Benefit Systems pod lupą UOKiK. Przedsiębiorcy branżowi nie mają wątpliwości

Zarzuty postawione przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów spółce Benefit Systems S.A. odbiły się szerokim echem w branży fitness i benefitów pracowniczych. Sprawa dotyczy m.in. zapisów umownych związanych z automatycznym przedłużaniem karnetów oraz sposobem informowania konsumentów o warunkach umów – praktyk, które od lat znajdują się pod lupą UOKiK.
Ilona WIlk
Dzisiaj 11:16
Udostępnij
Benefit Systems pod lupą UOKiK. Przedsiębiorcy branżowi nie mają wątpliwości

Choć postępowanie znajduje się na wstępnym etapie, a decyzja urzędu jeszcze nie zapadła, sama skala sprawy budzi zdziwienie wśród ekspertów rynku – zwłaszcza że dotyczy jednego z największych i najbardziej rozpoznawalnych podmiotów w branży.

To w sumie zabawne, że tak duży gracz jak Benefit ma w swoich regulaminach podstawowe błędy i zapisy zakazane przez UOKiK. To nie jest tak, że to jakaś nowość – komentuje Michał Kosel, właściciel Kancelarii IRBIS i prezes Fundacji ZarabiajNaPasji.com, która od lat edukuje właścicieli klubów fitness w zakresie prawa i bezpiecznego prowadzenia biznesu.

Jak podkreśla Michał Kosel, kwestie takie jak brak możliwości automatycznego przedłużania umów bez odrębnej zgody klienta były omawiane w branży już wiele lat temu.

Prowadzę od 9 lat warsztaty dla małych właścicieli – już wtedy dowiadywali się oni, że nie można bez osobnej zgody przedłużać automatycznie karnetów. Od tego czasu ta wiedza się spopularyzowała – zaznacza.

Przedsiębiorca branżowy nie ukrywa zaskoczenia faktem, że UOKiK formułuje zarzuty wobec spółki notowanej na giełdzie, dysponującej rozbudowanym zapleczem prawnym.

Dziwi zatem fakt, że UOKiK daje karę za rzeczy, których uczy się na 2 roku studiów prawniczych – a mówimy o olbrzymiej firmie, notowanym na giełdzie liderze w branży – dodaje.

Jednocześnie Benefit Systems S.A. podkreśla, że sprawa ma charakter postępowania wyjaśniającego, a na obecnym etapie nie można mówić o przesądzeniu naruszenia prawa. W przesłanym oświadczeniu spółka zaznacza, że nie zgadza się z zarzutami przedstawionymi przez Prezesa UOKiK.

– Na obecnym etapie naruszenie prawa nie jest przesądzone. Spółce zostały jedynie postawione zarzuty – informuje Zarząd Benefit Systems S.A., deklarując jednocześnie gotowość do współpracy z urzędem.

Spółka zapewnia również, że do czasu wydania ostatecznej decyzji podejmie działania mające na celu nie tylko wyjaśnienie sprawy, ale także analizę stosowanych standardów wobec konsumentów.

– Spółka będzie ściśle współpracowała z Urzędem. Do czasu wydania ostatecznej decyzji podejmiemy wszelkie niezbędne kroki nakierowane na przeanalizowanie swoich działań i standardów stosowanych wobec konsumentów, których traktujemy priorytetowo – czytamy w oświadczeniu.

Zdaniem Michała Kosla sprawa powinna być sygnałem ostrzegawczym dla całej branży fitness – zarówno dla dużych sieci, jak i mniejszych klubów.

Od lat przestrzegałem, by nigdy nie kopiować regulaminów dużych marek. Wiele z nich stosuje zapisy, które od dawna znajdują się na liście klauzul zakazanych publikowanej przez UOKiK i nie są aktualizowane latami – podkreśla Michał Kosel.

Postępowanie UOKiK wobec Benefit Systems może stać się precedensem i impulsem do szerszej weryfikacji regulaminów oraz praktyk rynkowych. W dobie rosnącej świadomości konsumentów i coraz aktywniejszych działań urzędu, nawet rynkowi liderzy nie są poza zasięgiem kontroli.