Czy alkohol przestaje być częścią codzienności? Trend, którego nie da się już ignorować

Jeszcze kilkanaście lat temu trudno było wyobrazić sobie imprezę, spotkanie biznesowe czy weekendowy wyjazd bez alkoholu. Dziś jednak obserwujemy wyraźną zmianę społeczną. Coraz więcej osób świadomie ogranicza picie lub całkowicie z niego rezygnuje, a dane z różnych krajów pokazują, że nie jest to chwilowa moda, lecz długofalowy trend.
Ilona WIlk
Dzisiaj 10:32
Udostępnij
Czy alkohol przestaje być częścią codzienności? Trend, którego nie da się już ignorować

Młodsze pokolenia zmieniają zasady gry

Największą zmianę widać wśród przedstawicieli pokolenia Z. Badania pokazują, że osoby urodzone po połowie lat 90. piją znacznie mniej alkoholu niż Millenialsi będący w tym samym wieku. Szacuje się, że różnica wynosi około 30%.

Powody są różne. Dla młodych ludzi coraz większe znaczenie mają:

  • zdrowie fizyczne i psychiczne,
  • aktywny styl życia,
  • sport i rozwój osobisty,
  • świadome odżywianie,
  • dbałość o wygląd,
  • większa odpowiedzialność za własne decyzje.

Coraz częściej prestiżem nie jest już umiejętność wypicia kilku drinków, ale dbanie o siebie.

Kluby i branża rozrywkowa odczuwają zmianę

Zmiana nawyków konsumentów zaczyna wpływać na całe branże. W Stanach Zjednoczonych w ciągu ostatnich dwóch lat zamknięto około 12% klubów nocnych. Oczywiście wpływ na to mają również rosnące koszty prowadzenia działalności oraz zmieniające się sposoby spędzania wolnego czasu, jednak mniejsze spożycie alkoholu jest jednym z elementów tej układanki.

Młodzi ludzie coraz częściej wybierają:

  • koncerty,
  • wydarzenia sportowe,
  • kawiarnie,
  • spotkania w domu,
  • aktywności na świeżym powietrzu,
  • wydarzenia bezalkoholowe.

Coraz więcej osób nie pije wcale

Według przytoczonych danych już około jedna czwarta dorosłych Amerykanów nie sięgnęła po alkohol przez cały ubiegły rok. Jeszcze kilkanaście lat temu taki wynik wydawałby się mało prawdopodobny.

Rosnąca popularność ruchów takich jak sober curious pokazuje, że abstynencja przestaje być kojarzona wyłącznie z leczeniem uzależnienia. Dla wielu osób jest po prostu świadomym wyborem stylu życia.

Polska również się zmienia

Zmiany widać także w naszym kraju.

Już ponad 220 polskich miast i gmin zdecydowało się na ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu. Samorządy tłumaczą te decyzje m.in. chęcią poprawy bezpieczeństwa mieszkańców, ograniczenia zakłócania porządku publicznego oraz zmniejszenia liczby interwencji policji i pogotowia.

Jednocześnie rośnie społeczne poparcie dla kolejnych ograniczeń. Według badań IBRiS większość Polaków opowiada się za zakazem sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych, a wśród młodych dorosłych odsetek zwolenników takich zmian jest jeszcze wyższy.

Czy to oznacza koniec kultury picia?

Nie. Alkohol prawdopodobnie pozostanie elementem wielu spotkań towarzyskich i rodzinnych. Zmienia się jednak jego rola.

Jeszcze niedawno niepicie wymagało tłumaczenia się. Dziś coraz częściej to wybór, który spotyka się ze zrozumieniem, a nawet uznaniem. W restauracjach i barach pojawia się coraz bogatsza oferta napojów bezalkoholowych, a producenci inwestują w piwa, wina i koktajle 0%.

Największą zmianą nie jest więc sam spadek sprzedaży alkoholu, ale zmiana sposobu myślenia. Coraz więcej osób zadaje sobie pytanie nie: „Dlaczego nie pijesz?”, lecz „Czy naprawdę mam ochotę dziś pić?”

Świadomy wybór zamiast społecznego obowiązku

Być może właśnie jesteśmy świadkami jednej z największych zmian obyczajowych ostatnich dekad. Tak jak kiedyś normą było palenie papierosów niemal wszędzie, tak dziś coraz więcej osób świadomie ogranicza alkohol, stawiając na zdrowie, dobre samopoczucie i jakość życia.

Niezależnie od tego, czy ktoś wybiera całkowitą abstynencję, czy po prostu pije rzadziej, jedno wydaje się pewne – przyszłość będzie należała do świadomych wyborów, a nie do społecznej presji.