Norbercie, możesz opowiedzieć naszym czytelnikom o swojej drodze w branży fitness – od trenera, zawodnika, aż po managera?
Cześć! Oczywiście. Moja przygoda ze sportem i branżą fitness trwa już wiele lat. Zaczynałem jako instruktor w jednym z pierwszych klubów fitness w Poznaniu. To właśnie tam, dzięki licznym szkoleniom i codziennej pracy z klientami, zdobywałem bezcenne doświadczenie. Bezpośredni kontakt z osobami ćwiczącymi, ich potrzebami i wyzwaniami pozwolił mi spojrzeć szerzej na kluczowe elementy relacji klient–klub.
Kolejnym krokiem była praca na stanowisku managera – odpowiadałem wtedy za wprowadzenie na rynek nowego klubu fitness w Swarzędzu. Samodzielnie zaprojektowałem strefy treningowe, dobrałem sprzęt i zbudowałem kadrę.
Równolegle rozwijałem swoją pasję do treningu siłowego, co zaowocowało startami w zawodach kulturystycznych, w tym w Mistrzostwach Polski w kulturystyce klasycznej. Przez wiele lat pracowałem też jako manager sprzedaży w branży fitness, co pozwoliło mi poznać rynek z jeszcze szerszej perspektywy – zarówno sportowej, jak i biznesowej.
Dziś mogę powiedzieć jedno: bardzo cieszę się, że robię to, co kocham, i mogę łączyć pasję do sportu z profesjonalnym podejściem do zarządzania i rozwoju branży fitness.
Jako zawodnik i doświadczony trener – jakie wartości i doświadczenia najbardziej wpływały na Twoje podejście do pracy z klientem?
Każdy klient przychodzi na trening z innym celem – dla jednych to budowanie sylwetki, dla innych poprawa sprawności i zdrowia, a czasem po prostu relaks i oderwanie się od codziennej rutyny. Dlatego kluczowym elementem mojej pracy zawsze jest dokładny wywiad i poznanie realnych potrzeb klienta – to fundament wspólnego sukcesu.
Niezależnie od celów treningowych, absolutnym priorytetem pozostaje bezpieczeństwo. Prawidłowa technika, odpowiednio dobrane obciążenie i indywidualnie dopasowany program treningowy to podstawa skutecznego i trwałego progresu. Takie podejście pozwala nie tylko osiągać cele, ale również budować zaufanie i długofalową relację między trenerem a klientem.
Co sprawiło, że zdecydowałeś się na współpracę z Shua Fitness?
Decyzja o współpracy z Shua Fitness była naturalna. Przekonała mnie przede wszystkim wysoka jakość sprzętu, potwierdzona testami w obiektach olimpijskich i opiniami użytkowników. Shua Fitness to silna, 30-letnia marka z Chin, która konsekwentnie zdobywa Europę dzięki innowacjom i niezawodności.
Istotnym czynnikiem było też kompleksowe wsparcie posprzedażowe – profesjonalny serwis, dostępność części i realne wsparcie techniczne dają poczucie bezpieczeństwa i stabilnej, długofalowej współpracy.
Jakie cechy maszyn Shua uważasz za kluczowe dla efektywnego treningu?
Dla mnie najważniejsze są intuicyjność, bezpieczeństwo, wytrzymałość i solidna konstrukcja. Sprzęt jest zaprojektowany tak, aby każdy użytkownik – nawet bez dużego doświadczenia – mógł łatwo ustawić maszynę i poprawnie wykonać ćwiczenie.
Mocne profile i trwałe materiały sprawiają, że urządzenia sprawdzają się w intensywnym użytkowaniu, m.in. w obiektach olimpijskich. Stabilność, płynność ruchu i ergonomia minimalizują ryzyko kontuzji i pozwalają trenować bezpiecznie, niezależnie od poziomu zaawansowania. To podejście idealnie wpisuje się w moją filozofię: bezpieczeństwo, komfort użytkownika i skuteczna realizacja celów treningowych.
Nowy klub sieci Best Gym został wyposażony w sprzęt Shua Fitness – jak doszło do tej współpracy i co oznacza dla rozwoju marki w Polsce?
Za realizację odpowiadał Antoni Dominkowski, Country Manager Shua Fitness, który prowadził rozmowy z przedstawicielami Best Gym. Kluczowe były konkretne argumenty: jakość wykonania, wytrzymałość sprzętu i nowoczesny design.
Dla nas to bardzo ważny krok – współpraca z doświadczoną siecią to świetna referencja na polskim rynku i doskonałe miejsce do pokazania możliwości naszej marki. Potwierdza, że Shua Fitness spełnia oczekiwania wymagających partnerów i wpisuje się w standardy nowoczesnych klubów fitness.
Z Twojego doświadczenia – co odróżnia dobrze wyposażoną siłownię od przeciętnej i jak Shua wpisuje się w tę wizję?
Dobrze wyposażony klub to taki, który stawia na przemyślane i funkcjonalne rozwiązania, niezależnie od formatu. Nie dzielę klubów na lepsze i gorsze – jedne działają 24/7, inne oferują pełną obsługę, a jeszcze inne skupiają się na crossficie czy sztukach walki.
Moim zadaniem jest wspierać właścicieli w doborze sprzętu, aby był dopasowany do ich koncepcji i pozwalał klientom trenować bezpiecznie i efektywnie. Shua Fitness doskonale wpisuje się w tę filozofię – oferuje nowoczesne, wytrzymałe i intuicyjne urządzenia, które sprawdzają się w różnorodnych formatach klubów i pozwalają rozwijać ofertę w każdym kierunku.
Jakie są Twoje osobiste cele i plany w nowej roli w Shua Fitness na najbliższe miesiące?
Moim głównym celem jest pokazanie polskim klubom i użytkownikom jakości oraz możliwości sprzętu Shua. Marka dopiero wchodzi na polski rynek, dlatego planujemy otworzyć showroomy, w których będzie można nie tylko zobaczyć, ale też wypróbować różne linie urządzeń i przekonać się, jak działają w praktyce.
Chociaż strona www.shuafitness.com prezentuje pełną ofertę, nic nie zastąpi doświadczenia sprzętu na żywo. Zachęcam wszystkich – zarówno użytkowników, jak i właścicieli klubów – do kontaktu i przetestowania maszyn, które podnoszą komfort i jakość treningu w każdym klubie.
Kontakt: n.ptak@shuafitness.com | 795 900 102