Czy tradycyjna siłownia to dziś skazany na rotację model? Dlaczego potrzebujemy nowego podejścia

W branży fitness coraz głośniej mówi się o problemie, który przez wiele lat był ignorowany albo traktowany jako „normalny”: ogromna rotacja członków. Według najnowszego raportu branżowego (Hapana Fitness Forward 2025) przeciętna siłownia traci rocznie około 23% członków, a duże obiekty — nawet 28%. Innymi słowy: co czwarta osoba rezygnuje z miejsca, które miało być dla niej źródłem zdrowia, energii i wsparcia.
Ilona WIlk
Dzisiaj 09:15
Udostępnij
Czy tradycyjna siłownia to dziś skazany na rotację model? Dlaczego potrzebujemy nowego podejścia

Tak wysoka utrata klientów nie powinna być traktowana jako normą. Kluczowe pytanie brzmi: dlaczego kluby nie potrafią zatrzymać tych, których już pozyskały?

Dane ujawniają prawdziwe wyzwania branży

Raport jednoznacznie pokazuje, gdzie tkwią główne problemy tradycyjnych siłowni:

  • 41 procent obiektów ma trudności z utrzymaniem zaangażowania członków.

  • 38 procent klientów deklaruje, że nie widzi wystarczającej wartości w członkostwie i oczekuje niższej ceny.

  • 35 procent oczekuje spersonalizowanego podejścia, którego nie otrzymuje.

  • Tylko 31 procent siłowni wdrożyło technologie wspierające personalizację.

  • Tylko 34 procent wykorzystuje analitykę danych i raportowanie do lepszego zrozumienia potrzeb klientów.

  • Rotacja personelu sięga średnio 17 procent, a w klubach średniej wielkości nawet 23 procent.

Branża wciąż inwestuje głównie w sprzęt i powierzchnię treningową, zaniedbując systemowe wsparcie człowieka. W efekcie kluby nie odpowiadają na realne potrzeby swoich odbiorców: motywację, poczucie przynależności, widoczny postęp i relację z profesjonalistami.

To nie brak klientów jest problemem — to brak infrastruktury wspierającej zmianę

Coraz więcej badań potwierdza, że fundamentem sukcesu klubów fitness powinna być retencja. Gdy członkowie nie czują się prowadzeni i wspierani, szybko tracą motywację i przestają korzystać z usług. Efekt: spada liczba aktywnych karnetów, a koszty pozyskiwania nowych rosną nawet kilkukrotnie względem kosztów utrzymania obecnych klientów.

Branża stworzyła sprzęt.
Nie zbudowała systemów.

To fundamentalna luka, która prowadzi do systemowego niezadowolenia zarówno po stronie klientów, jak i właścicieli.

Nowy kierunek: fitness jako usługa wspierająca zdrowie i długowieczność

Rozwiązaniem jest zmiana filozofii działania klubów z modelu transakcyjnego na wspierający trwałe rezultaty. Przykładem takiego podejścia jest projekt Evolve Life, powstający w Warszawie. Nowy model zakłada:

  • Diagnostykę i zrozumienie indywidualnych potrzeb każdej osoby.

  • Integrację technologii (urządzenia noszone, analityka), która przekłada dane na konkretne zalecenia.

  • Systemy coachingowe wspierające zdrowe, długoterminowe nawyki.

  • Tworzenie mniejszych społeczności wzmacniających relacje i motywację.

  • Kadrę o kompetencjach z zakresu fizjoterapii i medycyny stylu życia.

  • Hybrydowy model kontaktu z klubem, także poza jego murami.

Raport Hapana potwierdza skuteczność takich działań:
Siłownie wdrażające technologie wspierające strukturę i zaangażowanie notują wzrost przychodów, wzrost aktywności członków oraz spadek liczby zawieszonych członkostw.

Wnioski dla branży

  1. Retencja musi stać się najważniejszym wskaźnikiem efektywności klubu.

  2. Personalizacja, edukacja i analiza danych powinny być standardem, a nie usługą dodatkową.

  3. Członkowie oczekują wsparcia w osiąganiu celów zdrowotnych, nie tylko dostępu do infrastruktury.

  4. Właściwa kultura organizacyjna oraz stabilny, kompetentny zespół są fundamentem zaufania i lojalności klientów.

  5. Nowy model fitness to inwestycja w długowieczność człowieka, a nie jedynie sprzedaż karnetów.

Tradycyjny model siłowni, oparty na sprzęcie i powierzchni treningowej, coraz częściej okazuje się niewystarczający. Dane jednoznacznie wskazują, że przyszłość branży należy do miejsc, które potrafią realnie wspierać zdrowie, nawyki i rozwój swoich członków.

Kluby, które zrozumieją tę zmianę i zbudują architekturę zaangażowania, staną się liderami rynku. Te, które pozostaną przy dotychczasowym podejściu, będą nadal tracić swoich klientów.