700 uczniów pod lupą badaczy
Analiza objęła 700 uczniów z regionu Morza Czarnego w Turcji. Starsi nastolatkowie szczegółowo raportowali, ile czasu każdego dnia spędzają przed ekranami – zarówno smartfonów, jak i komputerów. Odpowiadali też na pytania dotyczące snu (zasypianie, wybudzenia, poranne samopoczucie) oraz swoich przekonań na temat zdrowych nawyków.
Wnioski są jednoznaczne: im więcej godzin przed ekranem, tym większe ryzyko problemów ze snem. Uczniowie z najwyższym „czasem ekranowym” częściej zgłaszali trudności z zasypianiem, przerywany sen i uczucie niewyspania mimo pozornie wystarczającej liczby godzin w łóżku. Co istotne, ta sama grupa rzadziej deklarowała, że zdrowy styl życia – obejmujący ruch, zbilansowaną dietę czy regularny sen – jest dla nich ważny.
Sen pod presją niebieskiego światła
Mechanizm jest dobrze znany fizjologom. Ekspozycja na światło emitowane przez ekrany, zwłaszcza w godzinach wieczornych, zaburza wydzielanie melatoniny – hormonu regulującego rytm dobowy. Mózg otrzymuje sygnał „to jeszcze nie noc”, co opóźnia moment zaśnięcia. Jednocześnie nadmiar bodźców (media społecznościowe, dynamiczne treści wideo, gry) utrzymuje układ nerwowy w stanie podwyższonej aktywacji.
Efekt? Organizm nie wchodzi w pełnowartościową regenerację. A to przekłada się na koncentrację, pamięć, nastrój i zdolność do podejmowania zdrowych decyzji w ciągu dnia.
Cyfrowe zmęczenie a styl życia
Autorzy badania zwracają uwagę na jeszcze jeden aspekt: młodzież spędzająca najwięcej czasu online rzadziej postrzega zdrowe nawyki jako istotne. To sygnał, że problem nie dotyczy wyłącznie snu, ale całego modelu funkcjonowania.
Niedobór snu zwiększa podatność na impulsywne wybory – w tym sięganie po wysokoprzetworzoną żywność czy rezygnację z aktywności fizycznej. Z kolei mniejsza aktywność i gorsza dieta mogą pogłębiać uczucie zmęczenia. Tworzy się zamknięty krąg: więcej ekranu – mniej snu – słabsze decyzje zdrowotne.
Co mogą zrobić rodzice i szkoły?
Eksperci nie proponują radykalnego „odcięcia” młodzieży od technologii. Wskazują raczej na potrzebę świadomego zarządzania czasem ekranowym i budowania alternatyw: aktywności sportowych, działań społecznych, hobby rozwijających kompetencje poza światem cyfrowym.
Z perspektywy profilaktyki zdrowia kluczowe są trzy elementy:
-
ustalenie stałej pory odkładania urządzeń (najlepiej minimum godzinę przed snem),
-
higiena snu – ciemne, chłodne pomieszczenie i brak telefonu przy łóżku,
-
promowanie ruchu jako naturalnego regulatora rytmu dobowego.
Dane z Turcji wpisują się w szerszy, globalny trend. Coraz więcej badań potwierdza, że czas spędzany przed ekranem to nie tylko kwestia rozrywki, ale realny czynnik stylu życia wpływający na zdrowie młodych ludzi.
W świecie, w którym smartfon jest przedłużeniem dłoni, najcenniejszą umiejętnością może okazać się nie szybkie przewijanie treści, lecz świadome wyłączenie ekranu. Dla lepszego snu. I dla lepszego jutra.