Nadgodziny i zacierające się granice. Dlaczego konflikt praca–dom sprzyja depresji w 2026 roku

W 2026 roku jednym z najpoważniejszych obciążeń dla kondycji psychicznej Polaków pozostaje środowisko zawodowe – a precyzyjniej: jego intensywność, presja nieustannej dostępności i trudności w oddzieleniu obowiązków służbowych od życia prywatnego. W kontekście Ogólnopolskiego Dnia Walki z Depresją eksperci podkreślają, że to właśnie przewlekłe przeciążenie oraz zaburzona równowaga między rolami życiowymi coraz częściej torują drogę zaburzeniom nastroju.
Aleksandra Załęska
Dzisiaj 08:19
Udostępnij
Nadgodziny i zacierające się granice. Dlaczego konflikt praca–dom sprzyja depresji w 2026 roku

Konflikt praca–dom pojawia się wówczas, gdy wymagania zawodowe zaczynają dominować nad sferą osobistą. Odbierają czas na odpoczynek, relacje i regenerację, a jednocześnie uszczuplają zasoby emocjonalne. Długotrwałe funkcjonowanie w takim napięciu sprzyja wypaleniu zawodowemu, obniżeniu nastroju, a w konsekwencji może prowadzić do depresji.

Jak zauważa Renata Pawlonka-Telka z platformy znanycoach.pl:
„Sama praca nie jest zagrożeniem dla zdrowia psychicznego. Problem zaczyna się wtedy, gdy przestaje być jednym z elementów życia, a staje się jego centrum. Ciągła gotowość, nadgodziny i brak realnego odpoczynku generują chroniczny stres – a to jeden z głównych czynników ryzyka depresji.”

Wczesne sygnały przeciążenia

Depresja rzadko rozwija się nagle. Zazwyczaj poprzedza ją dłuższy okres ignorowanych sygnałów ostrzegawczych. Do najczęściej obserwowanych należą:

  • utrzymujące się zmęczenie mimo przespanej nocy,

  • spadek motywacji i poczucia sensu wykonywanej pracy,

  • drażliwość oraz wycofywanie się z relacji,

  • trudności z koncentracją i podejmowaniem decyzji,

  • dolegliwości psychosomatyczne, takie jak bóle głowy, napięcia mięśni czy problemy żołądkowe,

  • poczucie winy związane z „niewystarczającym” zaangażowaniem – zarówno w pracy, jak i w życiu rodzinnym.

Ekspertka podkreśla, że wypalenie zawodowe często poprzedza poważniejsze zaburzenia nastroju. Utrata satysfakcji z pracy, chroniczny brak energii i objawy somatyczne powinny być sygnałem do zatrzymania się i refleksji nad własnym funkcjonowaniem.

Przewlekły stres jako czynnik ryzyka

Specjaliści od zdrowia psychicznego od lat wskazują, że długotrwały stres zawodowy, brak wpływu na zakres obowiązków oraz rozmyte granice między pracą a życiem prywatnym znacząco zwiększają ryzyko depresji. Szczególnie niebezpieczny jest model funkcjonowania w trybie „zawsze online” – bez faktycznej możliwości psychicznego odłączenia się od pracy.

W grupie podwyższonego ryzyka znajdują się m.in. osoby pracujące zdalnie bez jasno określonych godzin, menedżerowie oraz specjaliści działający w kulturze stałej gotowości i presji wyników. Organizm pozostający przez długi czas w stanie mobilizacji zaczyna stopniowo tracić zdolność do regeneracji, co prowadzi do wyczerpania zarówno psychicznego, jak i fizycznego.

Coaching jako wsparcie profilaktyczne

Gdy pojawiają się pierwsze niepokojące symptomy, kluczowe znaczenie ma samoobserwacja i gotowość do wprowadzenia zmian. Oprócz konsultacji medycznej czy psychologicznej, coraz więcej osób korzysta z coachingu jako narzędzia wspierającego reorganizację pracy i stylu życia.

Proces coachingowy może wspierać w:

  • wyznaczaniu zdrowych granic zawodowych,

  • odbudowie poczucia wpływu i sprawczości,

  • redefinicji celów oraz priorytetów,

  • wzmacnianiu odporności psychicznej,

  • poprawie komunikacji – zarówno w środowisku pracy, jak i w domu.

Coaching nie zastępuje terapii w przypadku zdiagnozowanej depresji, ale może stanowić istotny element profilaktyki oraz wsparcia na etapie wczesnego przeciążenia.

Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją przypomina o podstawowej zasadzie: aktywność zawodowa nie powinna odbywać się kosztem zdrowia psychicznego. Uważność na pierwsze sygnały – chroniczne zmęczenie, utratę sensu czy stałe napięcie w ciele – może pomóc zatrzymać proces, który w skrajnych sytuacjach prowadzi do rozwoju depresji.