Choć postępowanie znajduje się na wstępnym etapie, a decyzja urzędu jeszcze nie zapadła, sama skala sprawy budzi zdziwienie wśród ekspertów rynku – zwłaszcza że dotyczy jednego z największych i najbardziej rozpoznawalnych podmiotów w branży.
– To w sumie zabawne, że tak duży gracz jak Benefit ma w swoich regulaminach podstawowe błędy i zapisy zakazane przez UOKiK. To nie jest tak, że to jakaś nowość – komentuje Michał Kosel, właściciel Kancelarii IRBIS i prezes Fundacji ZarabiajNaPasji.com, która od lat edukuje właścicieli klubów fitness w zakresie prawa i bezpiecznego prowadzenia biznesu.
Jak podkreśla Michał Kosel, kwestie takie jak brak możliwości automatycznego przedłużania umów bez odrębnej zgody klienta były omawiane w branży już wiele lat temu.
– Prowadzę od 9 lat warsztaty dla małych właścicieli – już wtedy dowiadywali się oni, że nie można bez osobnej zgody przedłużać automatycznie karnetów. Od tego czasu ta wiedza się spopularyzowała – zaznacza.
Przedsiębiorca branżowy nie ukrywa zaskoczenia faktem, że UOKiK formułuje zarzuty wobec spółki notowanej na giełdzie, dysponującej rozbudowanym zapleczem prawnym.
– Dziwi zatem fakt, że UOKiK daje karę za rzeczy, których uczy się na 2 roku studiów prawniczych – a mówimy o olbrzymiej firmie, notowanym na giełdzie liderze w branży – dodaje.
Jednocześnie Benefit Systems S.A. podkreśla, że sprawa ma charakter postępowania wyjaśniającego, a na obecnym etapie nie można mówić o przesądzeniu naruszenia prawa. W przesłanym oświadczeniu spółka zaznacza, że nie zgadza się z zarzutami przedstawionymi przez Prezesa UOKiK.
– Na obecnym etapie naruszenie prawa nie jest przesądzone. Spółce zostały jedynie postawione zarzuty – informuje Zarząd Benefit Systems S.A., deklarując jednocześnie gotowość do współpracy z urzędem.
Spółka zapewnia również, że do czasu wydania ostatecznej decyzji podejmie działania mające na celu nie tylko wyjaśnienie sprawy, ale także analizę stosowanych standardów wobec konsumentów.
– Spółka będzie ściśle współpracowała z Urzędem. Do czasu wydania ostatecznej decyzji podejmiemy wszelkie niezbędne kroki nakierowane na przeanalizowanie swoich działań i standardów stosowanych wobec konsumentów, których traktujemy priorytetowo – czytamy w oświadczeniu.
Zdaniem Michała Kosla sprawa powinna być sygnałem ostrzegawczym dla całej branży fitness – zarówno dla dużych sieci, jak i mniejszych klubów.
– Od lat przestrzegałem, by nigdy nie kopiować regulaminów dużych marek. Wiele z nich stosuje zapisy, które od dawna znajdują się na liście klauzul zakazanych publikowanej przez UOKiK i nie są aktualizowane latami – podkreśla Michał Kosel.
Postępowanie UOKiK wobec Benefit Systems może stać się precedensem i impulsem do szerszej weryfikacji regulaminów oraz praktyk rynkowych. W dobie rosnącej świadomości konsumentów i coraz aktywniejszych działań urzędu, nawet rynkowi liderzy nie są poza zasięgiem kontroli.