Uzależnienie od telefonu jest równie groźne co od narkotyków!

Dzień Bez Telefonu Komórkowego to dzień wyjątkowy. Samo jego pojawienie się w kalendarzu (15 lipca) dobitnie świadczy o tym, z jak wielkim problemem zmagają się współcześnie ludzie. Może się wydawać to problemem niepozornym. W końcu to tylko mały przedmiot, który ułatwia nam pracę i kontakty z ludźmi oraz dostarcza rozrywki… Czy na pewno? Sprawdź, jakie niebezpieczeństwa ze sobą niesie, jak im zapobiegać oraz, jeśli jest już na prewencję za późno, wyleczyć się z uzależnienia od telefonu. Dowiedz się, dlaczego używanie smartfona można porównać do brania twardych narkotyków oraz w jaki sposób ułatwiając nam nawiązywanie kontaktu z ludźmi, jednocześnie pozbawia nas prawdziwych relacji…
2023-07-13 00:00
Udostępnij
Uzależnienie od telefonu jest równie groźne co od narkotyków!

Telefony komórkowe zaczęły powszechnie towarzyszyć nam w Polsce dopiero około 20 lat temu. Wcześniej korzystali z nich głównie biznesmeni, prowadzący swoje firmy, i do tego raczej za granicą. Był to symbol sukcesu i postępowości. Były to jednak równocześnie aparaty bardzo proste. Pierwsze z nich służyły wyłącznie do dzwonienia. Kolejnym udogodnieniem stała się możliwość wysyłania smsów, później mmsów. I tak przez kilka długich lat… Współczesne urządzenia zawierają w sobie natomiast funkcjonalność całego biura – telefon, maszynę do pisania, dyktafon, kalkulator, skaner, GPS, nie mówiąc już o licznych aplikacjach służących absolutnie do wszystkiego, dzięki którym telefon może mierzyć ciśnienie i puls, pełnić funkcję poziomicy czy mierzyć promieniowanie. Na dodatek telefon obecnie ma absolutnie każdy z nas…

Telefonowa gorączka

Tak jak Internetu, również i telefonów z czasem zaczęliśmy używać niezgodnie z ich pierwotnym założeniem – na przykład zamiast komunikować się z bliskimi, w nieskończoność SCROLLUJEMY… I nie bez powodu! Smartfony celowo są projektowane w taki sposób, aby możliwie jak najbardziej zająć nasz czas i skupić na sobie naszą uwagę. Pełne są zatem przyciągających wzrok rozwiązań – migających ikonek, bogatej kolorystyki oraz innych bodźców atrakcyjnych wizualnie. Ponadto same aplikacje, których źródłem jest dla nas telefon, są zaprojektowane tak, aby trudno było nam się od nich oderwać. Ich zadaniem wręcz jest wywoływać u nas poczucie straty, gdy tylko przez chwilę z nich nie korzystamy.

Telefon nam już nie służy, nie ułatwia nam życia. To my służymy w pewnym sensie tym małym urządzeniom. Dlaczego? Ponieważ coraz powszechniejsze stają się uzależnienia od telefonu, jego aplikacji i świata, który nam oferuje. Poczucie niepokoju czy wręcz paniki, przymus ciągłego bycia w pobliżu telefonu czy też niechęć do zostawienia go w innym pokoju to zaledwie kilka z objawów poważnego uzależnienia behawioralnego – wśród innych o podobnych objawach wymienia się między innymi uzależnienie od alkoholu czy narkotyków. Często już zresztą telefony nazywa się „kokainą naszych czasów”…

Długotrwałym bezpośrednim skutkiem ich nadużywania nie jest oczywiście niewydolność wielonarządowa jak w przypadku wielu narkotyków. Istnieje jednak wiele efektów uzależnienia od telefonu, które wpływają na całe życie nie tylko pojedynczego człowieka, ale i całe życie społeczne – od wspomnianych już zaburzeń psychicznych i behawioralnych po całkowitą dezorganizację życia społecznego.

Międzynarodowy Dzień Bez Telefonu

Jakkolwiek nietypowe i jednocześnie potrzebne jest to święto, jeden dzień nic nie zmieni. Może być jednak katalizatorem zmian i pomóc rozpoznać, czy dotyczy cię problem uzależnienia od telefonu. W tym roku dodatkowym ułatwieniem jest, że święto to przypada w weekend – zniknie zatem wymówka, że potrzebujesz telefonu do pracy…

Przetestuj zatem sam siebie, sprawdź, czy niemożność korzystania z telefonu będzie dla ciebie trudna. Oczywiście o uzależnieniu nie decyduje sam dyskomfort, który pojawi się na pewno, jeśli na co dzień masz telefon w ręku co najmniej kilka razy. Ważne jest, abyś świadomie obserwował swoje reakcje, a wśród nich:
- wzmożoną nerwowość,
- obawę, że coś się stanie, a ty nie będziesz o tym wiedział,
- niepokój, panikę,
- niemożność skupienia myśli,
- powracające myśli, żeby sięgnąć po telefon.

To tylko kilka z wielu sygnałów, które powinny dać ci do myślenia. Jeśli któryś z nich występuje na samą myśl o braku dostępu do telefonu, bardzo możliwe, że cierpisz na nomofobię…

Jak zadbać o higienę psychiczną?

Ciężko wyobrazić sobie dzisiejszy świat bez telefonu. Wiele zawodów nie ma racji bytu bez tego urządzenia. Istnieje jednak wiele prostych rozwiązań, aby ograniczyć używanie go w czasie wolnym, które warto wprowadzić dla tzw. higieny cyfrowej. Najprostszym oczywiście jest wyłączenie aparatu, wyciszenie go lub schowanie (nawet jeśli miałby to zrobić za nas ktoś inny). Można również wprowadzić ustawienia ograniczające przychodzenie powiadomień (zwłaszcza ze strony aplikacji), a także (ta opcja możliwa jest np. w iPhonach) wyłączanie dostępu do aplikacji po wskazanej przez użytkownika godzinie.

Warto też zastanowić się nad ograniczeniem czasu ekranowego dzieciom a nawet młodszej młodzieży. Nieograniczony czas przy telefonie, komputerze czy telewizorze w połączeniu z brakiem aktywności fizycznej czy umysłowej oraz czasu spędzanego z rodzicami czy rówieśnikami, może być fatalny w skutkach. Grunt, aby telefon nie był dla dziecka jedyną czy też najważniejszą opcją i wyborem poza szkołą.

Wszystko, co robimy, jest nawykiem. Ważne, aby wyrobić w sobie ten właściwy!

Absurdy – ciekawostka na zakończenie

Okazuje się, że są firmy, która za niemałe pieniądze oferują w swoich usługach zamknięcie w celi, odebranie telefonu, portfela i innych przedmiotów codziennego użytku i zostawia nas samych ze sobą (oczywiście z rzeczami takimi jak ubranie czy szczoteczka do zębów). Zostajemy sami, bez bodźców, które rozpraszają na co dzień i zajmują nasze myśli. Obecnie korzystają z tego rozwiązania przedsiębiorcy dużych firm, prezesi… Niesamowite jest to szaleństwo naszych czasów, gdzie musimy zapłacić za ciszę, odpoczynek i możliwość zrobienia czegoś tak prostego jak życie bez twarzy w ekranie telefonu… Co więcej nie jesteśmy w stanie zrobić tego sami – płacimy, aby ktoś podjął tę decyzję za nas.

Jakub B. Bączek