osiągają dziś wyraźnie słabsze wyniki niż ich rówieśnicy sprzed kilkudziesięciu lat – na przykład w skoku w dal z miejsca różnice mogą sięgać nawet ponad 20 cm.
Dodatkowo badania pokazują, że ponad 90 proc. dzieci w Polsce nie posiada wystarczających kompetencji ruchowych, a większość nie uczestniczy w żadnych zajęciach pozaszkolnych. Aktywność fizyczna często ogranicza się wyłącznie do lekcji wychowania fizycznego.
Ruch to nie tylko zdrowie fizyczne
Eksperci podkreślają, że aktywność fizyczna odgrywa kluczową rolę w rozwoju dzieci. Wpływa nie tylko na kondycję organizmu, ale także na funkcje poznawcze, zdolność koncentracji i samopoczucie.
Regularny ruch:
- wspiera rozwój mięśni i kości
- poprawia pracę układu krążenia
- redukuje ryzyko nadwagi i otyłości
- pomaga radzić sobie ze stresem i emocjami
- rozwija kompetencje społeczne
Spontaniczna zabawa na świeżym powietrzu ma tu szczególne znaczenie – to nie tylko aktywność fizyczna, ale również przestrzeń do budowania relacji i uczenia się współpracy.
Nierówności mają znaczenie
Na poziom aktywności dzieci wpływają także czynniki społeczne i środowiskowe. Dzieci mieszkające w mniej zamożnych dzielnicach rzadziej korzystają z aktywności na świeżym powietrzu. Powodem jest m.in. ograniczony dostęp do bezpiecznych przestrzeni, infrastruktury sportowej czy zajęć dodatkowych.
W takich środowiskach częściej występuje również łatwy dostęp do taniej, wysoko przetworzonej żywności, co dodatkowo pogłębia problem.
Projekt, który ma to zmienić
Właśnie na tych wyzwaniach koncentruje się projekt B-challenged, realizowany w Polsce, Holandii, Hiszpanii i Danii. Jego celem jest zwiększenie aktywności dzieci w wieku 6–12 lat, szczególnie w dzielnicach zagrożonych wykluczeniem.
Projekt opiera się na współpracy z lokalnymi społecznościami – dzieci, rodzice oraz decydenci wspólnie identyfikują bariery i szukają rozwiązań, które zachęcą najmłodszych do spędzania czasu na świeżym powietrzu.
Planowane działania mogą obejmować m.in. poprawę infrastruktury, zwiększenie bezpieczeństwa czy tworzenie nowych form aktywności dopasowanych do potrzeb konkretnej społeczności.
Potrzebna zmiana podejścia
Eksperci są zgodni – odwrócenie negatywnego trendu wymaga kompleksowych działań. Kluczowe jest nie tylko zwiększenie liczby zajęć sportowych, ale przede wszystkim przywrócenie dzieciom naturalnej potrzeby ruchu.
To oznacza więcej swobody, więcej czasu na spontaniczną zabawę i mniej ekranów. Bo to właśnie codzienna, niewymuszona aktywność ma największy wpływ na zdrowie i rozwój najmłodszych.